Od redaktora:

Roman Popkiewicz

Niektórym wolno więcej – to powiedzenie wyraża życiowy fakt, że nie wszyscy są równi. Są jednak sytuacje, kiedy aż przyjemnie na to popatrzeć. I z taką sytuacją właśnie mamy do czynienia.

W czasach, kiedy nawet taka firma jak Lamborghini otwarcie mówi, że za dwa lata każdy model w ofercie będzie już hybrydą plug-in, Ferrari jak gdyby nigdy nic prezentuje SUV-a z wolnossącym silnikiem V12 jako jeden ze swoich najważniejszych modeli w najbliższych latach.

Określenie SUV jest tu oczywiście bardzo umowne, bo przecież Purosangue jest po prostu czterodrzwiowym samochodem supersportowym, tyle że ze stylistycznymi elementami typowymi dla SUV-ów, chodzi jednak o to, że kiedy inni planują już głównie auta elektryczne, Ferrari jest chyba jedyną marką świata, która może sobie pozwolić na stwierdzenie, że jej to nie dotyczy. Być może drugą jest jeszcze Porsche, które też będzie wprowadzało modele elektryczne – jak następne generacje Macana oraz Caymana – jednak ewidentnie robi wszystko, żeby „911” w swoich najbardziej ekstremalnych wersjach GT3 i GT3 RS jeszcze długo zachowały swój wolnossący silnik jako jedyne źródło napędu (więcej o tym napiszemy za miesiąc).

Przed innymi nowe czasy otwierają jednak nowe możliwości, a najlepszym przykładem jest VW ID.Buzz, który nie miałby szans na seryjną produkcję jako samochód spalinowy. Dla nas ten model jest najlepszym autem elektrycznym, jakie Volkswagen wprowadził w ostatnich latach. Znakomicie zaprojektowany, dopracowany, nowoczesny, a przecież z wyjątkową historią. Samochód, którym po prostu chce się jeździć.

Polecamy:


OBUDZIĆ POŻĄDANIE


Nie jesteśmy pewni, czy Ferrari Purosangue jest SUV-em, czy po prostu autem supersportowym z elementami stylistycznymi typowymi dla SUV-ów, ale mniejsza o to – wielka premiera Ferrari na str. 12.




20 LAT WYŚCIGU ZBROJEŃ


Mówisz RS 6 – i wszystko jasne. Kombi o superosiągach jest w gamie Audi prawie osobną marką, a w tym roku obchodzi okrągłą, 20. rocznicę urodzin. Zapraszamy na przejażdżkę modelami wszystkich czterech generacji.