Od redaktora:

Rozwiń

Rok 2018 – biznes idzie do przodu

Europejski sektor pojazdów użytkowych zaczyna ten rok w całkiem niezłych nastrojach. Sprzedaż taboru wciąż się nie załamała, a widmo zapowiadanego kryzysu, chociaż nadal wisi nad gospodarką, to jak na razie na szczęście żadne wybitnie negatywne zdarzenia nie zaszły. Wystartował również sezon na premiery. Najpierw Mercedes pokazał nowego dostawczego Sprintera – Sprintera kolejnej generacji, potem MAN ujawnił średniolitrażowe silniki z linii D15 oraz miejską niskopodłogową rodzinę Lion’s City w następnym wcieleniu.

W połowie kwietnia, przy okazji celebrowania 90. rocznicy swojego funkcjonowania, DAF ma z kolei przedstawić wariant hybrydowy ECOCHAMPS oraz jeszcze raz powrócić do idei zintegrowanych konwojów, u niego noszącej nazwę EcoTwin. Poza tym Scania na maj przewidziała jazdy autami dystrybucyjnymi, których pojawienie się obwieściła na początku grudnia ubiegłego roku. Pewne ruchy zrealizują też – ale na naszym krajowym podwórku – Mercedes oraz IVECO. Ten pierwszy będzie promował akcję Fuel Duel, czyli program dotyczący tego, aby kierowca/właściciel sam się przekonał, ile może zaoszczędzić na paliwie, przesiadając się do Actrosa. IVECO zaś ma w maju zorganizować specjalne spotkanie poświęcone odmianom na paliwa alternatywne i z alternatywnymi zespołami napędowymi. Włosi od dawna są mianowicie bardzo zaangażowani w stawianie na gaz w postaci sprężonej lub skroplonej (CNG/LPG) jako realną użytkową i kosztową alternatywę w stosunku do oleju napędowego. Jako dowód na powyższe mogą przedstawić pełną paletę gazowych samochodów – od lekkiego dostawczego Daily, przez średniotonażowe Eurocargo, po Stralisa. W przypadku tego ostatniego oferta zalicza się do wyjątkowo szerokich, gdyż obejmuje aż trzy rzędy silników: Cursora 8 o maksymalnych 270 KM/1100 Nm, 300 KM/1200 Nm i 330 KM/1300 Nm, Cursora 9 o maksymalnych 400 KM i 1700 Nm oraz Cursora 13 o maksymalnych 460 KM i 2000 Nm. W efekcie ciężarówki zaopatrzone w te jednostki nadają się do wykonywania niezwykle szerokiego spektrum zadań: od klasycznej ciężkiej dystrybucji i pracy w służbach komunalnych czy nawet budownictwie, przez przewozy w ruchu regionalnym i krajowym, po typowe przemieszczanie ładunków w obsłudze zleceń na poziomie międzynarodowym, w tym na trasach prowadzących przez tereny wymagające topografcznie, jak obszary górzyste i górskie. Co równie ważne, część z tych silników jest stosowana w autobusach. Zgodnie z obecnymi tendencjami koncern stawia jeszcze na wydania hybrydowe i w pełni elektryczne.

Zapewne kolejna tura premier i prezentacji przypadnie na wakacje. To za sprawą organizowanych w cyklu dwuletnim we wrześniu w Hanowerze najważniejszych, a de facto dzisiaj jedynych targów poświęconych pojazdom komercyjnym, jakie wciąż zachowały uniwersalny, ciężarówko- -autobusowy oraz kontynentalny charakter. Nie można też zapomnieć o bardziej specjalistycznych, lecz ważnych dla branży imprezach, takich jak wrześniowe berlińskie InnoTrans, dedykowane zbiorowej komunikacji publicznej, albo wcześniejsze, czerwcowe Eurosatory w Paryżu, będące jedną z najistotniejszych na świecie wystaw przemysłu zbrojeniowego. W trakcie tego drugiego wydarzenia ujawnione powinny być m.in. dość niszowe produkty, takie jak zmilitaryzowane podwozie Renault K 8x8 oraz ciężki ciągnik siodłowo-balastowy Mercedes Arocs SLT.

W przypadku natomiast naszych przewoźników, mimo licznych zagrożeń, sektor jakoś daje radę. Chociaż zachodni piewcy wolnego rynku wciąż wymyślają nowe obostrzenia, rodzimi przedsiębiorcy nadal zachowują wysoką konkurencyjność. Może właśnie dlatego na horyzoncie widać kolejne ciemne chmury. To za sprawą wybitnie niekorzystnych dla nas – i dla innych podmiotów z tej części kontynentu – ostatecznych rozwiązań planowanych do wprowadzenia w ramach tzw. Pakietu Mobilności. W ogólnym rozrachunku, jeśli zostanie przyjęty w teraz proponowanej formie, doprowadzi bowiem do wybitnego osłabienia naszych frm. Nie ma co ukrywać, że zachodnim lobbystom głównie o to chodzi. Lecz skoro polski rząd bardziej musi się skupiać na łataniu dziur po problemach, jakie najpierw sam stworzył, taka sytuacja nikogo rozsądnego nie powinna dziwić. Podczas gdy my bez sensu bawimy się w swoim grajdołku, wielkie rzeczy przechodzą właśnie obok nas...