REKLAMA

2012 – nie będzie końca świata

Tak twierdzą hollywoodzcy twórcy nowego "dzieła" fabryki marzeń - filmu 2012. W sieci pojawił się trailer filmu, w którym ważna rolę odgrywa Bentley Continental Flying Spur, należący do rosyjskiego biznesmena. Auto ratuje życie pasażerom samolotu, wyskakując z samolotu, który chwilę później ma się roztrzaskać. Oczywiście żaden inny ze zgromadzonych w ładowni samolotu pojazdów "nie przeżywa" tego wydarzenia.

Zastanawia nas tylko moduł pozwalający na odpalenie silnika głosem. Nie spotkaliśmy tego dotąd w żadnym z modeli brytyjskiej marki. Nasz skradziony Bentley takiego cuda nie posiadał. Może to jakaś Russian Mafia Edition?

REKLAMA
Zobacz także:

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA