REKLAMA

Corolla IS F V8 - 421 KM w 50-letniej Toyocie Corolli

Toyota Corolla z 421-konnym silnikiem V8? Tak, dobrze widzicie. Takie cacko stworzył kierowca rajdowy Ryan Millen.

Toyota Corolla 1969 z silnikiem V8 Lexusa Materiały prasowe
Toyota Corolla 1969 z silnikiem V8 Lexusa
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 174 900 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Wyjątkowy egzemplarz widoczny na zdjęciu to pierwsza generacja Toyoty Corolli z 1969 roku. Maszyna została skrupulatnie odrestaurowana w Huntington Beach w Kalifornii. Niewątpliwie, ma w sobie nostalgiczny urok klasyka, ale niech nie zmyli was jej powierzchowność. Toż to prawdziwy sleeper!

Wciśnięcie pedału gazu zdradza wszystko. Leciwa Toyota Corolla wyrywa do przodu, niemalże zwijając kołami asfalt. Nic dziwnego, kiedy zobaczymy, kto jest autorem tej niezwykłej przeróbki. To nie kto inny, jak sam Ryan Millen, kierowca rajdowy znany ze swojej fantazji.

Toyota Corolla z silnikiem Lexusa

Samochód nazywa się Corolla IS F V8. I tak jak się już domyślacie, pod jej maskę trafił silnik wyjęty z Lexusa IS F z 2010 roku. Auto ma także podwozie z modelu IS F. To jednak dopiero początek tej historii.

Ryan Millen zbudował ten samochód na zamówienie kostarykańskiego przedsiębiorcy Javiera Quirósa, którego ojciec Xavier Quirós Oreamuno był założycielem czwartego najstarszego na świecie dystrybutora samochodów Toyoty.

Otwarta w latach 70. ubiegłego stulecia firma sprowadzała do Kostaryki samochody japońskiej marki oraz American Motors (AMC). Xavier zwrócił uwagę, że w gamie oszczędnych Toyot brakowało bardzo mocnych silników, dlatego eksperymentalnie przełożył silnik V8 z modelu Rambler American Scrambler do Corolli z 1967 roku.

Tak przygotowane auto startowało w lokalnych wyścigach, co ciekawe organizowanych w Kostaryce na... boiskach piłkarskich.

Zobacz także: Volvo XC60 T8 Twin Engine - mocne i prestiżowe

REKLAMA

REKLAMA

Eksperyment nie okazał się jednak sukcesem. Wkrótce Corolla V8 trafiła do Javiera, który używał jej na co dzień, dojeżdżając na studia w San Jose, a po trzech latach sprzedał. Po wielu latach Javiera dopadła nostalgia i postanowił odtworzyć samochód swojego ojca.

Zwrócił się z tym do Ryana Millena, który jednak odradził budowę dokładnie takiego samego samochodu – połączenie Corolli z silnikiem amerykańskiej, nieistniejącej już marki nie było przecież udane, a poza tym części okazały się zbyt drogie i trudno dostępne.

Quirós szybko zgodził się z doświadczonym tunerem i rajdowcem – zależało mu, żeby samochód był jak najbardziej niezawodny i łatwy w naprawie.

Potężny silnik w niedużym aucie

Ryan Millen bez wahania odrestaurował nadwozie Corolli z 1969 roku i zamocował je na podwoziu Lexusa IS F z 2010 roku, wstawiając pod maskę również silnik V8 z tego samochodu. Wykonanie projektu zajęło mu okrągły rok.

Zastanawiacie się może, jak udało się zmieścić 5-litrowy silnik V8 do subkompaktowego auta z końca lat 60. ubiegłego wieku? Nadwozie trzeba było poszerzyć o 28 centymetrów i wydłużyć o niemal 8 centymetrów, choć podłoga Lexusa IS F została skrócona o ponad 35 centymetrów.

Zobacz także: Mitsubishi Eclipse Cross - niskie koszty eksploatacji

REKLAMA

Na błotnikach pojawiły się dodatkowe nadkola, a pokrywę bagażnika i maskę Millen zrobił z włókna szklanego. We wnętrzu pojawiły się natomiast współczesne sportowe fotele, przycisk do uruchamiania silnika i system multimedialny z Lexusa.

5-litrowy motor ma 421 KM mocy przy 5200 obr./min i 503 Nm momentu obrotowego przy 6600 obr./min. Ośmiostopniowa automatyczna skrzynia biegów przenosi napęd na tylną oś, przy której pracuje mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Akio Toyoda z pomocą

Z tyłu zamontowano wielowahaczowe zawieszenie, a z przodu podwójne wahacze. Do projektu swoje trzy grosze wtrącił nawet Akio Toyoda, prezydent Toyoty i przyjaciel Javiera, który zaproponował, by zmienić odcień lakieru – oryginalna zieleń została zastąpiona kolorem Olive Green.

Zgodnie z życzeniem właściciela auta, Millen zlikwidował niemodne chromowane zdobienia i kierunkowskazy na bokach. Siedzenia wykończono czarną alcantarą z przeszyciami w kolorze nadwozia. Koła opracowało TRD, stylizując je na lata 70.

Corolla IS F V8 dołączyła do kolekcji kilkunastu samochodów, którymi Quirós jeździ na co dzień, nie pozwalając im się kurzyć w garażu. Samochód kosztował ćwierć miliona dolarów, ale taki wydatek nie ostudził zapału biznesmena. Razem z Millenem już zaczynają prace nad kolejną Corollą. Tym razem będzie to dwudrzwiowy sedan z 1967 roku.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA