Akumulator ze stałym elektrolitem coraz bliżej. Większy zasięg, krótsze ładowanie

Akumulatory ze stałym elektrolitem zapewnią dwukrotnie większy zasięg i trzykrotnie krótszy czas ładowania. Liderem w liczbie zgłoszeń patentowych na tę technologię jest obecnie Toyota.

Prototypowa Toyota fot. materiały prasowe
Prototypowa Toyota

Toyota chwali się, bo ma czym – zarejestrowała bowiem najwięcej patentów związanych z „bateriami” ze stałym elektrolitem. Tak przynajmniej wynika z analizy opracowanej dla japońskiej gazety ekonomicznej Nikkei. Toyota zgłosiła 1331 patentów, zatem trzy razy więcej niż zajmujący drugie miejsce Panasonic (445 patentów). Z pięciu firm najaktywniejszych na tym polu cztery to japońskie przedsiębiorstwa. Ranking został opracowany na zlecenie Nikkei przez firmę analityczną Patent Result, która przeanalizowała dane Światowej Organizacji Własności Intelektualnej ONZ. Badanie uwzględniło patenty z 10 krajów i regionów z okresu od początku 2000 roku do marca 2022 roku.

Akumulator ze stałym elektrolitem – trzy razy szybsze ładowanie

„Baterie” ze stałym elektrolitem to zupełnie nowa technologia, która zrewolucjonizuje branżę motoryzacyjną i otworzy nowe perspektywy rozwoju bezemisyjnego transportu. Według przewidywań naukowców nowa „bateria” dwukrotnie zwiększy zasięg samochodu elektrycznego i trzykrotnie skróci czas ładowania. Głównym problemem, który pozostaje do rozwiązania, są koszty produkcji. Jak podaje Nikkei, na obecnym etapie rozwoju akumulatory ze stałym elektrolitem są ponad czterokrotnie droższe od typowej „baterii” litowo-jonowej z elektrolitem ciekłym. Do tej pory kilku firmom udało się wprowadzić na rynek małe akumulatory tego typu do niewielkich urządzeń, ale te do samochodów elektrycznych wciąż pozostają w fazie testów.

Zobacz także: akumulatory ze stałym elektrolitem - Nissan zapowiada przełom

Badania nad nowymi technologiami "baterii"

Toyota prowadzi badania nad akumulatorami ze stałym elektrolitem od lat 90. XX wieku. Prace te przyspieszyły w ostatnich kilku latach – między 2016 a 2020 rokiem firma zwiększyła liczbę zgłoszonych patentów z tej dziedziny o około 40 procent. Zastrzeżone technologie dotyczą m.in. konstrukcji, materiałów i procesów produkcyjnych. W 2020 roku Toyota rozpoczęła testy pierwszego na świecie prototypowego samochodu elektrycznego z „bateriami” ze stałym elektrolitem, który otrzymał nawet tablice rejestracyjne. W tym samym roku razem z firmą Panasonic założyła spółkę joint venture produkującą „baterie” do samochodów i prowadzącą badania nad akumulatorami ze stałym elektrolitem i innymi nowymi technologiami gromadzenia energii. Toyota przewiduje, że pierwsze komercyjne samochody z nowym rodzajem akumulatorów wprowadzi do sprzedaży w połowie dekady. Według obecnych planów najpierw będą to hybrydy, a dopiero w drugiej kolejności auta elektryczne.

200 gigawatogodzin baterii rocznie do 2030 roku

Jak zapowiedział w 2021 roku prezydent Toyoty Akio Toyoda, do 2030 roku Toyota zainwestuje 13,5 miliarda dolarów w rozwój akumulatorów trakcyjnych do samochodów i zwiększenie ich możliwości produkcyjnych do 200 gigawatogodzin rocznie. Firma planuje osiągnąć roczną sprzedaż na poziomie 8 milionów zelektryfikowanych samochodów, w tym 2 milionów bezemisyjnych aut. Celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku, a w ciągu najbliższych trzech dekad konsekwentne ograniczanie emisji dzięki dalszemu doskonaleniu wszystkich czterech rodzajów zelektryfikowanych napędów – pełnych hybryd (HEV), hybryd plug-in (PHEV), aut elektrycznych na baterie (BEV) oraz samochodów na wodór (FCEV).

Toyota planuje także w drugiej połowie tej dekady obniżyć o połowę cenę „baterii” do samochodu elektrycznego w porównaniu z elektrycznym SUV-em bZ4X, który wchodzi na rynek w tym roku. Ma to ułatwić przestawienie do 2035 roku całej gamy marki w Europie na bezemisyjne napędy.

REKLAMA