REKLAMA

Akumulator ze stałym elektrolitem – ładowanie auta w 15 minut

Toyota zapowiada, że ładowane w zaledwie 15 minut akumulatory do samochodów elektrycznych pojawią się na rynku już w 2025 roku.

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid Materiały prasowe
Toyota RAV4 Plug-in Hybrid

Działający prototyp baterii litowo-jonowej ze stałym elektrolitem powstał w laboratoriach Toyoty. Nowy typ ogniw zapewni znacznie większy zasięg przy tej samej wielkości w porównaniu ze stosowanymi obecnie akumulatorami litowo-jonowymi. Japoński koncern planuje wprowadzenie nowego rozwiązania na rynek w 2025 roku. Wówczas ładowanie przeciętnego samochodu elektrycznego może trwać 15 minut.

Toyota eksperymentuje z alternatywnym zasilaniem samochodów już od ponad dwóch dekad. Hybrydowego Priusa marka wprowadziła na rynek 23 lata temu i długo w swoim programie niskoemisyjnych samochodów koncentrowała się na hybrydach (HEV) oraz na autach na wodorowe ogniwa paliwowe (FCEV). Jednak w ostatnich latach włączyła do swojego planu elektromobilności także auta elektryczne na baterie (BEV).

Toyota zainwestowała ponadto w produkcję i rozwój baterii, we współpracy z firmą Panasonic oraz rozpoczęła współpracę z BYD, chińskim producentem baterii i samochodów elektrycznych. Zabezpieczyła także dostawy litu, inwestując w australijską firmę Orocobre.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Akumulatory nowej generacji w drodze

Najważniejszym elementem układanki, jeśli chodzi o sukces samochodów elektrycznych, są baterie nowej generacji, które pozwolą na to, by auto elektryczne stało się równie funkcjonalne jak samochód spalinowy.

Bo przecież przekonywanie opinii publicznej, że 1-1,5 godziny ładowania szybką ładowarką to niewiele, traci na wiarygodności, kiedy wyobrazimy sobie, że podczas długiej podróży zjeżdżamy na stację, by zjeść obiad i uzupełnić zapas energii w samochodzie, ale do każdego punktu ładowania ustawia się kolejka choćby trzech samochodów.

 

REKLAMA

Celem dążeń inżynierów jest dziś akumulator litowo-jonowy ze stałym elektrolitem, nad czym producenci pracują od kilku lat. W niedawnym wywiadzie z Automotive News wiceprezes Toyoty Keiji Kaita oświadczył, że firma opracowała już działający prototyp takiej baterii, którego pełne naładowanie trwa do 15 minut. Wyposażony w nią samochód miał zostać zaprezentowany podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Tokio, które jak wiadomo, zostały przesunięte na przyszły rok z powodu pandemii.

Producent prowadzi na razie zaawansowane testy, a sprzedaż aut z akumulatorami ze stałym elektrolitem rozpocząć się ma dopiero za około pięć lat. W tym czasie Japończycy muszą zapewnić swojemu wynalazkowi bezpieczeństwo i trwałość oraz odporność na częste ładowanie.

Akumulatory ze stałym elektrolitem coraz bliżej

Akumulatory litowo-jonowe ze stałym elektrolitem ładują się szybciej, dają większy zasięg i mają większą gęstość energii niż obecnie używane akumulatory litowo-jonowe. Obecnie naukowcy skupiają się na elektrolicie siarkowym, który ułatwia bardziej wydajny transfer jonów między elektrodami. Teraz muszą znaleźć taki elektrolit, który nie będzie się deformował podczas ładowania i rozładowywania.

Ekspert Toyoty podkreśla, że kolejny przełom w rozwoju nowego akumulatora może być wynikiem zmiany konstrukcji lub zastosowania nowych materiałów. Może się okazać, że siarka w elektrolicie zostanie zastąpiona inną substancją. Do rozwiązania są także kwestie skalowalności, aby można było uruchomić masową produkcję. Kiedy to się powiedzie, czeka nas kolejna rewolucja – nie tylko na rynku samochodów hybrydowych i elektrycznych, ale także energetyki, urządzeń mobilnych i elektroniki użytkowej.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA