Alfa Romeo F1 Team ORLEN po GP Singapuru: punkty były blisko

Weekendowy wyścig o Grand Prix Singapuru nie należał do łatwych. Zespół Alfa Romeo F1 Team ORLEN pokazał jednak mocną formę, a szanse na zdobycie punktów zostały rozwiane dopiero pod koniec wyścigu, przez szarżującego mistrza świata.

Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022 fot. materiały prasowe/Alfa Romeo F1 Team ORLEN
Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022

Przed wyścigiem o Grand Prix Singapuru szef zespołu Alfa Romeo F1 Team ORLEN, Frédéric Vasseur, powiedział że w czasie przerwy od startów ekipa mocno pracowała nad przeanalizowaniem wcześniejszych wyścigów i dopracowaniem poprawek na ostatni etap sezonu, rozgrywający się na torach w Azji. Vasseur podkreślał przy tym, że tor uliczny w Singapurze jest wymagający z wielu względów, i miał wiele racji. Pokazał to choćby sam niedzielny wyścig, którego start został przełożony o około godzinę ze względu na silne opady deszczu, przez co większa część rywalizacji toczyła się na wilgotnej nawierzchni, z wykorzystaniem przejściowych opon.

Pierwsze sesje treningowe potoczyły się dla zespołu bezproblemowo. Valtteri Bottas wykręcił 13. i 7. czas w kolejnych treningach, zaś Zhou Guanyu był w tabeli czasów na pozycjach 17. i 15. Kierowcom i inżynierom udało się zebrać wiele cennych danych przed sesją kwalifikacyjną i samym wyścigiem.

Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022fot. materiały prasowe/Alfa Romeo F1 Team ORLEN
Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022

Kwalifikacje do GP Singapuru

Sobotnia sesja kwalifikacyjna toczyła się na śliskiej nawierzchni. W takich warunkach nieźle poradził sobie Zhou Guanyu, który awansował do drugiej części czasówki. Ostatecznie Chińczyk wywalczył czas dający mu 15. lokatę na polach startowych przed niedzielnym wyścigiem. Valtteri Bottas o włos stracił szansę na Q2, ostatecznie zajmując 16. miejsce.

– Wynik kwalifikacji nie jest tym, czego oczekiwaliśmy po niezłej formie prezentowanej w piątkowych treningach. Ostatecznie nie udało nam się wycisnąć tego samego tempa w zmiennych warunkach. Valtteri był blisko wyjścia z Q1, ale kiedy warunki na torze się poprawiły, jego opony przestały dobrze pracować. Zhou z kolei pokazał dobre tempo w Q1, ale w Q2 wystarczyło ono zaledwie na 15. miejsce. Przebijanie się do przodu na tym torze nie jest łatwe, więc musimy tym mocniej się starać. Na suchym torze nasze tempo jest niezłe. Jeśli będzie mokro, cóż, wszystko się może zdarzyć – podsumował kwalifikacje Frederic Vasseur.

Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022fot. materiały prasowe/Alfa Romeo F1 Team ORLEN
Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022

Wyścig ze zmiennym szczęściem

Podsumowując weekend w Singapurze trzeba powiedzieć, że była to trudna przeprawa. Ostatecznie Valtteri Bottas zajął 11. miejsce, a więc tuż za punktowanymi pozycjami. W ostatniej części wyścigu został bowiem wyprzedzony przez mającego świetne tempo aktualnego mistrza F1 Maxa Verstappena, który oprócz Bottasa wyprzedził jeszcze kilku innych rywali na ostatnich kółkach wyścigu. Z kolei Zhou padł niestety ofiarą kolizji z Nicholasem Lafitim. W wyniku zderzenia samochód Chińczyka nie nadawał się do dalszego ścigania i zespół wycofał go z dalszej rywalizacji.

Pomimo niekorzystnego wyniku, zespół Alfa Romeo F1 Team ORLEN utrzymuje szóstą pozycję w klasyfikacji generalnej konstruktorów, gromadząc do tej pory 52 punkty. Wśród kierowców Valtteri Bottas pozostał natomiast na niezłej 10. lokacie, z 46 zgromadzonymi dotąd punktami.
Kolejny weekend wyścigowy już za kilka dni. Kierowcy ścigać się będą na japońskim torze Suzuka, gdzie celem jak zawsze będą cenne punkty, które pomogą zespołowi utrzymać 6. miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu.

Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022fot. materiały prasowe/Alfa Romeo F1 Team ORLEN
Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Singapuru 2022

Na pewno pomoże w tym sucha i bezdeszczowa pogoda, ale także to, o czym wspomina szef Alfa Romeo F1 Team ORLEN. Potwierdził on bowiem, że w Japonii oba bolidy otrzymają poprawki, nad którymi w ostatnim czasie ciężko pracowali inżynierowie, przy merytorycznym wsparciu Roberta Kubicy, kierowcy rezerwowego. Polak wykonał już w tym sezonie kilka przejazdów treningowych oraz regularnie pracuje w symulatorze w szwajcarskiej siedzibie zespołu, dając bezcenny wkład w rozwój obecnego bolidu.