Alfa Romeo F1 Team ORLEN po GP Węgier. Kubica znów w treningu

Zespół Alfa Romeo F1 Team ORLEN zaliczył dobry weekend, choć wynik końcowy nie odzwierciedla przebiegu kwalifikacji i większej części wyścigu. Za kierownicą w pierwszym treningu znów zasiadł Robert Kubica.

Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Węgier 2022 fot. materiały prasowe/Alfa Romeo F1 Team ORLEN
Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Węgier 2022

Zespół Alfy Romeo pokazał na torze Hungaroring mocną formę, kiedy przez dużą część niedzielnego wyścigu o Grand Prix Węgier obaj kierowcy mieścili się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej. Pod koniec jednak Valtteri Bottas musiał wycofać się z rywalizacji, zaś Zhou Guanyu ukończył zawody na 13. pozycji. Tymczasem jeszcze w sobotę, w czasie kwalifikacji, zarówno szef zespołu, jak i obaj kierowcy, mieli duże nadzieje na punkty, kiedy Bottas wywalczył bardzo wysoką 8. pozycję startową, zaś Zhou Guanyu awansował do drugiej części kwalifikacji, zajmując na koniec 12. miejsce i taką też pozycję na starcie do niedzielnej rywalizacji.

Alfa Romeo F1 Team ORLEN w GP Węgier – Kubica znów w bolidzie

Grand Prix Węgier było dla Roberta Kubicy kolejną okazją do tego, by zasiąść za kierownicą bolidu Formuły 1 i wykonać w sumie 20 okrążeń – niezwykle cennych dla całego zespołu inżynierów, przygotowujących bolidy dla etatowych kierowców. Polak wykręcił 19. czas sesji, ale w treningach nie chodzi o tabele, a o zbieranie danych, pozwalających na wprowadzenie poprawek w działaniu bolidu.

Robert Kubica w GP Węgier 2022fot. materiały prasowe/Alfa Romeo F1 Team ORLEN
Robert Kubica w GP Węgier 2022

– Zawsze dobrze jest znów zasiąść w bolidzie, bo za każdym razem jest coś, czego można się nauczyć. Drugi raz w ciągu tygodnia, po treningu przed Grand Prix Francji, warunki na torze były odmienne. Przeprowadziliśmy kilka testów i odkryliśmy kilka nowych rzeczy. Podsumowując, myślę że wykonaliśmy dobrą pracę. W naszych bolidach pojawiło się kilka ulepszeń, więc musiałem bardzo uważać, żeby niczego nie uszkodzić, ale i tak miałem dużo przyjemności z jazdy. Wyjechałem na twardej mieszance opon, później zmieniliśmy je na miękkie, a to nigdy nie jest łatwe, przesiąść się z jednego rodzaju na inny. Tu jednak wszystko poszło dobrze – podsumował swoją pracę Robert Kubica.

Alfa Romeo F1 Team ORLEN w GP Węgier – kwalifikacje

Bardzo dobry występ obu kierowców Alfa Romeo F1 Team ORLEN w kwalifikacjach dał nadzieję na rewanż po nieudanym zeszłotygodniowym Grand Prix Francji. Valtteri Bottas awansował do trzeciej części czasówki, wykręcając na koniec świetny czas okrążenia, dający mu 8. pozycję startową przed niedzielnym wyścigiem. Zhou Guanyu był z kolei 12., niewiele – bo zaledwie 0,1 sekundy – tracąc do czołowej dziesiątki. Zadowolony z tych wyników był szef zespołu Frederic Vasseur, który przyznał, że zespół wykonał świetną pracę,

Bottas po kwalifikacjach powiedział:
– Pozytywne jest to, że wróciliśmy do Q3 i w końcu poskładaliśmy wszystko tak, że wynik jest zadowalający. Byliśmy bliżej zespołu Alpine, niż sądziliśmy, co jest dobrym znakiem. Wygląda na to, że wykonaliśmy spory progres od ostatniego wyścigu. Spodziewam się jutro dobrej walki, bo nie jesteśmy pośród mocnych zespołów środka stawki, gdzie różnice są niewielkie. Mamy nadzieję na zdobycie punktów, choć na tym torze nie jest łatwo wyprzedzać.

Zhou Guanyu po kwalifikacjach nie krył zadowolenia:
– Jestem w miarę szczęśliwy z powodu tego, jak poszły nam dzisiejsze kwalifikacje. Oba auta przedostały się do Q2 i znów pokazaliśmy, że jesteśmy mocni wśród zespołów środka stawki. Byłem też pod wrażeniem tempa, jakie oferował dziś nasz bolid, a trzecia część kwalifikacji była bardzo blisko. Niestety trafiłem na spory ruch na torze, przez co nie dogrzałem opon i stąd niewielka strata do pierwszej dziesiątki. Wynik stawia nas na dobrej pozycji do wyścigu, będziemy walczyć o przywiezienie cennych punktów.

Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Węgier 2022fot. materiały prasowe/Alfa Romeo F1 Team ORLEN
Alfa Romeo F1 Team Orlen w GP Węgier 2022

Alfa Romeo F1 Team ORLEN w GP Węgier – wyścig

Wysoka pozycja w kwalifikacjach przełożyła się na dobre miejsca w trakcie wyścigu, jednak na koniec wynik okazał się rozczarowujący. Nie krył tego szef zespołu Frederic Vasseur, który powiedział:

Dzień, który zapowiadał się świetnie, przyniósł na koniec rozczarowanie. Na starcie straciliśmy co prawda kilka miejsc w obu samochodach, ale Valtteri był w stanie przebić się z powrotem do czołowej dziesiątki. Niestety awaria systemu paliwowego zmusiła nas do wycofania bolidu na kilka okrążeń przed końcem. Z kolei drugi z zawodników, Zhou Guanyu, który także zaliczył stratę na samym starcie, na koniec wyścigu wywalczył 13. pozycję. Mieliśmy nadzieję na więcej i szkoda, że dobry wynik z kwalifikacji nie przełożył się na punkty. Przed nami wakacyjna przerwa, mamy więc czas na to, by zrozumieć co poszło nie tak i wrócić na drugą część sezonu, w tym trzy europejskie rundy, mocniejszymi.