Aston Martin Valhalla – oficjalna premiera

Aston Martin Valhalla debiutuje jako rasowy supersamochód z napędem hybrydowym o mocy 950 KM. Producent celuje w czas okrążenia Północnej Pętli na poziomie 6 min 30 s. Zobaczcie to cudo!

Aston Martin Valhalla fot. materiały prasowe
Aston Martin Valhalla

Aston Martin Valhalla został oficjalnie zaprezentowany w wersji produkcyjnej. Samochód przeszedł kilka zmian w stosunku do ostatnich zapowiedzi. Jedną z nich jest rezygnacja z autorskiego silnika V6 na rzecz jednostki V8 od AMG. Ale po kolei.

REKLAMA

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Aston Martin Valhalla – nadwozie

Spójrzcie na te piękne linie flagowego Aston Martina. Wszystko się tu zgadza. Jest klasyczny duch marki w postaci charakterystycznego grilla i kształtu przednich lamp i jest głęboka zieleń nadwozia. Valhalla na zdjęciach prezentuje się jak doskonały przykład stylistyki retro, połączonej z nowoczesnością linii współczesnych supersamochodów.

Aston Martin Valhallafot. materiały prasowe
Aston Martin Valhalla

O wyjątkowości tego samochodu decydują detale. Wspomniana już atrapa chłodnicy i reflektory, ale też lusterka umieszczone na cienkich pałąkach, efektowny garb na dachu, służący do zagarniania jak największych ilości do chłodzenia układu napędowego czy rasowo wkomponowane z tyłu końcówki wydechu. Nie mówiąc o tylnych światłach czy spoilerze. Wszystko tu jest po prostu arcydziełem motoryzacyjnego designu.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Aston Martin Valhalla – V8 zamiast V6

Przejdźmy do napędu. Wiemy już od dość dawna, że model Valhalla ma być hybrydą i to się potwierdza. Flagowy model Aston Martina to hybryda plug-in o skromnym zasięgu w trybie elektrycznym, liczącym kilkanaście kilometrów. W tym przypadku bardziej istotne od możliwości bezgłośnego i bezemisyjnego przemieszczania są osiągi i wsparcie elektrycznego silnika, jakie jest w tej kwestii zapewniane.

Aston Martin Valhallafot. materiały prasowe
Aston Martin Valhalla

REKLAMA

REKLAMA

A co z silnikiem spalinowym? No właśnie, niedawno temu pisaliśmy jeszcze o tym, że Aston opracował swój własny silnik V6 o pojemności 3 litrów, który miał oferować moc dochodzącą do 1000 KM. Co więcej, oznaczenie tej jednostki, TM01, to hołd dla Polaka, Tadeusza Marka, znanego jako Tadek Marek. To polski inżynier, żyjący w latach 1908-1982, który pochodził z Krakowa, ale po wybuchu II wojny światowej wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Po wojnie rozpoczął pracę w Aston Martinie, gdzie zajmował się projektowaniem silników. Jeden z nich to jednostka rzędowa, 6-cylindrowa, która z 3,7 litra pojemności wyciskała 240 KM. Silnik ten był montowany w modelach Aston Martina do roku 1973 i napędzał m.in. DB4, DB5, DB6 i DBS.

Wróćmy jednak do napędu Valhalli. Otóż okoliczności w postaci przejęcia marki przez Lance’a Strolla i zatrudnienia byłego szefa AMG Tobiasa Moersa sprawiły, że powrócono do koncepcji silnika zaczerpniętego z magazynów AMG. Samochód będzie, jak wspomnieliśmy, hybrydą plug-in z elektrycznie napędzaną przednią osią. Zmieni się przy tym także cena samochodu, który pierwotnie kosztować miał 1,3 mln dolarów i powstać w liczbie 500 egzemplarzy, natomiast obecnie mówi się o kwocie 800 tys. dolarów i większej serii produkcyjnej.

Aston Martin Valhalla - osiągi

Aston Martin Valhallafot. materiały prasowe
Aston Martin Valhalla

Silnik V8 o pojemności 4 litrów, z systemem twin turbo, to jednostka zasilająca model AMG GT Black Series, zdolna wkręcać się do 7200 obr./min i generować moc około 750 KM. Co ciekawe, silniki mają być składane w Wielkiej Brytanii z części dostarczanych przez AMG. Jednostka benzynowa przenosić będzie moc na tylne koła za pomocą 8-stopniowej skrzyni automatycznej o dwóch sprzęgłach.

Do tego dojdą nie jeden, a dwa silniki elektryczne – jeden napędzający przednią oś, a drugi połączony ze skrzynią biegów. Elektryczne wspomaganie dołoży około 200 KM, dając systemową moc na poziomie 950 KM i moment obrotowy 1000 Nm. Ma to pozwolić na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,5 sekundy i rozpędzenie do maksymalnej prędkości 350 km/h. Dla producenta ważne jest jednak jeszcze jedno – osiągnięcie czasu przejazdu północnej pętli toru Nurburgring w czasie 6 min 30 s. To nie lada cel, bo obecny rekord dla samochodów produkcyjnych to 6:43.3 uzyskane przez Porsche 911 GT2 RS.

Więcej szczegółów, w tym zdjęcia wnętrza i dokładne dane techniczne, poznamy niebawem. Tymczasem zajrzyjcie do galerii zdjęć i dajcie znać w komentarzach, czy podoba się wam nowa Valhalla.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA