Aston Martin Valkyrie AMR Pro. 1000 KM z V12

Aston Martin Valkyrie AMR Pro to bardziej ekstremalna wersja „kosmicznego” hipersamochodu, jakim jest hybrydowy model Valkyrie. Tu hybrydy nie ma, ale mocy nie brakuje.

Aston Martin Valkyrie AMR Pro fot. materiały prasowe
Aston Martin Valkyrie AMR Pro

Model Valkyrie AMR Pro był zapowiadany już od trzech lat, kiedy to został pokazany w prototypowej formie na salonie samochodowym w Genewie. Dziś wiemy już o wiele więcej o wersji produkcyjnej, która imponuje swoimi możliwościami.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Z zewnątrz samochód przypomina swojego cywilnego brata, ale jest doposażony w zaawansowany pakiet aerodynamiczny, w tym potężne tylne skrzydło. W rzeczywistości Valkyrie AMR Pro ma wiele wspólnego z przygotowywanym bolidem klasy Hypercar, mającym startować w wyścigach długodystansowych według nowych zasad.

Zmodyfikowana karbonowa konstrukcja ma aż o 380 mm większy rozstaw osi, a i koła rozstawione są szerzej – z przodu o 96 mm, z tyłu zaś o 115 mm. W sumie o 266 mm większa jest też długość nadwozia. Oczywiście wszystko to w odniesieniu do „zwykłego” Valkyrie. Jak informuje producent, Valkyrie AMR Pro potrafi wygenerować docisk aż dwukrotnie większy niż cywilny model, a to duży wyczyn.

Aston Martin Valkyrie AMR Profot. materiały prasowe
Aston Martin Valkyrie AMR Pro

Jeśli chodzi o napęd, to na wstępie zdradziliśmy co nieco. Otóż dla zaoszczędzenia masy porzucono układ hybrydowy i pozostawiono tylko i aż wolnossący silnik V12 o pojemności 6,5 litra, opracowany przez Coswortha. Jednostka ta wkręca się aż na 11000 obr./min, generując moc 1000 KM. Jak przekłada się to wszystko na osiągi? Aston Martin twierdzi, że Valkyrie AMR Pro oferuje na torze możliwości zbliżone do bolidu Formuły 1, a okrążenie toru Le Mans ma pokonać w czasie 3 min 20 s, czyli na poziomie bolidów klasy LMP1. A to mówi wszystko.

Na koniec raczej smutna informacja dla multimilionerów chcących mieć w swojej kolekcji to cudo. Otóż trzeba się bardzo spieszyć, bo wyprodukowanych zostanie zaledwie 40 egzemplarzy Valkyrie AMR Pro, w tym dwa prototypy. Wszystkie będą z kierownicą po lewej stronie, a pierwsze dostawy jeszcze w tym roku.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA