REKLAMA

Audi R8 LMS GT4 - bestia na tor

Audi Sport zaprezentowało model R8 LMS GT4 podczas kwietniowego salonu samochodowego w Nowym Jorku. Teraz rusza sprzedaż wyścigówki.

Audi R8 LMS GT4
Audi R8 LMS GT4
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 699 000 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Audi R8 LMS GT4 dołącza do modeli R8 LMS GT3 oraz RS 3 LMS, samochodów przeznaczonych na tor wyścigowy, dostępnych dla niemal każdego, kto wyłoży odpowiednią sumę.

Jeśli chodzi o cenę, R8 LMS GT4 jest już dostępny na zamówienie i w Niemczech kosztuje od 198 tys. euro, czyli w przeliczeniu około 850 tys. złotych. To kwota bez podatku VAT. Wartość brutto przekracza 1 mln złotych.

REKLAMA

REKLAMA

Audi R8 LMS GT4
Audi R8 LMS GT4

Samochód jest przez Audi Sport określany idealnym autem wyścigowym dla amatorów. Choć ostatnie słowo może wprowadzać w błąd. Do prowadzenia tej napędzanej na tylną oś bestii potrzeba ponadprzeciętnych umiejętności.

Do napędu Audi R8 LMS GT4 służy znany z modelu R8 wolnossący silnik V10 o pojemności 5,2 litra. Moc maksymalna sięga tutaj 495 KM, a maksymalny moment obrotowy to 550 Nm.

REKLAMA

Audi R8 LMS GT4
Audi R8 LMS GT4

W przeciwieństwie jednak do drogowej wersji, napędzanej na cztery koła, tylnonapędowe R8 LMS GT4 nie może być prowadzone po drogach publicznych. Dla tych, którzy chcieliby zaznać przyjemności z jazdy potężnym R8 z napędem na tylne koła, Audi przygotowało limitowany do 999 egzemplarzy model R8 V10 RWS, o którym pisaliśmy niedawno.

REKLAMA

REKLAMA

Audi R8 LMS GT4
Audi R8 LMS GT4

Wracając jednak do R8 LMS GT4. Według danych producenta, przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mniej niż cztery sekundy, a maksymalna prędkość to 250 km/h. Oczywiście to zależy od ustawień aerodynamiki czy samego silnika.

REKLAMA

Audi R8 LMS GT4
Audi R8 LMS GT4

Jeszcze jedno. Mimo swoich rozmiarów i potężnego silnika, za to bez choćby napędu quattro, auto "na sucho" waży 1460 kilogramów.

Pierwsze dostawy do klientów Audi Sport przewiduje na koniec 2017 roku. Są jacyś chętni wśród was?

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA