Audi e-tron zmienia nazwę na Q8 e-tron. Premiera 9 listopada

Audi zapowiada face lifting modeli e-tron i e-tron Sportback. Wraz ze zmianami pojawi się nowa nazwa. Topowe elektryczne SUV-y marki będą od tej pory znane jako Q8 e-tron i Q8 Sportback e-tron.

Audi Q8 e-tron i Q8 Sportback e-tron teaser fot. materiały prasowe
Audi Q8 e-tron i Q8 Sportback e-tron - zapowiedź

Audi nazywa swoje elektryczne modele, używając dopisku e-tron, ale e-tron to także pełna nazwa jednego z elektrycznych SUV-ów marki, co może być nieco mylące, szczególnie kiedy gama elektryków zostanie niebawem poszerzona o kolejne samochody. Teraz to się jednak zmieni, bo ten pierwszy elektryczny model w gamie marki otrzymać ma już 9 listopada nową, uporządkowaną nazwę, która pozwoli w prosty sposób spozycjonować go w gamie modelowej. Zatem zamiast Audi e-trona będziemy mieć Audi Q8 e-tron, a obecny e-tron Sportback stanie się Q8 Spotback e-tronem.

Zobacz także: Audi Q8 czy Audi e-tron: spalinowy vs. elektryczny - TEST

Uporządkowanie tego bałaganu jest konieczne w obliczu nadchodzących premier elektrycznych modeli. Obecnie Audi, poza e-tronem, ma już mniejszego SUV-a Q4 e-tron oraz jego wersję z nisko opadającą linią dachu – Q4 Sportback e-tron. Jest też flagowy sedan e-tron GT oraz jego sportowy wariant RS e-tron GT. Dlaczego Audi od razu nie dodało e-tronowi nazwy Q8 e-tron, tego nie wiemy. Teraz jednak staje się to nieistotne, a widząc nową nazwę modelu od razu wiedzieć będziemy, jakich rozmiarów możemy się po nim spodziewać.

 

 

Premiera Audi Q8 e-trona i Q8 Sportbacka e-tron zaplanowana jest na 9 listopada, ale póki co niewiele wiemy na temat zmian, jakich poddany zostanie e-tron. Nieznacznie zmieniona zostanie sygnatura lamp tylnych, choć ogólny zamysł ze świetlną listwą łączącą oba klosze pozostanie nietknięty. Z przodu za to spodziewamy się nowego grilla, zderzaka i wlotów powietrza, a i tył może otrzymać kilka zretuszowanych elementów.

Nie wiemy także, co zmieni się w kwestii napędu, ale bazując na półoficjalnych przeciekach możemy mówić o bardziej wydajnych akumulatorach, silnikach i odzysku energii. Wszystko po to, by zwiększyć zasięg samochodu, a ten wzrosnąć ma z obecnych ok. 440 km do nawet 600 km w cyklu WLTP. Więcej szczegółów poznamy niebawem i wtedy okaże się, czy obecny 408-konny napęd zyska nieco mocy, a sprint do setki zajmujący teraz ok. 5,6 sekundy skróci się o ułamek sekundy. Dodajmy, że dziś Audi e-tron kosztuje od 310 tys. złotych.

 

Zobacz również:
REKLAMA