[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Auta elektryczne obowiązkowo z dźwiękiem

Unia Europejska wprowadziła przepis, który nakazuje montowanie w autach elektrycznych systemu AVAS, imitującego dźwięk silnika.

Samochód elektryczny Skody Samochód elektryczny Skody

Regulacja przygotowana przez legislatorów Unii Europejskiej weszła w życie z początkiem lipca tego roku i dotyczy nowo homologowanych samochodów elektrycznych. W wielkim skrócie chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa pieszych, którzy obecnie mogą mieć problem z usłyszeniem zbliżającego się pojazdu elektrycznego.

Co to jest system AVAS?

Akustyczny system ostrzegania o pojeździe to w skrócie AVAS (Acoustic Vehicle Alerting System). System ten montowany będzie póki co we wszystkich nowych samochodach elektrycznych. Ale nie tych, które będą tylko produkowane po 1 lipca, tylko tych homologowanych po 1 lipca.

Za dwa lata natomiast, od roku 2021, każdy rejestrowany po raz pierwszy w Unii Europejskiej samochód elektryczny będzie musiał generować dźwięk imitujący silnik. Urządzenie trzeba więc będzie zamontować w razie jego braku.

Zobacz także: pierwsza elektryczna Skoda już jest!

REKLAMA

REKLAMA

Jak działa system AVAS?

System AVAS będzie się aktywować samoczynnie, w czasie jazdy z prędkością do 20 km/h. Zarówno do przodu, jak i w czasie cofania. Po każdorazowym uruchomieniu samochodu, system AVAS będzie domyślnie aktywowany, podobnie jak to jest teraz choćby z systemem start-stop.

Co ważne, kierowca będzie mógł w razie potrzeby dźwięk wyłączyć, ale tylko przy prędkości powyżej 20 km/h. Ustawodawcy są zgodni, że powyżej 20 km/h szum powietrza i opon jest na tyle duży, że nawet auto elektryczne staje się słyszalne.

Jak brzmieć będą samochody elektryczne z systemem AVAS?

Według wymagań zawartych w przepisach, emitowany przez samochody elektryczne dźwięk ma być ciągły – odpadają więc typowe dla cofających aut ciężarowych sygnały przerywane. Co więcej, swoją charakterystyką musi przypominać brzmienie tradycyjnych silników, by nie wprowadzać pieszych w błąd.

Zobacz także: nowy Opel Corsa, z napędem elektrycznym

REKLAMA

Ale tu legislatorzy pozostawili pewne pole do popisu dla akustyków pracujących przy projektowaniu samochodów, bowiem dźwięki będą mogły na przykład odzwierciedlać charakter marki. Elektryczny Ford Mustang na przykład, kiedy już taki powstanie, będzie więc prawdopodobnie brzmieć jak Mustang V8, a nie jak trzycylindrowe mikroauto.

Zapisy ustawy mówią też o intensywności dźwięku, który będzie regulowany i sięgający minimum 56 decybeli przy prędkości 20 km/h, a maksymalnie 75 decybeli przy wyższych prędkościach.

Na koniec istotna informacja. Przepis związany z wprowadzeniem systemu AVAS dotyczy samochodów elektrycznych, a także hybryd, które dają możliwość jazdy na samym tylko silniku elektrycznym.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij