Patrząc na przód BMW M2, gdyby miało zęby gryzłoby wszystko, co stanęłoby mu na drodze. Nie inaczej jest z tyłu. Zacny "tyłek" z przetłoczeniami i dwiema podwójnymi końcówkami wydechu budzi ogromny respekt. A nie chodzi tu tylko o stylistykę.
Następca świetnego BMW 1M ma pod maską 3-litrowy, sześciocylindrowy motor TwinPower Turbo o mocy 370 KM i 464 Nm (499 Nm z funkcją overboost). Dzięki Bogu, BMW pozostawiło maniakom motoryzacyjnym manualną skrzynię biegów. W opcji jest jeszcze 7-stopniowy automat z dwoma sprzęgłami. Pierwszą "setkę" auto osiąga w 4.4 s lub 4.2 s - w zależności od skrzyni. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h.
Podobnie jak 1M, "dwójka" jest zlepkiem kilku znanych już modeli. Silnik widzieliśmy już w Serii 3, 4 czy 5. Aluminiowe zawieszenie oraz przednia i tylna oś pochodzi z BMW M3/M4. Spece z "M" zainstalowali tutaj elektroniczny układ kierowniczy, aktywny tylny dyferencjał oraz wyczynowy układ hamulcowy z wentylowanymi tarczami.
Środek auta typowy dla sportowych modeli BMW. Pełno skóry, alcantary i aluminium. Czarne wnętrze obszyto kontrastującą nicią w kolorze niebieskim. Nie zabraknie także logo "M" umieszczonego na dywanikach, fotelach i desce rozdzielczej.
Nieznane są póki co ceny BMW M2. Możemy się spodziewać kwoty w granicach 200 tys. zł w podstawie. Auto wejdzie do sprzedaży wiosną 2016 roku.