Boom na auta używane trwa w najlepsze

W ostatnich miesiącach popularność samochodów z drugiej ręki gwałtownie wzrosła. Szukając sprawdzonego egzemplarza, warto zajrzeć do oferty dealerów.

Samochody używane na parkingu Shutterstock
Samochody używane na parkingu, fot. shutterstock

Chęć poprawy mobilności, mocno rosnące ceny nowych samochodów czy długi czas oczekiwania na produkcję to tylko niektóre czynniki wpływające na dużą popularność aut używanych. Wraz z tym pojawia się jednak odwieczny problem, jakim jest stan techniczny kupowanego pojazdu. Problem tym większy, im wyższy jest popyt. A tu w ostatnim czasie możemy mówić o prawdziwym boomie. W Polsce kupić dobry samochód używany nie jest jednak łatwo, ze względu na niewielką bazę aut pewnych, w dobrym stanie technicznym.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Trudno o dobre auto używane

Jak wynika z analizy, przeprowadzonej na potrzeby Volkswagen Financial Services, aż 77 proc. badanych uważa, że kupno dobrego auta używanego jest „zdecydowanie trudne” i „raczej trudne”. Pytano reprezentatywną grupę dorosłych Polaków, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy kupili samochód używany, zatem „są w temacie”. Dlaczego aż tak ciężko znaleźć samochód z drugiej ręki? Odpowiedź na to pytanie staje się jasna, gdy przyjrzymy się odpowiedziom dotyczącym obaw, jakie mają nabywcy.

Prym wiedzie zjawisko ukrywania wad technicznych, zatajanie historii wypadkowej czy „kręcenie” liczników. Aż 41 proc. ankietowanych obawia się ukrytych wad technicznych, a co piąta osoba tego, że pojazd pochodzi z kradzieży. Na liście obaw znalazły się także: zatajona historia wypadkowa – 16 proc. i zaniżony przebieg – 15 proc.

Jednym ze sposobów, aby upewnić się, że stan nabywanego auta jest zgodny z deklaracją sprzedawcy, jest dokładne sprawdzenie pojazdu. Prawie połowa deklaruje, że odwiedziła w tym celu niezależny warsztat, a 22 proc. autoryzowany serwis danej marki. Jedynie 6 proc. badanych nie podjęło żadnych prób weryfikacji stanu samochodu oraz jego dokumentów. Wszystko to potwierdza, że znalezienie pewnego samochodu jest czasochłonne i wymaga dodatkowych nakładów finansowych. Łącznie 12 proc. badanych stwierdziło, że tuż po zakupie w aucie wyszły na jaw usterki lub pojazd okazał się awaryjny.

Gdzie szukać sprawdzonych aut?

Badanie sprawdzało także, gdzie przeważnie szukamy auta używanego i najczęściej robimy to przez internet – głównie na portalach z ogłoszeniami. Nabywcy coraz częściej sięgają jednak po samochody z pewnych źródeł, jak strony internetowe marek samochodowych oraz instytucji finansowych. Odsetek takich poszukiwań rośnie, podobnie jak coraz większa jest oferta ze strony wymienionych podmiotów. W dużej mierze jest to związane ze zwrotem samochodów po okresie leasingów – firmowych i konsumenckich.

Przy okazji widać, że powoli zmienia się też sposób finansowania aut używanych. Już teraz coraz więcej osób rezygnuje lub planuje zrezygnować z zakupu gotówkowego na rzecz choćby kredytu czy leasingu konsumenckiego z niskimi ratami (dziś jest to 85 proc. zakupów za gotówkę i 15 proc. z wykorzystaniem produktów finansowych, natomiast według deklaracji ankietowanych kolejny ich zakup będzie w 69 proc. za gotówkę, a w 31 proc. przypadków na kredyt lub leasing.

Badanie na zlecenie VWFS przeprowadził instytut badawczy ARC Rynek i Opinie w maju br. na grupie 800 klientów indywidualnych oraz 156 jednoosobowych działalności gospodarczych.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA