REKLAMA

Bransoletki chroniące kierowcę przed zaśnięciem

Zaśnięcie za kierownicą to jedna z głównych przyczyn wypadków, szczególnie często dotykająca kierowców zawodowych. W Portugalii trwają testy urządzenia, które ma temu zapobiec.

Mikrosen, który zdarza się połowie kierowców nocą, łatwo przechodzi w zaśnięcie.

Na północy Portugalii rozpoczęły się testy specjalnego urządzenia, które ma ostrzegać kierowcę przed zaśnięciem za kierownicą, wydając sygnały ostrzegawcze po wykryciu zagrożenia. Obecnie bransoletki na własnej skórze wypróbowują kierowcy autobusów.

System nazywa się Trip Without Sleep, czyli w wolnym tłumaczeniu "podróż bez zasypiania". Urządzenie, mające postać bransoletki z wbudowanymi czujnikami, opracowała firma Optimizer, wspierana przez uczelnię wyższą Cavado e Ave z Portugalii.

Jak działa urządzenie? Bransoletka ma czujniki, które na bieżąco dokonują wielu pomiarów funkcji życiowych, w tym temperatury ciała, wilgotności skóry czy rytmu uderzeń serca. Bazując na tych informacjach, bransoletka ocenia ryzyko zaśnięcia.

Kiedy urządzenie wykryje ryzyko zaśnięcia, na co wskazuje m.in. spowolnienie oddechu i rytmu serca, zacznie wibrować na nadgarstku kierowcy oraz emitować odpowiedni sygnał, który ma obudzić szofera.

REKLAMA

REKLAMA

Co istotne, twórcy bransoletki tak opracowali swoje urządzenie, że to jest w stanie wykryć objawy nadmiernego zmęczenia i ryzyko zaśnięcia za kierownicą już nawet na 10 minut przez faktyczną utratą świadomości.

Zdaniem pomysłodawców, po pomyślnych testach na portugalskich kierowcach, bransoleta z powodzeniem może się przyjąć w całej Europie. Nie tylko kierowcy ciężarówek i autobusów narażeni są przecież na zaśnięcie. Przemęczeni kierowcy aut osobowych, na przykład w drodze na wakacje lub w podróżach służbowych, powodują wiele wypadków, które były następstwem utraty świadomości.

Przypomnijmy, że w podróży należy odpoczywać średnio co dwie godziny oraz zawsze wtedy, kiedy pojawiają się pierwsze objawy poprzedzające zaśnięcie - swędzenie skóry, ziewanie, znużenie, a także fakt, że nie kierowca nie pamięta ostatnio mijanych znaków czy miejscowości. Nawet 15-minutowa drzemka na parkingu stacji paliw może być zbawienna.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA