[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Bugatti Centodieci. Hołd dla EB110

Podczas motoryzacyjnego święta w Pebble Beach światło dzienne ujrzał wyjątkowy hipersamochód. Bugatti Centodieci.

Bugatti Centodieci Bugatti Centodieci

Bugatti już w lipcu zapowiadało premierę wyjątkowego modelu, który miał być hołdem dla legendarnego Bugatti EB110 z 1991 roku. I oto jest – Bugatti Centodieci. Auto inspirowane modelem EB110, który z kolei powstał dla uczczenia 110. rocznicy urodzin samego Ettore Bugattiego.

Dodajmy jeszcze, że nazwa Centodieci, tłumaczona z włoskiego, oznacza po prostu „110” i jest w tym przypadku w pełni uzasadniona.

Bugatti Centodieci – silnik i napęd

Pokazany w Pebble Beach Bugatti Centodieci bazuje rzecz jasna na Bugatti Chironie. Ma jego podzespoły oraz silnik. Nie jest to jednak wierna kopia Chirona, odziana w nowe nadwozie. Inżynierowie dokonali bowiem co najmniej kilku zmian, które czynią model Centodieci jeszcze bardziej wyjątkowym.

Zobacz także: Lotus Evija - najmocniejszy hipersamochód świata

REKLAMA

REKLAMA

Bugatti Centodieci Bugatti Centodieci

Zacznijmy od silnika. Do napędu modelu służy znany już silnik W16 o pojemności 8,0 litrów. Został on jednak wzmocniony w stosunku do tego, co w Chironie. Bugatti Centodieci generuje moc 1600 koni mechanicznych – o 100 KM więcej. Przekłada się to na poprawę osiągów, ale o tym za moment.

Inżynierom Bugatti udało się również obniżyć masę własną modelu. Niewiele, ale jednak. Użyto w tym celu konstrukcji wycieraczek z lżejszych materiałów czy stabilizatorów z włókna węglowego. Centodieci jest po tych zabiegach o 20 kilogramów lżejsze od Chirona. Wszystko to dało lepsze osiągi, ale też poprawę prowadzenia.

Bugatti Centodieci przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,4 sekundy. Z kolei 200 km/h pojawia się na liczniku po 6,1 sekundy od startu, a 300 km/h po 13 sekundach od ruszenia z miejsca. Maksymalna prędkość została ograniczona elektronicznie do 380 km/h.

Zobacz także: BMW M5 Touring z silnikiem V12 McLarena F1

REKLAMA

Bugatti Centodieci Bugatti Centodieci

Bugatti Centodieci – nadwozie

Bugatti Centodieci czerpie inspirację z kultowego modelu EB110. Przed projektantami stało jednak bardzo trudne zadanie przerobienia klasycznej linii supersamochodu z lat 90. ubiegłego stulecia na współczesne standardy. A te na przestrzeni niemal trzech dekad zdążyły się mocno zmienić.

Ogólny efekt jest jednak imponujący. Nie brakuje odwołań do legendy. Te zobaczymy w takich elementach, jak zmniejszony grill – ten w EB110 był naprawdę mały, poprzeczne żebra w przednim zderzaku, pięć wlotów powietrza w tylnym słupku czy duże skrzydło tylnego spoilera.

Tradycyjnie dla Bugatti ciekawie prezentują się wąskie przednie światła z czterema segmentami świateł diodowych oraz zestaw tylnych świateł, również wykonanych w technologii LED. Wisienką na torcie są siedmioramienne felgi oraz wydatny dyfuzor z dwiema podwójnymi końcówkami wydechu.

Nie wiemy nic o wnętrzu modelu. Prawdopodobnie jest ono znacznie bardziej zbliżone do tego z Chirona, niż nadwozie.

Zobacz także: Verva Street Racing 2019 - program i szczegóły

REKLAMA

REKLAMA

Bugatti Centodieci Bugatti Centodieci

Bugatti Centodieci – cena

Na koniec cena. Bugatti Centodieci zostało wycenione na kwotę 8 milionów euro, czyli około 35 milionów złotych. Co więcej, powstanie zaledwie dziesięć egzemplarzy wyjątkowego supersamochodu.

Ale jeśli nawet macie odłożone na koncie typu zaskórniak kilkadziesiąt milionów złotych, na zakup jest już za późno. Cała seria sprzedała się na pniu. Pozostaje czekać, aż pojedyncze sztuki pojawią się na aukcjach, licząc się przy tym z faktem, że w przypadku tak unikalnych aut cena używanych egzemplarzy nie spada, a mocno rośnie.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij