[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.2

Bugatti Divo – zdjęcia i cena

Bugatti Divo zadebiutowało podczas święta motoryzacji w Pebble Beach w Kalifornii. Pod zmienioną karoserią kryje się Bugatti Chiron, ale lepsza aerodynamika sprawia, że na krętym torze swojego protoplastę pozostawia daleko w tyle.

Bugatti Divo Bugatti Divo, fot. Bugatti

Zacznijmy od nazwy tego hipersamochodu. Bugatti Divo swoje imię wzięło od nazwiska Francuza Alberto Divo, który oprócz tego że był pilotem w czasie I wojny światowej, to był też kierowcą wyścigowym Bugatti – dwukrotnym zwycięzcą wyścigu Targa Florio w latach 1928-1929, za kierownicą Bugatti Type 35B.

Wracając do samochodu, trzeba przyznać, że potrafi na siebie zwrócić uwagę. Jak mówi o nim producent, w tym aucie szczęście nie czeka tuż za zakrętem, ale jest ono w samym zakręcie. Chodzi o to, że Bugatti Divo jest pojazdem nastawionym nie tyle na bicie rekordów prędkości na prostej, co szybkie pokonywanie zakrętów. I jest w tym o wiele lepszy od samego Chirona, z którym współdzieli silnik i wiele innych komponentów.

Z zewnątrz mamy samochód, który już na pierwszy rzut oka jest pełnoprawnym Bugatti, z charakterystycznym grillem w kształcie odwróconej podkowy. O ile jednak pod spodem ma wiele wspólnego z Chironem, tak z zewnątrz w oczy rzuca się rozbudowany pakiet aerodynamiczny.

REKLAMA

REKLAMA

Bugatti Divo Bugatti Divo, fot. Bugatti

Przód to potężny wlot powietrza, masywne przetłoczenia i niepowtarzalny kształt świateł. Duże wrażenie robi tył auta, gdzie pośrodku skupione są cztery kwadratowe końcówki wydechu i klosze lamp złożone z rozproszonych prostokątów. Nad nimi góruje potężne skrzydło spojlera.

Przejdźmy jednak do tego, co najważniejsze. Jak już wspomniałem na wstępie, Divo współdzieli wiele podzespołów z Chironem. Ten sam jest silnik – przepotężne W16 o mocy 1500 koni mechanicznych. Pozwala on jednak na rozwinięcie nieco mniejszej prędkości maksymalnej, niż w Chironie. O ile ten drugi rozpędzi się do ograniczonej elektronicznie prędkości 420 km/h, tak Divo pojedzie „zaledwie” 380 km/h. Winę ponosi za to rozbudowane aero i znacznie większa siła, z jaką auto dociskane jest do drogi.

Aktywny tylny spojler na przykład jest o 23 proc. szerszy niż ten w Chironie i służy także jako hamulec aerodynamiczny. Divo w zakrętach jedzie jak przyklejony do drogi, a boczne przeciążenia sięgają 1,6 g. Jak podaje producent, kompletny pakiet aero dodaje 90 kg siły dociskowej do tego, co mamy w Chironie, przy jednoczesnym zapewnieniu bardziej wydajnego chłodzenia silnika i hamulców.

REKLAMA

Bugatti Divo Bugatti Divo, fot. Bugatti

Co więcej, Divo jest też lżejsze od Chirona. Odjęcie części materiałów wygłuszeniowych i większy zakres wykorzystania włókna węglowego, rezygnacja ze schowków w kabinie i prostszy system audio pozwoliły zaoszczędzić skromne 35 kilogramów. Zawsze coś, przy masie całkowitej dochodzącej do dwóch ton.

Wszystko to przekłada się na wspomniane szybsze pokonywanie zakrętów. Dowodem jest czas okrążenia toru testowego Nardo, na którym Divo jest szybsze od Chirona o niebagatelne osiem sekund.

Na koniec ciekawostka. Jeśli zastanawiacie się, ile kosztuje Bugatti Divo, spieszę z odpowiedzią, że wszystko rozbija się o kwotę z okolic 5 milionów euro. Ale to i tak nieistotne, bo cała seria 40 egzemplarzy już dawno znalazła nabywców. Teraz pozostaje im czekać na dostawę, a to może potrwać dłuższą chwilę.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij