REKLAMA

Całe podium w Le Mans dla Audi

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 93 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Żeby mieć szansę dojechać jako pierwszy, trzeba najpierw w ogóle dojechać - ta stara prawda będzie śnić się po nocach inżynierom Peugeota. Jeszcze w połowie wyścigu Peugeot z numerem 2 liderował całemu peletonowi, a numer 1 odrabiał straty po usunięciu usterki alternatora. Ten jechał coraz szybciej i wykręcał coraz lepsze czasy, lepsze nawet niż w kwalifikacjach. Około 7 rano z prawego tylnego narożnika liderującego Peugeota wystrzelił płomień ognia i 908 zakończył swój udział w wyścigu. Na dwie godziny przed metą ta sama sytuacja miała miejsce w drugim z Peugeotów. Na torze został wówczas jeszcze jeden, należący do zespołu 908 Oreca, ale i on, na po 22 godzinach i 45 minutach jazdy zakończył swój udział w wyścigu w identyczny sposób. Peugeot zwyciężał tu przez ostatnie 3 lata, a tym razem nie dotarł do mety

REKLAMA

W ten sposób trzem Audi R15 TDI nie pozostało nic innego jak nie popełniać głupstw, trzymać dobre tempo i dojechać do mety. Po raz dziewiąty w dwunastoletniej historii startów Audi stanęło na najwyższym stopniu podium, a po raz czwarty zajęło na nim wszystkie miejsca. Z dziewiątym tytułem Audi dogoniło rekord Ferrari w liczbie zwycięstw w Le Mans. Zwycięski pojazd przejechał 5410,71 km i jest to obecnie najdłuższy odcinek przejechany w historii 24-godzinnego wyścigu Le Mans.

zobacz galerię

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA