Car of the Year 2023. Znamy Samochód Roku 2023

Konkurs Car of the Year 2023, w skrócie COTY 2023, został rozstrzygnięty. Znamy zwycięzcę, czyli model, który zdobył tytuł Samochodu Roku 2023. Mamy też listę zwycięzców COTY z poprzednich lat.

Car of the Year 2023 fot. materiały prasowe
Car of the Year 2023

Samochód Roku 2023 został właśnie ogłoszony podczas salonu samochodowego w Brukseli. Poznaliśmy wyniki głosowania przeprowadzonego wśród grona 59 jurorów Car of the Year z 22 krajów Europy. W tym zacnym towarzystwie zasiada dwóch reprezentantów Polski, obu związanych z auto motor i sportem. Są nimi redaktor naczelny auto motor i sport Roman Popkiewicz oraz również związany z auto motor i sportem Maciej Ziemek.

Car of the Year 2023 - finałowa siódemka

Tegoroczna edycja COTY 2023, podobnie jak konkurs z zeszłego roku, składa się z dwóch etapów głosowań jurorów. Najpierw, 31 sierpnia 2022 roku, poznaliśmy listę kandydatów, która liczyła wówczas 45 samochodów. Następnie, 24 listopada 2022 roku, organizatorzy konkursu Car of the Year 2023 wyłonili w głosowaniu krótką listę siedmiu modeli - kandydatów do tytułu Samochodu Roku 2023. Oto modele, które walczyły o tytuł Car of the Year 2023 - Samochodu Roku 2023:

Car of the Year 2023 - finałowa siódemkafot. COTY/Sebastian Joos
Car of the Year 2023 - finałowa siódemka

Widać, że inaczej niż przed rokiem, kiedy listę zdominowały modele z napędem wyłącznie elektrycznym, w tym roku na liście mamy także pojazdy niedostępne z takim rodzajem napędu, jak choćby Renault Austral, a także te, które obok napędu elektrycznego oferowane są także jako hybrydy. Wśród finalistów widzimy też „Jeepa z Polski” – model Avenger, który powstaje wyłącznie w zakładach koncernu Stellantis w Tychach i jest oferowane obecnie wyłącznie jako auto elektryczne.

Car of the Year 2023 - oto Samochód Roku 2023

Nie przedłużając, ogłaszamy zwycięzcę konkursu COTY 2023. Został nim model, który w głosowaniu dziennikarskiego jury zdobył największą liczbę punktów. Przypomnijmy, że cztery lata temu doszło do precedensu, kiedy to aż dwa modele zdobyły taką samą, największą liczbę punktów. Ale ponieważ zwycięzca mógł być tylko jeden, zgodnie z regulaminem wyłoniono go wówczas po podliczeniu "małych punktów" od poszczególnych krajów. Ale już naprawdę nie przedłużając - przed państwem Samochód Roku 2023.

Tegorocznym zwycięzcą konkursu Car of the Year 2023 i zdobywcą tytułu Samochodu Roku 2023 zostaje: Jeep Avenger

Car of the Year 2023fot. COTY/Velimatti Honkanen
Car of the Year 2023

A oto, jak głosowali polscy jurorzy Car of the Year:

Car of the Year 2023 - głosy polskiego juryfot. materiały prasowe
Car of the Year 2023 - głosy polskiego jury

Dla przypomnienia – zwycięzcy poprzednich edycji Car of the Year:

  • 2022 r. - Kia EV6
  • 2021 r. - Toyota Yaris
  • 2020 r. - Peugeot 208
  • 2019 r. - Jaguar I-Pace (po dogrywce z Alpine A110),
  • 2018 r. - Volvo XC40,
  • 2017 r. - Peugeot 3008,
  • 2016 r. - Opel Astra,
  • 2015 r. - Volkswagen Passat,
  • 2014 r. - Peugeot 308,
  • 2013 r. - Volkswagen Golf.

 

Zobacz także: relacja z finału Car of the Year 2023 - obejrzyj całą galę

Poniżej prezentujemy nasz test Jeepa Avengera, za kierownicą którego jeździliśmy jako jedni z pierwszych w Europie.

Avenger – pierwszy elektryczny Jeep, pierwszy Jeep produkowany w Polsce i pierwszy elektryczny samochód osobowy, który powstaje w kraju nad Wisłą. Do tego pierwszy model amerykańskiej marki-legendy, który w ostatnich 20 latach dotarł do finału konkursu Car of the Year.

Avenger to pierwszy i najmniejszy z czterech elektrycznych modeli, które Jeep będzie mieć w ofercie w 2025 roku. Zaledwie 5 lat później w Europie nie kupi się już innego auta tej marki niż elektryczne. W gamie Jeepa, który teraz ma francusko-włoskich właścicieli z koncernu Stellantis, Avenger plasuje się poniżej najmniejszego dotychczas modelu – pudełkowatego Renegade’a. Miejska zabawka? Nic bardziej mylnego. Avenger chce udowodnić światu, że pojazd typu „jeep”, SUV czy crossover może mieć napęd elektryczny i zasługiwać na logo Jeepa. Avenger góruje nad Renegade’em nie tylko prześwitem większym o 24 mm (195 mm), ale również większymi kątami natarcia (20,0 zamiast 18,6 stopnia), rampowym (20 vs 14,4 stopnia) i zejścia (32 vs 21,2 stopnia). To całkiem niezła baza, żeby myśleć o wycieczkach daleko od szosy.

Jeep AvengerMateriały prasowe
Jak na SUV-a przystało, za kierownicą Avengera siedzi się dość wysoko, ale pozycja do jazdy jest dobra, a widoczność do przodu i na boki – pierwszorzędna

W stosunku do ilości energii elektrycznej, którą może zmagazynować „Bateria”, Jeep Avenger dysponuje dużym zasięgiem – w mieście 550 km


Pod względem układu przeniesienia napędu Avengerowi też nie można zbyt wiele zarzucić, poza tym, że jest kolejnym samochodem „terenowym” bez napędu na cztery koła. Tyle tylko, że takie auta mają na swoim koncie zwycięstwa w Rajdzie Dakar, więc ten argument na „nie” również odpada. Bardzo przekonująco podczas jazdy wypada bezemisyjny napęd za pomocą silnika elektrycznego trzeciej generacji. Maksymalny moment obrotowy o wartości 260 Nm jest dostępny od startu i natychmiast robi swoje. Nie chodzi nawet o przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9 sekund, ale o znakomitą elastyczność w każdym zakresie prędkości. Pod warunkiem, że nie przekracza ona 150 km/h, bo tyle wynosi elektronicznie ograniczona prędkość maksymalna Jeepa Avengera.
Samochód jest wyposażony w system wyboru trybów jazdy, do których przypisano działanie nie tylko takich parametrów, jak siła wspomagania układu kierowniczego czy szybkość reakcji silnika na komendy wydawane pedałem przyspieszenia, ale także maksymalne moc i moment obrotowy silnika. W trybie Eco moc ograniczono do jedynie 60 kW/82 KM (ze 115 kW/156 KM maksymalnie) i 180 Nm. Tryb Normal daje dostęp do 80 kW (109 KM) mocy i 220 Nm momentu obrotowego. 156 KM i 260 Nm jest zarezerwowane dla trybu Sport. Oczywiście, ze względów bezpieczeństwa granice trybów Eco i Normal łatwo przełamać. Wystarczy zastosować tzw. kick down i silnik błyskawicznie oddaje do dyspozycji swoje pełne możliwości. Jak na Jeepa przystało, Avenger jest również wyposażony w system Selec-Terrain z trzema terenowymi trybami jazdy – Sand (prędkość maksymalna ograniczona do 120 km/h), Mud (50 km/h) i Snow (80 km/h).

Jeep AvengerMateriały prasowe
Głęboki schowek w tunelu środkowym ma składaną przykrywkę przypominającą osłonę na tablet, w kabinie nie brakuje miejsca na odłożenie gadżetów różnej wielkości


Według WLTP zasięg elektrycznego Jeepa w cyklu mieszanym wynosi do 400 km, a w mieście nawet 550 km, w czym zasługa m.in. systemu odzysku energii. Komputer pokładowy testowanego egzemplarza z naładowaną do 100% „baterią” informował o 390 km zasięgu. Sporo, jak na akumulator, który może zmagazynować 51 kWh energii elektrycznej. Stosunkowo duży zasięg Avenger zawdzięcza efektywnemu systemowi zarządzania zapotrzebowaniem na energię. Według WLTP w cyklu mieszanym małemu Jeepowi powinno wystarczyć tylko 12,5 kWh/100 km. Na testowej trasie, która wiodła górskimi drogami ze sporą różnicą poziomów i licznymi zakrętami, Avenger okazał się nawet bardziej wstrzemięźliwy – średnie zużycie energii wyniosło jedynie 8,8 kWh/100 km.

Jeep AvengerMateriały prasowe
Duży rozstaw osi, krótkie zwisy i spory prześwit   – nadwozie Avengera ma bardzo dynamiczne proporcje, to pierwszy Jeep zaprojektowany w Centro Stile Fiata


Podróżować ekonomicznie nie jest łatwo, bo osiągi silnika elektrycznego i zestrojenie zawieszenia zachęcają do dynamicznej jazdy. Kolumny McPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu – w parze ze stosunkowo niskim, jak na SUV-a nadwoziem, które do ziemi dociska 340-kilogramowy akumulator – zapewniają dobre właściwości jezdne. Najmniejszy model Jeepa długo opiera się podsterowności, a układ kierowniczy pozwala prowadzić go z wystarczającą precyzją. Elektryczne wspomaganie układu kierowniczego nie jest zbyt silne i nie odcina kierowcy całkowicie od informacji na temat tego, co dzieje się na styku opon w rozmiarze 215/55 R18 i nawierzchni. Gdy trzeba, nieduży ruch kierownicą wystarcza, by Avenger szybko zmienił tor jazdy.
Stabilne zachowanie w czasie przyspieszania, hamowania i jazdy w zakrętach elektryczny Jeep zawdzięcza też proporcjom nadwozia – długości wynoszącej tylko 4,08 m (o 15 cm mniej niż długość nadwozia Renegade’a), dużemu rozstawowi osi (2,56 m) i wyjątkowo krótkim zwisom nadwozia, zwłaszcza tylnemu. Wszystko razem sprawia, że Avenger ma zestaw cech, które kierowcy docenią w różnych sytuacjach. Auto jest stabilne na prostej, zapewnia sporą dawkę emocji na krętej drodze, gwarantuje wysoki komfort podróży i jest bardzo zwrotne – średnica zawracania to tylko 10,5 m.

Jeep AvengerMateriały prasowe
Ascetyczna tablica rozdzielcza ma charakterystyczne podświetlenie na końcach i na całej długości, którego kolor można zmieniać wedle uznania
Jeep AvengerMateriały prasowe

Jeep AvengerMateriały prasowe

Jeep AvengerMateriały prasowe
Zabawa detalami – w elektrycznym modelu nie może zabraknąć znaków rozpoznawczych marki, jak osłona chłodnicy czy grafika umieszczona na przedniej szybie


Wysokość nadwozia wynosząca 1,53 m (o 14 cm mniej niż Renegade’a), nie wpływa negatywnie na przestronność wnętrza najmniejszego z Jeepów. Miejsca nad głową jest pod dostatkiem zarówno na wygodnych przednich fotelach, jak i na kanapie. Przestrzeń na nogi, jak na mały samochód, też okazuje się wystarczająca, nawet z tyłu, co w miejskich maluchach nie jest takie powszechne. Do komfortu podróżowania przyczynia się niski poziom hałasu w kabinie, do której nie docierają ani odgłosy mechaniczne, ani szum powietrza opływającego karoserię o niskim, jak na SUV-a, współczynniku oporu powietrza wynoszącym 0,338.

Jeep AvengerMateriały prasowe
Według WLTP w cyklu mieszanym zasięg wynosi 400 km. Ładowanie akumulatora od 20 do 80% za pomocą ładowarki o mocy 100 kW zajmuje 24 minuty

Nawet na drogach o gorszej nawierzchni zawieszenie Jeepa Avengera zapewnia komfort resorowania na dobrym poziomie


Obsługa Avengera jest przyjemnie prosta. Do najważniejszych funkcji dostęp jest bezpośredni i wygodny dzięki klasycznym przyciskom umieszczonym wysoko na konsoli środkowej. Za mało eksponowany jest tylko włącznik świateł awaryjnych schowany w grupie czterech przycisków pod ekranem dotykowym. Zmiana trybów pracy jednostopniowej przekładni, również za pomocą przycisków, okazuje się intuicyjna, ale nie da się jej wykonać bez odrywania wzroku od drogi i tak szybko, jak za pomocą dźwigni.
Znajdą się osoby, które obruszą się na stwierdzenie „polski Avenger”, ale prawda jest taka, że pierwszy elektryczny model Jeepa zjeżdża z taśmy produkcyjnej fabryki w Tychach, a podzespoły do niego produkują dostawcy z Polski. Nawet akumulator powstaje na miejscu, w Tychach, chociaż jego ogniwa przyjeżdżają do Polski z Francji, z fabryki należącej do Stellantisa, która specjalizuje się w ich produkcji i dostarcza je do większości aut elektrycznych koncernu.
Jedynie na wybranych rynkach w Europie Jeep Avenger będzie oferowany również z napędem spalinowym. Ta odmiana także będzie powstawać w fabryce w Tychach. Do tej pory z jej taśm zjechały dwa modele Fiata (Panda i „500”) uhonorowane tytułem Car of the Year (w 2004 i 2008 r.). Już 13 stycznia 2023 roku dowiemy się, czy do polskiej fabryki szczęście uśmiechnie się po raz trzeci. A do Jeepa po raz pierwszy w 60-letniej historii konkursu Car of the Year.

 

Dane producenta JEEP AVENGER LAUNCH EDITION
Cena 189 700 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika elektryczny
Moc maksymalna systemu 156 KM (115 kW)
Maksymalny moment obrotowy 260 Nm
Rodzaj napędu na przednie koła
Przeniesienie napędu przekładnia o stałym przełożeniu
Ilość zmagazynowanej energii 51 kWh
OSIĄGI
0–100 km/h 9,0 s
Prędkość maksymalna 150 km/h
ZUŻYCIE ENERGII ELEKTRYCZNEJ
Zużycie energii elektrycznej (WLTP) 12,5 kWh/100 km
Zasięg (WLTP) 400 km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4084 x 1776 x 1528 mm, rozstaw osi 2562 mm, masa własna 1536 kg, pojemność bagażnika 355 litrów.
REKLAMA