[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
1.0

Chevrolet Corvette C8. Gorąca premiera

Po wielu miesiącach oczekiwania i wielu zdjęciach szpiegowskich wreszcie jest. Nowa generacja kultowego modelu Corvette C8. Co o nim wiemy?

Corvette C8 Corvette C8

Zacznijmy od rzeczy najważniejszej, czyli tego, że w nowym Corvette silnik umieszczony jest centralnie i pracuje tuż za plecami kierowcy i pasażera. Fani modelu musieli na to czekać od przeszło pół wieku, kiedy w 1964 pojawił się pierwszy z kilku prototypów z umieszczonym centralnie silnikiem – model XP-819.

Ze wstępnych informacji wynika też, że nowa generacja Corvetty będzie najbardziej drapieżną ze wszystkich dotychczasowych, bowiem poziomem osiągów już w bazowej wersji plasuje się gdzieś w rejonach Porsche 911 czy Audi R8, natomiast mające się pojawić później wersje specjalne wywindują poziom w okolice rewiru kontrolowanego przez takie supersamochody, jak Ferrari F8 Tributo czy McLaren 720S.

A wszystko to za cenę, która może zaskoczyć, zważywszy na wszystko to, co przeczytacie za chwilę. W Stanach Zjednoczonych bazowy model ma bowiem kosztować 60 tys. dolarów, czyli niespełna 230 tys. złotych. Co dostajemy w zamian?

Zobacz także: Mustang Shelby GT500 - najmocniejszy w historii

REKLAMA

REKLAMA

Corvette C8 Corvette C8

Corvette C8 – nadwozie

Stylistyka nowego Corvette C8 nie odbiega od tego, z czym mieliśmy do czynienia do tej pory w przypadku tego modelu. Patrząc od przodu, a nawet z profilu, możemy wyczuć nieco podobieństwa do modeli Ferrari, a efekt ten dodatkowo wzmacnia czerwony lakier, natomiast już tył Corvetty jest tym, co znamy od lat.

Konstruktorzy zachowali też cechę modelu, jaką jest zdejmowany panel dachowy. Sam dach ma natomiast rasowe dwa garby, które są kontynuacją mocnego przetłoczenia przedniej klapy. Nowa Corvette w ogóle wygląda niesamowicie drapieżnie, a zdecydowane, głębokie wcięcia w karoserii i potężne wloty powietrza z przodu i po bokach oraz wyloty z tyłu zwiastują ponadprzeciętne możliwości.

Wisienką na torcie jest przeszklony tył samochodu, gdzie dumnie prezentuje się potężny silnik V8, jak wspomnieliśmy, po raz pierwszy umieszczony w Corvetcie właśnie tam. Efektu całości dopełnia jeszcze nieduży ale zauważalny tylny spoiler oraz szeroko rozstawione podwójne końcówki wydechu.

Zobacz także: Lotus Evija - najmocniejszy hipersamochód świata

REKLAMA

Corvette C8 Corvette C8

Konstruktorzy wygospodarowali też możliwie sporo miejsca na bagaż. Oprócz luki z tyłu, za silnikiem, gdzie lepiej nie umieszczać przedmiotów wrażliwych na ciepło, nieduży bagażnik znalazł się z przodu. Ma się tam zmieścić walizka kabinowa i torba z laptopem.

Zamykając temat nadwozia dodajmy jeszcze jeden element – system unoszenia przedniego zawieszenia, co przyda się przy pokonywaniu progów zwalniających czy na podjeździe pod garaż. Przy prędkościach do 39 km/h system może unieść przód o 4 cm, a ciekawostką jest, że układ może być automatycznie aktywowany z użyciem współrzędnych GPS, uwzględniających przeszkody drogowe.

Zobacz także: BMW M5 Touring z silnikiem V12 McLarena F1

REKLAMA

REKLAMA

Corvette C8 Corvette C8

Corvette C8 – wnętrze

Projekt kabiny nowej Corvetty podkreśla to, że kierowca znajduje się w centrum uwagi. Podczas gdy pasażer siedzi z boku, oddzielony wysoką kolumną środkową, kierowca ma do swojej dyspozycji bogate centrum dowodzenia.

Kierownica ma spłaszczony od góry i dołu wieniec, za którym znalazł się ekran wirtualnych zegarów. Z prawej strony kierownicy króluje spory dotykowy ekran systemu informacyjno-rozrywkowego, który jest zwrócony w stronę kierowcy pod dużym kątem. Wygląda to dość osobliwie, jakby ktoś po prostu postawił tam tablet, ale tak robi wielu producentów i widocznie większości to odpowiada.

Bardziej nietypowym rozwiązaniem jest natomiast długi rząd przycisków, znajdujący się z prawej strony kolumny środkowej. Trudno powiedzieć, czy do tego gąszczu umieszczonych jeden nad drugim, bodaj dwudziestu guzików można się w miarę szybko przyzwyczaić, ale z pewnością znalezienie tego właściwego nie będzie łatwe.

Z tego, co widać na zdjęciu, steruje się tu ustawieniami klimatyzacji i nawiewu, temperatury, ogrzewania i wentylowania foteli oraz ogrzewania tylnej szyby.

Zobacz także: BMW Vision M Next - następca BMW i8

REKLAMA

Corvette C8 Corvette C8

Corvette C8 – silnik i napęd

Przejdźmy na koniec do najciekawszego, czyli samego napędu. Pracuje tu umieszczony centralnie silnik V8 o pojemności 6,2 litra, co już samo w sobie robi wrażenie w dobie downsizingu, hybryd i aut elektrycznych, a do tego przypomnijmy, że auto ma kosztować 60 tys. dolarów.

Maszyneria ta w podstawowej wersji LT2 generuje moc 497 koni mechanicznych i 630 niutonometrów maksymalnego momentu obrotowego. Z kolei z opcjonalnym pakietem Z51 moc wzrasta do wartości 502 KM, a moment obrotowy do 637 Nm.

Z oferty dla nowej Corvetty wypadnie manualna skrzynia biegów, zastąpiona na stałe 8-stopniową, dwusprzęgłową przekładnią automatyczną, przenoszącą siły napędowe na koła tylnej osi.

Jeśli natomiast chodzi o osiągi, na razie producent zbyt wiele nie zdradził, ale potwierdzono że wersja Corvette Z51 ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w mniej niż 3 sekundy. To imponujący wynik, zważywszy na fakt, że pokazana nie tak dawno temu Corvette ZR1 o mocy 765 KM i 969 Nm momentu obrotowego do „setki” przyspiesza w 2,85 sekundy.

Produkcja Corvetty C8 rozpocznie się w amerykańskich zakładach Bowling Green Assembly Plant w Kentucky pod koniec tego roku. Kiedy zawita do Europy, dokładnie nie wiadomo, ale wiemy że produkowana będzie także wersja z kierownicą po prawej stronie.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij