REKLAMA

Cupra TCR – 3500 km w jeden dzień

Na początku września za kierownicą Cupry TCR usiądzie Laia Sanz, żeby na torze Catalunya jeździć przez 24 godziny, pokonując niemal 3500 kilometrów.

Laia Sanz i Cupra TCR
Laia Sanz i Cupra TCR
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 155 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Laia Sanz to 8-krotna zwyciężczyni Rajdu Dakar w żeńskiej kategorii. Sportsmenka uważa, że człowiek zarówno podczas treningów, jak i samej rywalizacji, powinien łączyć odwagę z wysiłkiem. Teraz Laia, określana jako prawdziwa rewolucjonistka, ma przed sobą kolejne wyzwanie - właśnie została ambasadorką marki Cupra.

Wyzwanie czterech kółek – doba na okrążenie pustyni

Niewielu kierowców odważyłoby się okrążyć ponad 700 razy ten sam tor. Nie wszyscy również są w stanie pokonać 3 500 kilometrów w ciągu jednego dnia. Istnieją jednak tacy, którzy żyją po to, aby obalić tę teorię, udowadniając, że wykorzystując odpowiedni sprzęt, ciężka praca, wytrwałość, upór w dążeniu do celu oraz porozumienie z resztą zespołu, pozwalają osiągnąć sukces.

Sportsmenka, dla której wyścigi samochodowe praktycznie są wpisane w DNA, trenuje do 24-godzinnego wyścigu po Barcelonie. 8 i 9 września usiądzie za kierownicą wyścigowego modelu Cupra TCR i zmierzy się z torem Barcelona Catalunya.

Wyścig Cuprą TCR to dla Lai Sanz już siódmy raz, kiedy stawi czoła 24-godzinnej, ciągłej, wyczerpującej jeździe oraz próbie pokonania jak największego dystansu.

- Uczestnik wyścigu przeciętnie pokonuje w 24 godziny 3 500 km. Równa się to okrążeniu tego samego toru ponad 700 razy – opowiada o wyzwaniu ambasadorka Cupry.

REKLAMA

REKLAMA

Zwycięstwo w jej rękach

Laia Sanz, określana jako „Królowa Pustyni”, weźmie udział w wyścigu wraz z innymi uczestnikami. Tak długiej i wyczerpującej trasy nie pokona sama, pomoże jej przy tym starannie dobrany zespół. Pomimo odpowiednich kompetencji ambasadorka podkreśla, że współpraca jest podstawą osiągnięcia sukcesu.

Doznania na torze wyścigowym

Ambasadorka Cupry TCR bardzo szybko przyzwyczaiła się do nowego samochodu, doceniając jego zalety już podczas pierwszych treningów.

- Ten pojazd jest bardzo zwinny, można poczuć dużą radość podczas jego prowadzenia, ale jednocześnie daje poczucie bezpieczeństwa, a zdolność hamowania nie ma sobie równych – podkreśla Laia Sanz.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA