[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Czinger 21C. Hybrydowy hipersamochód

Salon samochodowy w Genewie będzie miejscem premiery amerykańskiego hipersamochodu o nazwie Czinger 21C. Do „setki” auto przyspiesza w mgnieniu oka.

Czinger 21C Czinger 21C

Firma Czinger Vehicles ma swoją siedzibę w Los Angeles. Podobnie jak zapewne znakomita większość z was, też wcześniej o niej nie słyszeliśmy, ale teraz to się zmieniło. Wszystko za sprawą samochodu o wdzięcznej nazwie Czinger 21C.

Od razu spieszymy z pomocą w kwestii wymawiania tego słowa. Jak informuje producent, słowo „czinger” zawiera nieme „c”, przez co czyta się jak „zinger”. Proste, prawda? Ten niesamowicie wyglądający pojazd zobaczymy już za dwa tygodnie, podczas salonu samochodowego w Genewie.

Czinger 21C – napęd i osiągi

Zacznijmy od tego, co najbardziej interesujące w tym hipersamochodzie. Do jego napędu służy bowiem hybrydowe połączenie silników spalinowego i elektrycznego, choć dokładnych parametrów na tym etapie nie podano.

Zobacz także: gorące premiery Genewy 2020 - zapowiedź

REKLAMA

Czinger 21C Czinger 21C

Wiemy natomiast, że łączna moc systemowa tego hybrydowego układu sięga wartości 1250 KM. Moment obrotowy pozostaje tajemnicą, ale można się spodziewać co najmniej tak samo imponujących wartości.

Powiedzmy jednak szczerze. O ile kilka czy kilkanaście lat temu taka moc robiła piorunujące wrażenie, tak w dobie hipersamochodów, które w spalinowych wersjach przekraczają 1500 KM, a w elektrycznych, jak choćby Lotus Evija, dochodzą do 2000 KM, tych 1250 KM nie robi aż tak dużego „wow”.

Inaczej jest jednak w kwestii przyspieszenia. Od 0 do 100 km/h Czinger 21C przyspieszać ma bowiem w zawrotnym tempie 1,9 sekundy. Niewiele jest na świecie aut, które mogą się z nim mierzyć. A te które mogą, w wielu przypadkach istnieją póki co na papierze.

Weźmy drugą generację Tesli Roadster, która od 0 do 96 km/h przyspieszać ma w 1,9 sekundy. Jest też szykowany do premiery Rimac C_Two, który potrzebować ma na to 1,85 sekundy, a także pokazany dopiero niedawno temu w Japonii Aspark Owl z czasem 1,69 sekundy. Wszystkie te auta mają jednak silniki elektryczne, podczas gdy Czinger 21C to auto hybrydowe.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

REKLAMA

Czinger 21C Czinger 21C

Czinger 21C – nadwozie i wnętrze

Czinger 21C wygląda jak... wiele konkurencyjnych konstrukcji. Trudno bowiem wymyślić coś zupełnie nowego, kiedy kształt jest w dużym stopniu wymuszony funkcją samochodu i jego osiągami.

Stylistom udało się jednak przemycić kilka designerskich smaczków, jak choćby charakterystyczny pas świetlny z tyłu pojazdu czy wysunięta do przodu kabina, wciśnięta pomiędzy potężne błotniki, na których, w stylu bolidów wyścigowych startujących w Le Mans 24h, umieszczono podwójne reflektory.

Nie mamy informacji, ani zdjęć, dotyczących wnętrza samochodu, ale wiemy, że Czinger 21C ma miejsce dla dwóch osób, umieszczonych jedna za drugą. Podobnie jak to było w przypadku McLarena F1, lub jak będzie u jego duchowego następcy - w hipersamochodzie Gordon Murray T.50 - choć w tych autach mamy z tyłu dwa miejsca siedzące.

Na koniec pozostaje kwestia ceny. Tę poznamy zapewne na salonie samochodowym w Genewie już 3 marca. Spodziewamy się jednak, że kwota będzie siedmiocyfrowa.

Zobacz także: nowa, superszybka ładowarka do aut elektrycznych

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA