REKLAMA

Czy warto odmówić przyjęcia mandatu?

Posłowie PiS przygotowują projekt, w myśl którego odmowa przyjęcia mandatu nie będzie możliwa. Tymczasem warto pamiętać, że póki co przyjęcie mandatu nie jest naszym obowiązkiem. Jak to zrobić i czy warto?

Kontrola policji Shutterstock
Kontrola policji, fot. Shutterstock

Na stronie internetowej Sejmu pojawił się ostatnio nagle i bez wcześniejszych zapowiedzi poselski projekt, autorstwa grupy posłów PiS, pilotowany przez posła Jana Kanthaka, zgodnie z którym zniesiona ma zostać możliwość odmowy przyjęcia mandatu. Zamiast tego, ukarany nim kierowca, oprócz konieczności zapłaty kary w ciągu 7 dni, mieć będzie jedynie możliwość samodzielnego zaskarżenia mandatu - co do winy lub co do kary - w sądzie.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Ale póki co warto pamiętać, że wciąż obowiązuje prawo, w myśl którego kierowca, który zostaje ukarany mandatem, może go albo przyjąć, praktycznie zamykając sobie drogę do jego niezapłacenia, albo też - o czym wielu z nas zapomina lub nie wie - odmówić jego przyjęcia. W czasie zatrzymania, wynikającego z popełnienia wykroczenia, funkcjonariusz ma obowiązek podać przyczynę zatrzymania, wysokość mandatu i liczbę punktów karnych. Po udzieleniu wyjaśnień i ewentualnym wysłuchaniu kierowcy, musi zadać pytanie - czy przyjmuje pan/pani mandat? I co wtedy zrobić?

Większość z nas odpowiada "oczywiście, przyjmuję", nie chcąc pakować się w dalsze kłopoty. Tymczasem warto pamiętać, że policjant to też człowiek, który może się po prostu pomylić, na przykład źle oceniając sytuację czy pomijając jakiś szczegół lub inne okoliczności. To się zdarza, i to wcale nierzadko.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Kiedy odmówić przyjęcia mandatu?

Jako kierowca nie masz obowiązku przyjęcia mandatu - to już wiemy. Jeżeli masz mocne przeczucie lub nawet pewność, że mandat został nałożony bezpodstawnie, odmawiając przyjęcia kary będziesz mógł, a nawet musiał, dochodzić swoich praw w sądzie, a odpowiedni wniosek zostanie sporządzony i skierowany do sądu właściwego dla miejsca popełnienia wykroczenia. Jeżeli natomiast wiesz, że popełniłeś wykroczenie i wszystkie okoliczności na to wskazują, nie próbuj w ten sposób unikać odpowiedzialności. Postępowanie sądowe wskaże wówczas i tak twoją winę, a ty zostaniesz dodatkowo obciążony kosztami sądowymi, jako strona przegrana.

Zobacz także: jak zachować się podczas kontroli drogowej?

Uchylenie mandatu

O ile przyjęcie mandatu niejako zamyka drogę do zaskarżenia decyzji policjanta, to istnieje jeszcze możliwość uchylenia mandatu karnego. Jest to możliwe wtedy, kiedy grzywna nałożona została za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Jeżeli chcesz złożyć wniosek w tej sprawie, musisz to uczynić w ciągu 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, czyli dnia, kiedy go przyjąłeś.

Odmowa przyjęcia mandatu - konsekwencje

Nie przyjmując mandatu, musisz liczyć się z wszczętym postępowaniem sądowym. Policjant sporządzi wniosek o ukaranie kierowcy, który to wniosek trafia do sądu rejonowego. Przy czym warto pamiętać, że sądem, w którym toczyć się będzie postępowanie, jest sąd rejonowy w okręgu którego popełnione zostało wykroczenie. Zatrzymano cię w Gdańsku, a mieszkasz w Bieszczadach - to nieistotne. Sprawą zajmie się sąd w Gdańsku.

Zobacz także: mandaty, których możesz się nie spodziewać

REKLAMA

REKLAMA

Wyrok bez udziału kierowcy

Jedną z dróg, jaka jest nader często spotykana, jest orzeczenie bez udziału kierowcy. Sąd działa w ten sposób, kiedy dowody, okoliczności i inne wnioski, w tym notatka sporządzona przez policję, świadczą o ewidentnej winie kierującego. Wynikiem takiego posiedzenia jest zazwyczaj wydanie wyroku nakazowego. Na tym etapie nie masz możliwości obrony, ale to też nie koniec, o czym wielu kierowców zapomina lub nie wie.

Po otrzymaniu odpisu wyroku, dostarczonego pod adres zamieszkania, masz możliwość wniesienia sprzeciwu do wyroku nakazowego. Masz na to 7 dni, w przeciwnym razie wyrok nakazowy się uprawomocni. Co ważne, wniesienie sprzeciwu niejako unieważnia wyrok nakazowy, ale teraz będziesz już musiał stawić się na rozprawie i próbować udowodnić swoją niewinność.

Wyrok z udziałem kierowcy

Jest oczywiście druga droga postępowania, kiedy sąd już na początku zdecyduje o wezwaniu kierowcy. Tu niestety trzeba udać się do sądu właściwego dla miejsca popełnienia domniemanego wykroczenia, co może być uciążliwe. Co więcej, sprawa często nie kończy się na jednej rozprawie.

Przed rozprawą przygotuj solidnie swoją linię obrony i uzasadnij odmowę przyjęcia mandatu. Jeśli przekonasz sąd, zostaniesz oczyszczony z zarzutów i nie zapłacisz ani grosza. W przeciwnym razie może cię to kosztować o wiele więcej, niż wynosiłby mandat. Sąd może wymierzyć nawet 5000 zł grzywny, a do tego może dojść zwrot kosztów postępowania.

Postępowanie kończy wyrok, do którego można złożyć apelację.

Ubezpieczenie ochrony prawnej

W praktyce decyzja o odmowie przyjęcia mandatu nie jest wcale prosta. Szanse na wygraną w sądzie są jednak wyższe, jeśli mamy wsparcie adwokata lub radcy prawnego, choć jego honorarium może przewyższać koszty mandatu. Wartym uwagi sposobem jest tzw. ubezpieczenie ochrony prawnej, które daje dostęp do natychmiastowych telefonicznych porad prawnych w momencie, gdy zastanawiamy się czy podjąć decyzję o odmowie mandatu. Ubezpieczenie takie sfinansuje również koszty wsparcia oraz reprezentacji prawnika lub radcy prawnego w przypadku skierowania sprawy do rozpatrzenia przez sąd.

Z ubezpieczeniem ochrony prawnej decyzja o nieprzyjęciu niesłusznie nałożonego lub zbyt wysokiego mandatu jest dużo prostsza. Polisa pokryje bowiem w całości honorarium adwokata lub radcy prawnego, a także ewentualne koszty sądowe. W razie przegranej zapłacimy wyłącznie grzywnę nałożoną przez sąd. Jeżeli wygramy - nie płacimy nic. W dodatku takie ubezpieczenie przyda nam się nie tylko w Polsce, bardzo często obejmuje też bowiem inne kraje.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA