Dodge Hornet z Włoch, czyli Alfa Romeo Tonale dla USA

Dodge Hornet, debiutujący właśnie w USA, to nic innego jak Alfa Romeo Tonale pozbawiona jej charakterystycznych elementów designu. Oba modele powstawać będą w tej samej włoskiej fabryce.

Dodge Hornet fot. materiały prasowe
Dodge Hornet

Premiera Dodge’a Horneta przeszła bez większego echa i nie budzi wielkiego entuzjazmu, bo rzeczywiście dość leniwe podejście stylistów do tematu kompaktowego SUV-a rozczarowuje. Nie tylko fanów marki, ale także obserwatorów po tej stronie Wielkiej Wody. W tym nas. Zobaczcie sami. Dodge Hornet, czyli po angielsku szerszeń, wygląda raczej jak bąk, w porównaniu do stylowej Alfy Tonale.

Dodge Hornetfot. materiały prasowe
Dodge Hornet

Alfa Romeo TonaleMateriały prasowe

We włoskim SUV-ie mamy charakterystyczny grill „scudetto”, wcinający się stylowo w zderzak, a po obu stronach świecą zadziornie zaprojektowane światła. Tymczasem Dodge Hornet, pozbawiony rzecz jasna tych elementów, prezentuje się beznamiętnie. Złośliwi mówią nawet, że trochę jak Fiat Tipo i wiecie co? Coś w tym jest. Pomijając fakt, że wszystkie trzy wspomniane marki należą do tego samego giganta – koncernu Stellantis, który pomysł na fajnego SUV-a dla Ameryki Północnej najwyraźniej spalił, przez zbyt daleko idące oszczędności. Tył Horneta wcale nie wygląda lepiej, a sytuacji nie ratuje świecące logo marki, w centralnej części świetlnej listwy. Ot, taka Alfa Romeo Tonale bez charakteru.

Dodge Hornetfot. materiały prasowe
Dodge Hornet

Alfa Romeo TonaleMateriały prasowe
W układzie 3+3 – na tylnych światłach powtarza się ten sam motyw, który jest na reflektorach

Czy w kabinie jest lepiej? Otóż nie, choć nie jest też źle, bo w 90 procentach jest to kopia Alfy Tonale, co samo w sobie jest dobre. Mamy jednak wrażenie, że kokpit pozbawiony został stylu – zupełnie jak w przypadku designu nadwozia. Z Tonale przeniesiono na przykład ładną kierownicę z okrągłym środkiem, choć tu jest ona bez logo włoskiej marki i nie prezentuje się przez to aż tak dobrze. Gdzie jest zatem tych 10 proc. różnic? Na przykład w kształcie nawiewów, które zamiast ładnych, okrągłych jak w Tonale, są „łezkowate”. Inny jest też kształt przycisku na kierownicy, aktywującego tryb Sport.

Dodge Hornetfot. materiały prasowe
Dodge Hornet

Alfa Romeo TonaleMateriały prasowe

Dodge Hornet - hybryda najszybsza, w planach GLH

Zostawmy jednak pastwienie się nad Hornetem, bo i tak model ten nie trafi do nas, a Amerykanom, po pierwszej fali krytyki, zapewne model ostatecznie przypadnie do gustu i będzie się sprzedawał co najmniej nieźle. W końcu to SUV i Dodge. Zastanawia nas jednak, dlaczego Stellantis nie postawił jednak na mocniejsze zróżnicowanie modeli albo w ogóle nie zrezygnował z Horneta, skoro Alfa Romeo ma się na tamtejszym rynku umacniać? Tonale zrobiłoby to świetnie, a Hornet – nie mamy pewności.

Na koniec warto napisać, co znajdzie się pod maską Dodge’a Horneta. Flagowym wariantem ma być póki co hybryda plug-in oznaczona Hornet R/T, wykorzystująca maleńki, jak na amerykańskie standardy, silnik benzynowy 1.3 oraz motor elektryczny. Wspólnie dają one ponad 285 KM mocy i aż 519 Nm momentu obrotowego, dzięki czemu napędzany na cztery koła Hornet przyspieszy do setki w około 6,2 sekundy.

Dodge Hornetfot. materiały prasowe
Dodge Hornet

Drugim wariantem ma być Hornet GT, gdzie do pracy zaprzęgnięty będzie 2-litrowy silnik turbo o mocy 272 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Większy silnik, ale bez elektrycznego wspomagania, zdoła rozpędzić Horneta GT do setki wolniej niż hybryda – w 6,6 sekundy.

Pokazana została jeszcze trzecia wersja, Hornet GLH, będąca w fazie prototypowej, a nawiązująca do Dodge’a Omni GLH. Skrót ten tłumaczy się jako Goes Like Hell, czyli w wolnym tłumaczeniu „miota nim jak szatan”. Szczegółów tego wariantu nie znamy, ale mówi się, że może dysponować mocą w okolicach 300 KM. Zatem miotać nim będzie, ale tylko trochę.

Jak wspomnieliśmy, Dodge Hornet powstawać będzie obok Alfy Romeo Tonale we Włoszech. Ceny na rynku amerykańskim startują od 30 tys. dolarów, nie licząc lokalnych podatków. Z kolei Tonale pojawi się tam dopiero w 2023 roku, zatem nie możemy jeszcze porównać ich cen.

REKLAMA