[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.3

Dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce

Nawet 36 tys. złotych mniej zapłacimy za nowy samochód elektryczny w Polsce, jeśli projekt rozporządzenia wejdzie w życie.

Samochód elektryczny Skody Samochód elektryczny Skody

Plany wprowadzenia dopłat do samochodów elektrycznych pojawiają się od kilku lat, ale póki co w Polsce nic się w tej kwestii nie działo. Wiele wskazuje na to, że w końcu stan rzeczy ulegnie zmianie.

Wszystko za sprawą projektu rozporządzenia Ministerstwa Energii, które przewiduje dopłatę w wysokości nawet 36 tys. złotych do zakupu pojazdu elektrycznego. Pieniądze pochodzić mają z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który został powołany wraz z wejściem w życie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych.

Przypomnijmy w tym miejscu, że Fundusz Niskoemisyjnego Transportu zasilany jest z wprowadzonej niedawno opłaty emisyjnej, zawartej w cenie paliwa. Wpływy z opłaty emisyjnej w 85 proc. trafią do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a w pozostałych 15 proc. do FNT.

Szacuje się, że z tego tytułu w 2019 roku kierowcy zapłacą więcej o 1,7 mld złotych, a do Funduszu Niskoemisyjnego Transportu trafi z tego 340 mln złotych. W ciągu 10 lat FNT "zarobi" 6,75 mld złotych. Jest więc z czego finansować auta elektryczne...

REKLAMA

REKLAMA

Volkswagen e-up! Volkswagen e-up!

Ile wyniesie dopłata do aut elektrycznych w Polsce

Wracając do sedna sprawy, czyli dopłat. Jak czytamy w projekcie rozporządzenia, dla pojazdów służących celom innym niż publiczny transport zbiorowy, czyli choćby do użytku prywatnego, dopłata wynieść ma wspomniane wyżej 36 tys. złotych. Sporo, ale pamiętajmy, że pojazdy elektryczne wciąż kosztują krocie, w porównaniu do aut z klasycznym napędem spalinowym chociażby.

Dopłata działać ma w ten sposób, że pieniądze trafią do dealerów, a ci zobowiązani będą do sprzedania klientowi samochodu elektrycznego w cenie niższej o kwotę dopłaty.

Dla pojazdów o przeznaczeniu dla transportu publicznego dopłata wyniesie do 50 proc. kosztów, nie więcej niż 1 mln 45 tys. złotych dla autobusu elektrycznego, do 720 tys. zł dla trojebusu, do 150 tys. zł dla autobusu na CNG lub LNG oraz do aż 2 mln zł dla autobusu na wodór.

Pojazdy wykorzystywane do usług komunalnych otrzymają dopłaty do 150 tys. zł, a w przypadku pojazdów na wodór lub gaz CNG do 75 tys. złotych.

Zobacz także: elektryczny mikrosamochód ZD już w Polsce

REKLAMA

Nissan Leaf 3.ZERO Nissan Leaf 3.ZERO

Infrastruktura stacji ładowania w Polsce

Jak wiadomo, przed zakupem pojazdu elektrycznego klientów wstrzymuje kilka czynników, z których jeden to cena, a drugi, niemniej istotny, to infrastruktura. Projekt przewiduje wsparcie również w tej kwestii. Ile ma ono wynieść?

W przypadku stacji ładowania dopłata wyniesie do 25,5 tys. złotych w przypadku niskiej mocy i 150 tys. złotych dla stacji o dużej mocy. Jeśli chodzi o paliwa alternatywne, to stacje CNG wsparte będą kwotą do 750 tys. zł, LNG do 1,2 mln zł, a wodoru do 3 mln zł.

Przypomnijmy, że obecnie ustawa o elektromobilności wprowadziła pewien rodzaj wsparcia, które ogranicza się do zwolnienia aut elektrycznych z akcyzy, wyższe odpisy amortyzacyjne, możliwość korzystania z buspasów i darmowe parkowanie w strefach czystego transportu – jak ta na krakowskim Kazimierzu.

Zmiany planowane w projekcie rozporządzenia z pewnością ruszyłyby nieco sprzedaż samochodów elektrycznych, których w Polsce obecnie rejestruje się kilkaset rocznie. W 2018 roku było ich 620, w porównaniu do 68 tys. w Niemczech i 300 tys. w całej Unii Europejskiej.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij