REKLAMA

Dowód rejestracyjny - potrzebny i niepotrzebny

Czy można jeździć samochodem bez dowodu rejestracyjnego? Prawo mówi, że nie można, ale można. Dowód rejestracyjny to dokument bardzo ważny, chociaż trochę niewidzialny.

Prawo jazdy Prawo jazdy, fot. shutterstock

Tysiące przedmiotów nie mają dokumentów tożsamości. Bez zarejestrowania w urzędzie żyją sobie legalnie pralki, lodówki, telewizory, komputery i mnóstwo innych sprzętów. Ale są przedmioty, chociażby broń, pojazdy mechaniczne czy nawet przyczepy, które z mocy prawa muszą być urzędowo zarejestrowane i mieć na to odpowiedni dokument ponieważ mogą stanowić zagrożenie. W przypadku pojazdów jest to dowód rejestracyjny ustawowo niezbędny do tego, by pojazd legalnie uczestniczył w ruchu drogowym, by potwierdzać okresowe przeglądy techniczne czy pojazd spełnia wymogi bezpieczeństwa oraz po to, by państwo ściągało z właściciela odpowiednie opłaty za kupno, sprzedaż, przerejestrowanie takiego przedmiotu.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dowód rejestracyjny – problem z czytelnością

W Polsce dokumentem tożsamości (jak dowód osobisty dla człowieka) urzędowo opisującym "dane biometryczne" pojazdu jest dowód rejestracyjny. Jest to dokument większy i bardziej skomplikowany niż dowód osobisty jego właściciela. Nawet dużo większy, bo składa się urzędowo z jednej kartki, która ma aż sześć stron. A na tych sześciu stronach znajduje się aż 45 rubryk. Oczywiście, jak w wielu takich dokumentach, w poszczególnych kratkach nie jest napisane czego dane pole dotyczy, tylko dla dodania powagi i tajemniczości opis jest gdzie indziej, np. pola ze strony 1 i 2 opisane są na stronie 5. Bardzo utrudnia to szybkie znajdowanie danych. Co od lat jest przedmiotem wściekłości kierowców. (By nie uchybić rzetelności trzeba przyznać, że nie jest to pomysł polskich urzędników - podobnie jest w dowodach rejestracyjnych innych krajów unijnych, co pozwala każdemu krajowi członkowskiemu zwalać problem na unijne wytyczne.) Część pól jest ponumerowana jakimiś niekolejnymi szyframi (a część nie), co powagę dokumentu ma podnosić.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Dowód rejestracyjny – jak czytać

Pierwsze pole jest komunikatywne, bo ma napis Organ wydający, ale następne pola już nie. Organ wydający to np. prezydent miasta lub starosta w danym rejonie. Następne pole nazywa się "A", to numer rejestracyjny pojazdu. Po "A" jest rubryka "D". Jest trzyczęściowa - D.1, D.2, i D.3, ale w opisie ma jedną nazwę dane pojazdu. W rzeczywistości chodzi o markę pojazdu, typ pojazdu, wariant pojazdu, wersje pojazdu i model pojazdu. Nie tylko właściciele, ale też urzędy nie bardzo te subtelności rozróżniają, więc wpisują najczęściej ogólnie i zdroworozsądkowo np. Honda Jazz czy Seat Toledo. Następne pole "E" to nr VIN, też dziwacznie pokodowany, np. rok produkcji jest zapisany literami, a nie cyframi. Po polu E jest pole B - data pierwszej rejestracji pojazdu (w dowolnym kraju, nie tylko w Polsce). Po polu B jest pole I (jak Irena) - data wydania dowodu rejestracyjnego. Po I jest H - okres ważności dowodu rejestracyjnego - najczęściej urzędnicy nic tam nie wpisują. Po polu H, już na następnej stronie, jest podzielone na 6 części pole C, gdzie osobno są dane posiadacza dowodu rejestracyjnego i osobno dane właściciela pojazdu, bo z powodów leasingowych te dane mogą się różnić. Po polu C są trzy pola F (od F.1 do F.3), gdzie wpisuje się maksymalną masę całkowitą pojazdu, dopuszczalną masę całkowitą pojazdu i dopuszczalną masę całkowitą z przyczepą. Urzędom komunikacji i kierowcom też rozróżnienie F.1 i F.2 sprawia tak duży kłopot i generalnie wpisują tę samą wartość. Następne pole "G" to określona przez producenta masa własna pojazdu. Po polu G jest pole J określające kategorię pojazdu (np. różne samochody, motocykle, motorowery), ale formalnie w przepisach tych szczegółowych kategorii jest tyle, że urzędnicy unikają wypełniania tego pola. Kolejne pole K to nr świadectwa homologacyjnego pojazdu, też rzadko wypełniane przez urzędników. Pole L to liczba osi - wypełniane chętnie, bo nie jest trudne - zwykle auta mają dwie osie. Po L jest dwuczęściowe pole O dotyczące maksymalnej masy dopuszczalnych przyczep - O.1 - przyczepa z hamulcem, a O.2 przyczepa bez hamulca. Trzyczęściowe pole P dotyczy silnika: P.1 to pojemność silnika, P.2 maksymalna moc w kW, a P.3 rodzaj paliwa. Następne pole Q dotyczy tylko motocykli i przedstawia stosunek mocy do masy własnej. Pole S.1 to ilość miejsc siedzących, a S.2 ilość miejsc stojących, np. w autobusach. To wszystko jest na stronie 2.
Na stronie trzeciej jest niezakodowane pole rodzaj pojazdu (podobne do pola J), gdzie wpisuje się słownie np. samochód osobowy. Następne pole opisane jest przeznaczenie, wypełniane jest rzadko, ale czasem pojawia się określenie "bankowóz" czy "karetka". Kolejna kratka bez symbolu to rok produkcji, kolejna to dopuszczalna ładowność, a następna to największy dopuszczalny nacisk osi. Potem numer karty pojazdu i kwadratowe pole z zakodowanymi danymi do odczytu automatycznego przez systemy informatyczne. Na kolejnych stronach są pola do przybijania pieczątek w czasie przeglądów technicznych i miejsce na adnotacje urzędowe, np. najczęściej data pierwszej rejestracji w kraju. Dowody rejestracyjne w różnych krajach Unii Europejskiej są podobne, ale mają czasem dodatkowe pola, np. opisujące poziom emisji spalin, a to wystarczający powód, by sprowadzając pojazd z zagranicy była konieczność dostarczenia urzędowego, oczywiście płatnego tłumaczenia.

Zobacz także:

Dowód rejestracyjny – już nie trzeba zabierać ze sobą

Dowód rejestracyjny pojazdu to taki dziwny dokument, który wg prawa drogowego (potocznie kodeksu drogowego) trzeba mieć obowiązkowo, ale nie całkiem. Trzeba go mieć, tzn. każdy pojazd, którym chcemy poruszać się po drogach, musi być zarejestrowany w urzędzie (w Wydziale Komunikacji) i otrzymać właśnie dowód rejestracyjny. Ale od 1 października 2018 dowodu rejestracyjnego można już nie trzeba mieć przy sobie. Prawo zostało tak zmienione, że to nie kierowca ma pokazać policjantowi w czasie kontroli ten dokument, ale policjant elektronicznie ma sprawdzić czy w ogóle mamy taki dokument i czy jest w nim "podbity" aktualny przegląd
techniczny.

REKLAMA

REKLAMA

Dowód rejestracyjny – dokumenty potrzebne do zarejestrowania samochodu

Żeby mieć otrzymać dowód rejestracyjny, czyli zarejestrować samochód po raz pierwszy, trzeba udać się do Wydziału Komunikacji z następującymi dokumentami:
    • dowód własności pojazdu (np. umowa kupna)
    • dowód osobisty, karta pojazdu (o ile wcześniej była wydana)
    • poprzedni dowód rejestracyjny
    • poprzednie tablice rejestracyjne
Jeśli auto sprowadzamy z zagranicy trzeba przedstawić też
    • dowód opłacenia akcyzy
    • przetłumaczone na język polski wszystkie dokumenty zagraniczne .
Jeśli auto ma współwłaściciela musi on też przyjść do urzędu lub złożyć odpowiednie pełnomocnictwo. Jeśli wszystkie papiery nie wzbudzają zastrzeżeń i zapłacimy wszelkie aktualne (zmieniają się) opłaty otrzymamy "prowizoryczny", czasowy (na 30 dni) tzw. miękki dowód rejestracyjny (a nasz będzie w tym czasie drukowany). Jeśli przegląd techniczny jest już nieważny to w tym czasie trzeba go uzupełnić. A także wykupić polisę OC. Z tymi papierami wracamy do Wydziału Komunikacji i otrzymujemy prawdziwy "twardy" dowód rejestracyjny i ewentualnie (jeśli nie miał jej poprzedni właściciel) kartę pojazdu oraz oczywiście nowe tablice rejestracyjne. Mocujemy je sami i wreszcie, o ile nie ma akurat jakiejś epidemii, możemy ruszać w szeroki świat.

Dowód rejestracyjny – karta pojazdu

Oprócz dowodu rejestracyjnego samochód musi mieć jeszcze drugi dokument - kartę pojazdu. Nie używa się jej na co dzień i w przeciwieństwie do dowodu rejestracyjnego jest przypisana na stałe do konkretnego pojazdu - nie zmienia się nawet mimo zmiany właściciela. Jest to więc opis całej historii pojazdu, łącznie z danymi poprzednich właścicieli, a także ze spisem zmian w pojeździe np. wymiana silnika, montaż i demontaż haka holowniczego lub instalacji gazowej. Karta pojazdu jest więc niezbędna przy kupnie i sprzedaży samochodu i jego przeróbkach. Posiadanie karty bardzo utrudnia sprzedaż samochodów skradzionych, absolutnie więc nie należy wozić jej w samochodzie, a chronić jak najskuteczniej, przechowując np. w sejfie. Może się jednak zdarzyć, że dokumenty związane z samochodem (dowód rejestracyjny i karta pojazdu) ulegną zniszczeniu, zgubieniu lub kradzieży. Co wtedy? Pamiętając, że posiadanie tych dokumentów może być bardzo atrakcyjne dla złodzieja, należy najszybciej jak to możliwe (pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań) zgłosić się do właściwego Wydziału Komunikacji i przejść procedurę wyrobienia tych dokumentów od nowa. Więc lepiej, zwłaszcza od czasu, gdy nie trzeba dowodu rejestracyjnego mieć przy sobie, tak w domu zabezpieczyć te dokumenty, by nie zginęły i nie trafiły w niepowołane ręce.

zobacz galerię

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA