Elektryczne Bugatti za 1200 dolarów? Tak, to hulajnoga

Bugatti oferuje hipersamochody warte fortunę, i to dosłownie. Dlatego tym ciekawiej wygląda ten model, napędzany silnikiem elektrycznym, kosztujący 1,2 tys. dolarów. Problem w tym, że to tylko hulajnoga.

Hulajnoga elektryczna Bugatti fot. materiały prasowe
Hulajnoga elektryczna Bugatti

Bugatti nie oferuje jeszcze samochodów elektrycznych, choć i na to przyjdzie w końcu czas. Szczególnie że firma połączyła się niedawno z chorwacką marką elektrycznych supersamochodów Rimac, a na czele nowo utworzonego koncernu Bugatti-Rimac stoi sam Mate Rimac, założyciel tej prężnie działającej chorwackiej manufaktury. Tak czy inaczej Bugatti wchodzi już w erę elektryfikacji, póki co startując z niskiego pułapu, bo prezentując elektryczną hulajnogę.

REKLAMA

Hulajnoga elektryczna Bugattifot. materiały prasowe
Hulajnoga elektryczna Bugatti

Co jest w niej niezwykłego? Cóż, zasadniczo kilka elementów. Na przykład obecność logo Bugatti, czy zmyślnie stylizowany tylny błotnik, a także ażurowa konstrukcja i ciekawie zaprojektowane oświetlenie LED, z projektorem wyświetlającym logo marki na asfalcie za hulajnogą. Całość wykonana jest ze stopu magnezu i waży niewiele, bo zaledwie 16 kg, i to wraz z akumulatorem, a ładowność tego jednośladu to aż 109 kg.

Jednoślad korzysta z akumulatora pozwalającego pokonać średnio między 32 a 40 kilometrów, a prędkość regulowana jest w ramach trzech trybów, przy czym maksymalnie jest to blisko 30 km/h. Parametry są zatem zbliżone do kilkukrotnie tańszych hulajnóg spotykanych często na naszych drogach, tyle że te popularne nie mają logo Bugatti i nie rzucają na drogę tak efektownego symbolu.

Hulajnoga elektryczna Bugattifot. materiały prasowe
Hulajnoga elektryczna Bugatti

Tak czy inaczej, 1200 dolarów, bo tyle kosztuje hulajnoga w oficjalnym sklepie, to nie 3 mln dolarów, na ile wycenione jest Bugatti Chiron. Na koniec ciekawostka – za cenę jednego Chirona można kupić 2500 takich hulajnóg.

Zobacz także:
REKLAMA