Elektryczny kamper z zasięgiem 200 km

Firma Winnebago zaprezentowała elektrycznego kampera e-RV. Z zewnątrz wygląda jak każdy kamper, a wyróżnia go elektryczny napęd i zaskakująco marny zasięg.

Winnebago e-RV - elektryczny kamper fot. materiały prasowe
Winnebago e-RV - elektryczny kamper

Podczas targów Florida RV Super Show marka Winnebago pokazała światu swój ostatni projekt, będący póki co koncepcyjnym kamperem o nazwie e-RV. Jak już zdradziliśmy, jest to samochód kempingowy o napędzie elektrycznym.

200 km w kamperze – czy to ma sens?

Pojazd nazwany został „pierwszym w pełni elektrycznym i zeroemisyjnym konceptem kampera”. Jego nadwozie bazuje na Fordzie Transicie, ale napęd dostarczony został przez Lightning eMotors. Po dwóch latach rozwoju tego projektu uzyskano niezbyt imponujące parametry związane z zasięgiem, a więc i możliwością swobodnego przemieszczania. Bo przecież dokładnie o to chodzi w kamperach, prawda? Żeby dotrzeć na drugi koniec kraju, albo i Europy, a nie kursować od jednej ładowarki do drugiej.

Winnebago e-RV - elektryczny kamperfot. materiały prasowe
Winnebago e-RV - elektryczny kamper

A tak niestety wyglądałaby eksploatacja tego elektrycznego kampera, który z akumulatorem gromadzącym niezbyt imponujące 86 kWh energii. To bardzo niewiele, jak na rozmiary i energetyczne zapotrzebowanie tak dużego pojazdu. Obiecywany przez producenta zasięg to obecnie 200 km, ale wiemy dobrze, że rzeczywistość ma się z reguły nijak do wyników uzyskanych „laboratoryjnie”. W mieście może i jest szansa dobić do obiecanych 200 km, ale już w trasie nie będzie tak różowo.

Co na to producent? Cóż, przedstawiciel Winnebago twierdzi, że owe 200 km zasięgu „spełnia potrzeby większości użytkowników aut rekreacyjnych, którzy pokonują zwykle nie więcej, niż 200 mil (ok. 320 km)”. Dodajmy, że owa „większość” to całe 54 proc. badanych, a 320 km to jednak dwa razy więcej niż zapewne wynosi realny zasięg tego kampera.

REKLAMA

Z drugiej strony Winnebago zapewnia, że rozwój technologii gromadzenia energii pozwoli w niedalekiej przyszłości znacząco zwiększyć możliwości elektrycznych kamperów. Póki co inżynierowie proponują wiele udogodnień związanych z ładowaniem. Można je przeprowadzić w każdym niemal miejscu ze źródłem energii, jak domy, kempingi czy stacje ładowania, a wykorzystując tzw. szybkie ładowarki uzupełnienie zapasu energii można przeprowadzić w około 45 minut. Do tego dom na kołach wyposażony został w szereg rozwiązań ograniczających zużycie energii, a także ekran pozwalający monitorować przepływ tejże. Nie zapomniano również o panelach słonecznych, przekazujących energię ze Słońca prosto do akumulatora.

Winnebago e-RV - elektryczny kamperfot. materiały prasowe
Winnebago e-RV - elektryczny kamper

Zostawiając kwestie napędu i zasięgu na boku, warto zauważyć, że e-RV jest bardzo dobrze wyposażonym kamperem, z indukcyjną kuchenką i mikrofalą, lodówką, zlewem czy łazienką z prysznicem i toaletą.

Czekamy na informacje odnośnie przewidywanej ceny takiego elektrycznego kampera, będącego skądinąd ciekawą propozycją, a przede wszystkim na zwiększenie jego zasięgu, zanim pojazd trafi do produkcji. Wyobraźcie sobie bowiem podróż takim kamperem na zimowy wypoczynek, co w czasie pandemii jest całkiem popularnym sposobem spędzania ferii. Przecież nawet jadąc z Krakowa do Zakopanego, trzeba by co najmniej raz zatrzymać się w połowie drogi na doładowanie akumulatora. O ile udałoby się znaleźć odpowiednią stację ładowania. A to trochę zaprzeczenie idei swobodnego i nieskrępowanego wypoczynku.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

REKLAMA