REKLAMA

Ferdinand Piech nie żyje. Miał 82 lata

Wieloletni szef koncernu Volkswagena, prywatnie wnuk Ferdinanda Porsche, Ferdinand Piech zmarł nagle w wyniku zasłabnięcia. Miał 82 lata.

Ferdinand Piech Materiały prasowe
Ferdinand Piech (1937-2019)
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 39 590 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

W ostatnim czasie śmierć zbiera w świecie motoryzacji wyjątkowe żniwo. Nie tak dawno temu pisaliśmy o odejściu z tego świata wielkiego wizjonera i przedsiębiorcę, jakim był Lee Iacocca, a dziś świat opłakuje śmierć innego wielkiego człowieka, który w motoryzacji znaczył bardzo wiele – Ferdinanda Piecha.

Informację o śmierci Piecha podała jego żona, Ursula Piech, w komunikacie przekazanym agencji dpa. Oświadczyła w nim, że jej mąż zmarł w niedzielę, nagle i nieoczekiwanie. Ferdinand Piech trafił do szpitala, gdzie zmarł, a wiadomość o zgonie pojawiła się późnym poniedziałkowym wieczorem.

- Jego życie było naznaczone namiętnością do samochodu (...) Do ostatnich swych dni pozostał pasjonatem motoryzacji - napisała Ursula Piech w oficjalnym oświadczeniu.
Pogrzeb wielkiego wizjonera, byłego prezesa koncernu Volkswagena, odbędzie się w wąskim kręgu rodziny i najbliższych. Nie będzie dużych, oficjalnych uroczystości.

Zobacz także: Piech Mark Zero - superauto syna Ferdinanda Piecha

REKLAMA

REKLAMA

Ferdinand Piech – 1937-2019

Każdy fan czterech kółek słyszał o Ferdinandzie Piechu, bo też był on jedną z najważniejszych postaci nie tylko w historii niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego, ale i całego świata.

Urodził się w 1937 roku w Wiedniu, jako syn wiedeńskiego prawnika Antona Piecha i Louise Porsche, córki samego Ferdinanda Porsche. Studiował inżynierię na Politechnice w Zurychu, a od 1963 roku rozpoczął oficjalnie pracę w Porsche. Jakże by inaczej.

Pokazał się tam jednak z jak najlepszej strony, szybko stając się jedną z ważniejszych postaci i uznanych inżynierów. Dzięki niemu powstał między innymi Porsche 917. Po zdobyciu cennego doświadczenia przeniósł się do Audi, by nie piastować kierowniczego stanowiska w posiadanej przez rodzinę firmie.

Kiedy zaznaczył już swoją obecność i przyczynił się do stworzenia dzisiejszego statusu marki Audi jako producenta samochodów premium, przeszedł do Volkswagena. Od 1993 roku był prezesem zarządu Volkswagen AG, przekształcając go z producenta o niedużym zasięgu w globalny koncern motoryzacyjny. To jemu Grupa Volkswagena zawdzięcza dzisiejszą pozycję jednego z największych koncernów i producentów samochodów na świecie.

Prezesem Volkswagena Piech był aż do 2002 roku, a od 2002 do 2015 roku stanął na czele rady nadzorczej tej spółki. W 2015 roku jego rządy oficjalnie się zakończyły, a było to wynikiem konfliktu z częścią zarządu Grupy Volkswagen, a szczególnie z ówczesnym prezesem Martinem Winterkornem.

Zobacz także: mocniejszy od Chirona - Bugatti Centodieci

REKLAMA

Wracając do czasów panowania Piecha w Grupie Volkswagena, to on przyczynił się do rozwoju Grupy, przez przejmowanie kolejnych marek, jak Bentley, Bugatti czy Lamborghini, a także Skodę i Seata. Nie musimy dodawać, jak ważne są te marki obecnie i jaką drogę przeszły, niejednokrotnie od skraju bankructwa do pozycji uznawanych światowo producentów.

Ferdinand Piech był także jednym z ojców sukcesu przejęcia marki Porsche, co zrobiło dobrze obu firmom. Piech stoi także za wieloma innymi sukcesami Volkswagena. To za jego rządów powstał pomysł na Volkswagena New Beetle, który w pierwszych latach produkcji podbił rynek amerykański.
Bugatti Veyron – niewiarygodnie mocny i absurdalny w swoim zamyśle hipersamochód, który dziś jest jedną z ikon motoryzacji i wciąż jednym z najbardziej pożądanych aut tej klasy.

Pomysłem Piecha były też skrajnie różne pojazdy, jak Volkswagen Lupo 3L, czy późniejszy Volkswagen XL1, spalający średnio nawet mniej niż 1 litr oleju napędowego na 100 km.

Rzeczywiście tak jest – miałem okazję pojeździć jednym z egzemplarzy tego niezwykłego mikrosamochodu, jakie trafiły oficjalnie do Polski i w teście wiodącym przez miasto i drogę ekspresową spalił on średnio 0,9 l/100 km.

Ferdinand Piech był wielką postacią, z pewnością godną swojego nazwiska i pozostanie on jedną z największych legend świata motoryzacji. Spoczywaj w pokoju, Ferdinandzie.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA