[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Fernando Alonso w Rajdzie Maroka. Test przed Dakarem

Fernando Alonso i Marc Coma zmierzą się w Rajdzie Maroka z międzynarodową czołówką rajdów cross-country. To ważny sprawdzian przed Dakarem.

Toyota Hilux i Fernando Alonso Toyota Hilux i Fernando Alonso
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 111 500 PLN
Dostępne nadwozia: pick-up-2
SPRAWDŹ OFERTY

Hiszpański duet Alonso-Coma będzie jedną z czterech załóg w Toyocie Hilux wystawianych przez Toyota Gazoo Racing w ostatnim sprawdzianie przed Rajdem Dakar. Alonso i Coma są obecnie w trakcie pięciomiesięcznego programu treningowego do startów w rajdach cross-country.

Po testach w Namibii i Polsce, a także starcie w RPA w rajdzie Lichtenburg 400 przed hiszpańskim duetem stoi największe wyzwanie – trwający pięć dni i liczący 2,5 tys. km Rajd Maroka. To bardzo wymagająca impreza, która zarówno dla organizatorów, jak i dla zespołów stanowi ostatni sprawdzian przed Rajdem Dakar. Dlatego na starcie w Fezie zobaczymy całą światową czołówkę.

Zespół Toyota Gazoo Racing South Africa również stawi się w najsilniejszym składzie. Obok Alonso i Comy wystartują jeszcze trzy załogi w fabrycznie przygotowanych Toyotach Hilux. W Rajdzie Maroka pojadą zwycięzcy ostatniego Rajdu Dakar i pięciokrotni triumfatorzy marokańskiej imprezy, Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel, a także Giniel de Villiers z pilotem Alexem Haro oraz Bernhard ten Brinke i Tom Colsoul.

Na liście zgłoszeń Rajdu Maroka Hilux to najpopularniejsza terenówka w wiodącej grupie T1. Oprócz czterech aut zgłoszonych przez fabryczny zespół, jeszcze siedem załóg zdecydowało się na ten samochód.

Zobacz także: TOP5 - najciekawsze premiery aut elektrycznych

REKLAMA

REKLAMA

Toyota Hilux i Fernando Alonso Toyota Hilux i Fernando Alonso

Mentorzy Fernando Alonso

Alonso i Coma sumiennie przygotowywali się do swojego pierwszego wspólnego pustynnego wyzwania. Od 29 września byli na czterodniowych testach nieopodal Arfud, 400 km na południe od Fezu. Przejechali przez ten czas 1400 km. W rolę mentorów wcielili się de Villiers i Haro.

- Fernando uczy się bardzo szybko, co nas bardzo cieszy. Czasem testy mogą być o wiele trudniejsze od samego rajdu. Na treningach skupiasz się na powtarzalności, starasz się wyczuć najdrobniejsze różnice, a nie myślisz o czasach. Z ogromnym wyzwaniem zmierzyli się również nasi mechanicy, którzy przez cztery dni wymienili nam 60 amortyzatorów – podsumował de Villiers, który oprócz udzielania rad Alonso, intensywnie testował nowe zawieszenie w Hiluxie pod kątem Rajdu Dakar.

W przestawieniu się Alonso z myślenia wyścigowego na rajdowe pomaga nie tylko de Villiers, ale i Al-Attiyah. Katarczyk zaprosił Hiszpana we wrześniu na dwudniowe pustynne testy w pojeździe UTV. Wszystko po to, by Alonso jak najwięcej dowiedział się o technice prowadzenia auta po wydmach i różnych rodzajach piasku.

- Cieszę się, że Fernando jest z nami w zespole. Pracowałem z nim w ciągu ostatnich kilku dni, by pomóc mu w nauce utrzymywania odpowiedniego tempa na wydmach. Do tej pory zrobił niesamowite postępy i jestem przekonany, że ten start da mu nieocenione doświadczenie przed Rajdem Dakar – podkreślił trzykrotny zwycięzca Dakaru.

Zobacz także: nowy Land Rover Defender - powrót legendy!

REKLAMA

Toyota Hilux i Fernando Alonso Toyota Hilux i Fernando Alonso

Nauka i chęć rywalizacji

Alonso zdaje sobie sprawę, jakie wyzwanie go czeka, ale – jak na jednego z najlepszych kierowców przystało – chce osiągać dobre wyniki jak najszybciej.

- Testy były bardzo udane, pokonaliśmy wiele kilometrów, a ja zdobyłem kolejne doświadczenia. Dla mnie i Marka Rajd Maroka będzie kolejnym etapem treningowym. Ukończenie pięciodniowego rajdu będzie dla nas najlepszą lekcją. Mam jednak świadomość, że to jest rajd i chcę rywalizować. Będę porównywał swoje czasy do bardziej doświadczonych kolegów z zespołu, żeby zrozumieć, gdzie mogę jeszcze przyspieszyć, co może być pomocne w kontekście Rajdu Dakar – zapewnił Alonso.

To już 20. edycja Rajdu Maroka. Impreza rozpocznie się 5 października w Fezie, a zakończy w tym samym mieście 9 października. Przed zawodnikami trudne technicznie trasy z szybkimi sekcjami oraz znaczne fragmenty po piasku i wydmach na granicy z Saharą. W sumie do pokonania będzie 2,5 tys. km podzielonych na pięć odcinków specjalnych.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij