Ferrari 296 GTB – rasowa hybryda z Maranello

Ferrari 296 GTB debiutuje jako nowy model w gamie i zarazem pierwsze Ferrari z silnikiem V6. Dodajmy, że rasowo brzmiącym i wspieranym przez jednostkę elektryczną. Oto, jak wygląda i co potrafi 296 GTB.

Ferrari 296 GTB fot. materiały prasowe
Ferrari 296 GTB

W historii Ferrari mieliśmy już co prawda model z silnikiem V6, ale tamten nie nosił na masce znaczka Ferrari. Mowa o Dino 246 GT, który w erze jednostek V12 po prostu na to nie zasługiwał. Ale oto mamy nowe, współczesne Dino, już na starcie o niebo lepsze od swojego praprzodka. Nazywa się 296 GTB i jest supernowoczesną i supermocną hybrydą plug-in. Drugą w gamie producenta, obok SF90 Stradale, a trzecią hybrydą z Maranello w ogóle.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Ferrari 296 GTB – silnik i napęd

Ferrari 296 GTBfot. materiały prasowe
Ferrari 296 GTB

Podczas konferencji prowadzonej online, przedstawiciele marki wyjaśnili, skąd nazwa modelu, choć dla znawców tematu jest to „oczywista oczywistość”. Liczba 296 oznacza bowiem 2,9 litra pojemności skokowej (tak naprawdę mamy tu 2992 cm sześc., czyli raczej 3,0 litra) oraz 6 cylindrów. Z kolei GTB to akronim od Gran Turismo Berlinetta.

Ferrari 296 GTBfot. materiały prasowe
Ferrari 296 GTB

Ten dwumiejscowy sportowy model tworzy, jak podkreślano podczas pokazu, nowy segment i nie zastępuje żadnego samochodu w obecnej gamie Ferrari. Do jego napędu służy układ hybrydowy typu plug-in o mocy systemowej 830 KM i momencie obrotowym 740 Nm. Składają się na nią 663 KM pochodzące od silnika benzynowego oraz 166 KM z motoru elektrycznego, pracującego przy tylnej osi. Dodajmy, że sama tylko jednostka benzynowa ma tu rekordowe wśród aut drogowych parametry, wyciskając z jednego litra aż 221 KM.

Ferrari 296 GTB – osiągi

Ferrari 296 GTBfot. materiały prasowe
Ferrari 296 GTB

Jeśli ktokolwiek pomyślał na wstępie, że silnik V6 w Ferrari to nieporozumienie, niech spojrzy nie tylko na fakt, że wsparcie elektrycznego motoru praktycznie niweluje zjawisko turbodziury i zapewnia doskonałą dynamikę, ale i niech posłucha, jak doskonale brzmi ta maszyneria. A jak przyspiesza? Na rozpędzenie od 0 do 100 km/h potrzeba zaledwie 2,9 sekundy (o 0,1 s mniej niż u głównego rywala, jakim jest McLaren Artura), natomiast 200 km/h pojawia się już po 7,3 s od startu (aż o sekundę szybciej niż Artura). Maksymalna prędkość sięga 330 km/h – tyle samo, co w McLarenie.

Dodajmy, że napęd przenoszony jest za pośrednictwem 8-biegowej, dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej, znanej z modeli SF90 Stradale, Roma czy Portofino M. W kompaktowym i zgrabnym nadwoziu o zmniejszonym rozstawie osi (o 50 mm mniej niż w F8 Tributo) znalazło się jeszcze miejsce dla akumulatora. Niewielkiego, bo gromadzącego 7,45 kWh energii, wystarczającej na maksymalnie 25 km jazdy bezemisyjnej.

REKLAMA

REKLAMA

Ferrari 296 GTB Assetto Fiorano

Ferrari 296 GTB Assetto Fioranofot. materiały prasowe
Ferrari 296 GTB Assetto Fiorano

Jak przy tym wszystkim przestawia się kwestia masy tej rasowej hybrydy plug-in? Znakomicie, bowiem zabiegi odchudzające dały w efekcie wynik 1470 kg na sucho, kiedy mówimy o specjalnej wersji Assetto Fiorano, gdzie w większym stopniu użyto włókna węglowego, a tylna szyba zrobiona jest z lżejszego tworzywa. A wersji AF Ferrari 296 GTB ma na kołach opony Michelin Sport Cup 2 R oraz malowanie, będące hołdem dla modelu 250 Le Mans.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć, a my przypominamy, że przed nami jeszcze jedna wielka premiera Ferrari. Mowa o pierwszym SUV-ie marki, nazwanym Purosangue, który pojawić się ma w 2022 roku. Zapewne SUV wykorzysta hybrydowy napęd pokazany właśnie w 296 GTB, ale na potwierdzenie musimy jeszcze zaczekać.

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA