[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Fiat Pandina Jones. Elektryczny klasyk na bazie Pandy

Włosi z Garage Italia Customs prezentują dość nietypową przeróbkę, bowiem klasycznego Fiata Pandę 4x4 zmieniono w auto elektryczne.

Fiat Pandina Jones - elektryczna Panda 4x4 Garage Italia Customs Fiat Pandina Jones - elektryczna Panda 4x4 Garage Italia Customs

Trzeba przyznać, że pomysł na przerobienie starego, poczciwego Fiata Panda 4x4 na napędzane silnikiem elektrycznym auto jest trafiony w dziesiątkę. Konstrukcja pojazdu elektrycznego nie nastręcza tylu trudności, co w przypadku auta spalinowego, bowiem jest ona znacznie prostsza.

Nie mówimy oczywiście wcale, że spece z Garage Italia Customs nie napracowali się przy tym projekcie, bo zapewne mieli co robić. Chodzi bardziej o to, że takich przeróbek będzie z pewnością coraz więcej. I dobrze.

Fiat Pandina Jones - koncepcja

Prezentowany na zdjęciach Fiat Panda to jak wspomnieliśmy napędzana elektrycznym silnikiem wersja klasycznej Pandy 4x4. Pomysł zrodził się w głowach właścicieli włoskiej marki Car&Vintage, którzy postanowili w ten sposób uczcić zdobycie 500-tysięcznego fana na Instagramie.

Przy współpracy ze specjalistami z Garage Italia Customs zbudowany został Fiat Pandina Jones, nazwany tak na cześć trylogii z Indianą Jonesem. W kolejce czekają już podobno kolejne projekty - Panderis opracowany z Vitale Barberis Canonico, Pandoro przy współpracy z projektantką mody Martą Ferri, Pand’Art z Arthurem Karem z L’Art de L’Automobile oraz 00Panda przeznaczona dla „tajnego agenta”.

Fiat Pandina Jones - elektryczna Panda 4x4 Garage Italia Customs

Zobacz także: nowy Mitsubishi ASX wchodzi do salonów

REKLAMA

REKLAMA

Fiat Pandina Jones – silnik i napęd

Prace rozpoczęły się od wybrania samochodu-dawcy. Przeszedł od gruntowną renowację, w tym pomalowanie lakierem BASF R-M w kolorze khaki czy wykończeniem wnętrza z użyciem pomarańczowej Alcantary.

Inżynierowie wymontowali również stary silnik spalinowy i wszystkie niepotrzebne podzespoły, co ciekawe, pozostawiając jednak oryginalną skrzynię biegów. Podłączony do niej został silnik elektryczny, opracowany przez firmę Newtron Group.

Osiągi nie są w tym przypadku spektakularne, do czego zdążyły nas już przyzwyczaić współczesne elektryczne pojazdy, dysponujące zapasem momentu obrotowego i dobrymi przyspieszeniami. Fiat Pandina Jones osiąga maksymalną prędkość 115 km/h, a o przyspieszeniu twórcy nie mówią ani słowa.

Również zasięg auta nie jest niczym specjalnym i jest raczej na poziomie aut elektrycznych z samego początku fazy ich opracowywania. Mówimy tu o około 100 kilometrach według normy WLTP. Umówmy się jednak, że auto takie jak Pandina Jones nie służy do pokonywania dalekich dystansów. Jeśli w ogóle ktoś będzie nią podróżować na co dzień, w co szczerze wątpimy.

Gdyby ktoś jednak chciał wybrać się w drogę, musi wiedzieć, że na pełne naładowanie akumulatora potrzeba od 3 do 8 godzin, w zależności od sposobu ładowania – z domowego gniazdka, czy publicznej ładowarki.

Zostawimy was zatem z Fiatem Pandiną Jones i zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć. Sporo jest tu interesujących detali, a jakość wykończenia – przynajmniej to co widać na fotografiach – stoi na wysokim poziomie.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA