REKLAMA

Ford Evos będzie następcą Mondeo?

Ford Evos został oficjalnie zaprezentowany na salonie samochodowym w Szanghaju. Wiele mówi się o tym, że SUV trafi też do Europy, wypełniając lukę po Mondeo.

Ford Evos fot. materiały prasowe
Ford Evos
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 122 410 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Ford Evos jest zgrabnie stylizowanym SUV-em, którego sylwetka ma coś z elektrycznego Forda Mustanga Mach-E, ale design to już osobny rozdział. A w ogóle pomysł na Evosa przypomina nam to, co pokazał niedawno Citroen z modelem C5 X – kombi pomieszane z crossoverem. W tych czasach, kiedy SUV-y biją rekordy popularności i prezentowane są w przeróżnych wariantach, taki model ma szansę na rynkowy sukces.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Co o nim wiemy? Póki co niewiele, bo producent milczy na temat napędu. Ale ponieważ w pokazanym w Szanghaju egzemplarzu ewidentnie widać końcówkę wydechu i tłumik, nie mówimy o wyłącznie napędzie elektrycznym, jak w Mustangu Mach-E. Jest to zatem hybryda lub, wciąż „dozwolony” na rynku chińskim, wariant czysto spalinowy. Choć tu akurat słowo „czysto” nie brzmi najlepiej.

Czy mamy szansę zobaczyć Forda Evosa w Europie? Najpierw spekulowano, że tak i że świetnie wypełni on lukę pozostawioną przez zapowiedź uśmiercenia Mondeo. Ale zaraz potem przedstawiciele Forda rozwiali wątpliwości i zaprzeczyli, mówiąc że to auto tylko dla Chin. Zaprzeczenie to nie było jednak jednoznaczne, bo mówiło o tym, że „obecnie” nie ma planów oferowania Evosa na innych rynkach.

Pikanterii dodaje fakt, że testowe, zamaskowane egzemplarze, widziane były między innymi w Europie, a do tego wiele wskazuje na to, że od wersji chińskiej różniły się choćby kształtem świateł do jazdy dziennej. Co więcej, pojawiają się głosy, że europejski Evos mógłby się nazywać Mondeo Active. Pożyjemy, zobaczymy.

Ford Evosfot. materiały prasowe
Ford Evos

A czekać będzie na co. Zajrzyjmy bowiem na koniec do kabiny. Tutaj uwagę zwraca mnogość ekranów, których zestaw ma w sumie aż 1,1 metra długości. Pod tym względem Evos ustępuje bodaj tylko nowej Klasie S Mercedesa, gdzie panel wyświetlaczy ma 1,41 metra. Tutaj składają się na to 12,3-calowy ekran wirtualnych zegarów oraz 27-calowy ekran o rozdzielczości 4K, dając w sumie przekątną niemal 40 cali. Jak w domowym telewizorze, tyle że tutaj w formie horyzontalnej.

Póki co trzymamy kciuki za debiut Forda Evosa na Starym Kontynencie, bo taki model z pewnością pomógłby marce w rozkręceniu sprzedaży. Wygląda atrakcyjnie i świeżo, a pod maskę z powodzeniem upakować można napęd hybrydowy plug-in z Kugi. Znając jednak tempo, z jakim Ford wprowadzał do Europy choćby właśnie ostatnie Mondeo, które w USA (oferowane jako Fusion) zdążyło się lekko zestarzeć, zanim zadebiutowało u nas, to na Evosa chwilę sobie poczekamy.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA