REKLAMA

Ford Fiesta i Ranger z rekordami spalania

Kierowcy, zasiadający za kierownicą nowego Forda Fiesty i Forda Rangera, ustanowili trzy nowe rekordy oszczędności w zużyciu paliwa.

Ford Fiesta
Ford Fiesta

Nowy Ford Fiesta i Ford Ranger ustanowiły nowe rekordy oszczędnej jazdy podczas rajdów, mających na celu wyłonienie mistrzów ekonomicznej jazdy, w tym dwa rekordy ustanowione przez Forda Fiestę w organizowanym w Wielkiej Brytanii corocznej imprezie "MPG Marathon", promującej oszczędny styl jazdy.

Ford Fiesta, napędzany silnikiem wysokoprężnym TDCi o mocy 120 KM, z dziennikarzem Paulem Cliftonem i inżynierem Ianem McKeanem za kierownicą, wygrał w klasyfikacji generalnej "MPG Marathon", uzyskując na 570-kilometrowej trasie średni wynik zużycia paliwa 2,3 l/100 km, co jest wynikiem lepszym od poprzedniego rekordu o 12 procent i aż o 34 procent korzystniejszym od oficjalnej fabrycznej normy zużycia paliwa dla tego modelu.

REKLAMA

REKLAMA

Ford Fiesta
Ford Fiesta

Z kolei Ford Fiesta napędzany silnikiem benzynowym Ford EcoBoost o pojemności 1,0 litra i mocy 125 KM, kierowany przez byłą fabryczną załogę rajdową Forda, Andy Dawsona i Andrew Marriotta, zdobył tytuł mistrzowski w klasie aut benzynowych, uzyskując średnie zużycie paliwa 2,9 l/100 km. Jest to rezultat lepszy od poprzedniego rekordu o 14 procent i aż o 33 procent lepszy od oficjalnej fabrycznej normy spalania.

Techniki oszczędnej jazdy, pozwalające każdemu kierowcy na wydłużanie przejeżdżanego dystansu na określonej ilości paliwa, w przypadku Forda Fiesty przyniosły poprawę aż o jedną trzecią. W liczbach bezwzględnych przekłada się to na zysk dodatkowych, darmowych 14 litrów paliwa przy każdorazowym napełnianiu 42-litrowego zbiornika Forda Fiesty.

REKLAMA

Ford Ranger facelifting

Jeszcze bardziej imponujący wynik osiągnął duet norweskich kierowców, Knut Wilthil i Henrik Borchgrevink. Prowadząc Forda Rangera z silnikiem wysokoprężnym TDCi o pojemności 2,2‑litra, ustanowili nieoficjalny rekord świata dystansu przejechanego przez samochód typu pick-up na jednym zbiorniku paliwa.

Dzięki starannemu zaplanowaniu trasy i innym zabiegom, jak np. parkowanie na pochyłych zjazdach podczas przerw – aby w ten sposób dodatkowo oszczędzać paliwo podczas ruszania z miejsca – dwaj rekordziści w jeździe ekonomicznej przejechali ogółem 1616 km na trasie wiodącej przez Norwegię, Szwecję i Finlandię, osiągając przeciętną prędkość 60 km/h.

Mimo niesprzyjającej aury, Wilthil i Borchgrevink zanotowali zużycie paliwa na poziomie 5,0 l/100 km, podczas jazdy trwającej 30 godzin. Jest to wynik o 23 procent lepszy od oficjalnego zużycia paliwa dla tego modelu podawanego przez producenta.

Przypomnijmy przy okazji kilka podstawowych zasad ekonomicznej jazdy:

  • Dbaj o samochód, pamiętając o obsłudze okresowej i regularnym sprawdzaniu poziomu oleju. Pojazdy dobrze utrzymane są efektywniejsze i oszczędniejsze.
  • Sprawdzaj ciśnienie w oponach co najmniej raz w miesiącu. Niewystarczająco napompowane opony mogą powodować wzrost zużycia paliwa nawet do 4 procent.
  • Unikaj wożenia zbędnych kilogramów w samochodzie i w bagażniku.
  • Zdejmuj nieużywane bagażniki dachowe i staraj się jeździć z zamkniętymi szybami, szczególnie przy wyższych prędkościach. Pozwala to ograniczać opory powietrza, przyczyniając się do zmniejszenia zużycia paliwa nawet o 10 procent.
  • Staraj się jeździć płynnie, wybiegając wzrokiem możliwie najdalej do przodu – a także patrząc za siebie. Nagłe przyspieszanie i hamowanie odbija się ujemnie na zużyciu paliwa.
  • Podczas przyspieszania wybieraj wyższe biegi możliwie jak najwcześniej. Współczesne samochody mają funkcję podpowiadającą kierowcy optymalny moment zmiany biegów.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA