REKLAMA

Ford Puma ST – rasowy crossover na tor

Ford Puma ST to długo wyczekiwany model, który ma oferować możliwości jezdne bardzo udanej Fiesty ST, przy większej praktyczności nadwozia typu SUV. No i wreszcie Puma pokazała pazury!

Ford Puma ST Materiały prasowe
Ford Puma ST
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 72 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Ford Performance raz na jakiś czas raczy nas bardzo interesującymi premierami. Tym razem chodzi o Forda Pumę w wersji ST, do napędu której służy ten sam udany silnik, co w Fordzie Fiesta ST. W połączeniu ze sportowo dostrojonym zawieszeniem i sprawnym układem przeniesienia napędu, zapowiadają się prawdziwie sportowe emocje.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Ford Puma ST – silnik i osiągi

Jak wspomnieliśmy, Ford Puma ST ma pod maską ten sam motor, co Fiesta ST. Mówimy tu zatem o aluminiowej konstrukcji o pojemności 1,5 litra, korzystającej z turbodoładowania. Jednostka ta ma trzy cylindry, ale jak pokazuje Fiesta ST, nie stanowi to żadnego problemu, bo silnik chętnie wkręca się na obroty, jest żwawy, zapewnia sportowe osiągi, a i jego brzmienie zostało tak dopracowane, że nie ma się do czego przyczepić.

Z 1,5 litra pojemności inżynierowie wycisnęli moc 200 KM, dostępną przy 6000 obr./min oraz moment obrotowy 320 Nm między 2500 a 3500 obr./min. Widać zatem, że przy tej samej mocy, maksymalny moment obrotowy jest o 30 Nm wyższy niż w Fieście ST.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Jak przekłada się to na osiągi? Nieco wyższa i cięższa od Fiesty ST Puma ST potrzebuje na sprint do „setki” tylko o 0,2 sekundy więcej i wykonuje to zadanie w 6,7 sekundy. Nieco niższa jest też prędkość maksymalna, która w przypadku Pumy ST wynosi 220 km/h – o 12 km/h mniej od Fiesty ST.

REKLAMA

REKLAMA

Ford Puma ST - napęd

Ciekawostką jest fakt, że Ford Puma ST będzie oferowana z manualną skrzynia biegów, znaną zresztą z Fiesty ST. Ale to nie wszystko, a raczej dopiero początek, bo crossover spod znaku ST okazuje się nie tylko rasową maszyną do jazdy na co dzień, ale także do szaleństw na torze.

Przede wszystkim mamy tu opcjonalny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Udoskonalone zostało też zawieszenie, które otrzymało opracowaną dla tego modelu belkę skrętną – sztywniejszą o 40 proc. względem Fiesty ST, nowy stabilizator poprzeczny i inne nastawy amortyzatorów.

Co więcej, reakcje układu kierowniczego są o 25 procent szybsze, a w układzie hamulcowym zastosowano o 17 procent większe tarcze niż w standardowej wersji Pumy. Specjalnie opracowane opony Michelin Pilot Sport 4S przydadzą się natomiast do wyczynowej jazdy tym sportowym crossoverem.

Jazda na torze, jak wspomnieliśmy, jest nie tylko możliwa, ale i pożądana. W tym celu warto wybrać tryb jazdy Track (czy też „Tor wyścigowy”) – jeden z kilku dostępnych w tym aucie (Normal, Eco, Sport oraz Tor wyścigowy). Jak podaje producent, tutaj wszystkie funkcje dynamiki pojazdu są dostrajane tak, by uzyskać jak najlepsze czasy okrążeń, kontrola trakcji jest wyłączona, a interwencje ESC następują dopiero przy dużym uślizgu kół, aby uzyskać najczystsze wrażenia z jazdy.

Ford Puma ST staje się klasą samą dla siebie, bo w segmencie nie ma sobie równych. Co więcej, model ST zamknie usta wszystkim tym, którzy narzekali na wykorzystanie nazwy Puma – niegdyś używanej dla sportowego coupe na bazie Fiesty – dla miejskiego crossovera. Puma ST zostawia tę starą Pumę daleko w tyle pod względem osiągów. Co do wyglądu – to kwestia gustu, choć Pumie ST nie można odmówić „pazura”.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA