[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Formuła 1 - kalendarz 2020, nowe przepisy

Sezon 2020 Formuły 1 przejdzie do historii. Odwołano już kilka wyścigów, wiele przesunięto, a termin rozpoczęcia rywalizacji to już druga połowa 2020 roku.

| Data aktualizacji: 2020-06-02
Robert Kubica w barwach Alfa Romeo Racing Orlen Robert Kubica w barwach Alfa Romeo Racing Orlen

Aktualizacja 3.06.2020: Pojawił się - miejmy nadzieję, że ostateczny - kształt kalendarza Formuły 1 w sezonie 2020. Według najnowszych ustaleń dwa pierwsze wyścigi odbędą się na początku lipca w Austrii, tydzień po tygodniu, na torze Red Bull Ring. Jedna z imprez nazywać się będzie GP Styrii. Będzie też druga podwójna impreza, na Silverstone - to GP Wielkiej Brytanii i GP 70-lecia.

W tym samym niemal czasie pojawiła się nowa wersja kalendarza serii DTM, w której startować ma Robert Kubica, oprócz tego rezerwowy kierowca Formuły 1 zespołu Alfa Romeo Racing Orlen. Złe wiadomości dla niego i dla fanów to fakt, że w poniższym kalendarzu zaledwie cztery Grand Prix nie kolidują z terminami wyścigów DTM. Z kolei z drugiej strony, w nowym kalendarzu DTM na 2020 rok tylko jeden wyścig DTM nie koliduje z Grand Prix F1.

Oznacza to w sumie pięć Grand Prix Formuły 1, w których Robert nie musi podejmować decyzji co do obecności w danej serii.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Kalendarz Formuły 1 w sezonie 2020

  • 5 lipca – GP Austrii (brak kolizji z DTM)
  • 12 lipca – GP Styrii (Austria) (kolizja z DTM na Norisring)
  • 19 lipca – GP Węgier (brak kolizji z DTM)
  • 2 sierpnia – GP Wielkiej Brytanii (Silverstone) (kolizja z DTM na Spa)
  • 9 sierpnia – GP 70-lecia (Wlk. Brytania, Silverstone) (brak kolizji z DTM)
  • 16 sierpnia – GP Hiszpanii (kolizja z DTM na Lausitzring)
  • 30 sierpnia – GP Belgii (brak kolizji z DTM)
  • 6 września – GP Włoch (kolizja z DTM na Assen)

Aktualizacja 28.05: Właśnie dowiadujemy się o odwołaniu Grand Prix Holandii, które zostało przełożone na rok 2021. To kolejny już wyścig sezonu 2020, który nie odbędzie się z powodu pandemii koronawirusa. O pozostałych przeczytacie we wcześniejszych aktualizacjach - poniżej.

Kalendarz Formuły 1 na 2020 rok

Kalendarz F1 2020 wygląda obecnie tak, choć czekamy na potwierdzenie, które nastąpić ma 1 czerwca:

  • 5 lipca – GP Austrii
  • 12 lipca – GP Austrii
  • 19 lipca – GP Węgier
  • 2 sierpnia – GP Wielkiej Brytanii
  • 9 sierpnia – GP Wielkiej Brytanii
  • 16 sierpnia – GP Hiszpanii
  • 30 sierpnia – GP Belgii
  • 6 września – GP Włoch

GP Niemiec jest obecnie jako impreza rezerwowa.

Ale jest jeszcze jedna ważna wiadomość - władze Formuły 1 uzgodniły ostateczny kształt zmian w przepisach, które między innymi odraczają rewolucyjne zmiany o rok - zamiast w sezonie 2021 wejdą one w życie w sezonie 2022. Szczegóły zmian w regulaminie Formuły 1 poniżej (ten link przeniesie was od razu do sekcji zmian przepisów).

Aktualizacja 27.04: Kolejne zmiany w kalendarzu Formuły 1 w sezonie 2020. Właśnie ogłoszono odwołanie Grand Prix Francji, które według ostatnich zmian miało rozpocząć ściganie w tym roku. Wiemy już, że tak się nie stanie. Ostatecznie, o czym też pisaliśmy, organizatorzy GP Francji zdecydowali o odwołaniu wyścigu z powodu decyzji podejmowanych przez francuski rząd w związku z pandemią koronawirusa.

Obecnie data rozpoczęcia sezonu 2020 Formuły 1 ulega zatem przesunięciu na 5 lipca 2020 r., kiedy to rozegrane ma zostać Grand Prix Austrii. Co więcej, na Red Bull Ringu mają się odbyć dwa wyścigi pod rząd – drugi 12 lipca, czyli tydzień po pierwszym.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Co istotne, zawody te – o ile ostatecznie się odbędą – zostaną rozegrane bez udziału publiczności i dziennikarzy, z minimalnym składem osobowym zespołów. Co dalej? Zgodnie z tym, co już pisaliśmy, wstępne plany zakładają podwójną, a nawet potrójną rundę na torze Silverstone, w ramach Grand Prix Wielkiej Brytanii. Te wyścigi miałyby się odbyć po możliwie różnych konfiguracjach toru.

Póki co oficjalna strona Formuły 1 podaje, że na tę chwilę planowanych jest 15-18 wyścigów w sezonie 2020. Start nastąpić ma 5 lipca w Austrii. Dalej, w prowizorycznym kalendarzu widzimy, że lipiec i sierpień to starty w Europie, wrzesień i październik to Azja i Eurazja, październik i listopad to Azja i Ameryki, natomiast na grudzień planowany jest Środkowy Wschód.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Aktualizacja 17.04.2020: Kolejne złe wieści dla fanów Formuły 1 w związku z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Jak przeczytacie poniżej, rozpoczęcie sezonu opóźnia się w związku z przedłużającym się stanem epidemicznym na świecie. Odwołanych lub przesuniętych na bliżej nieokreślony czas zostało już co najmniej kilka wyścigów, a teraz dochodzą do nas kolejne informacje.

Do niedawna wydawać by się mogło, że sezon 2020 Formuły 1 wystartuje od Grand Prix Kanady, ale już wiemy, że tak się nie stanie. Kolejne w kalendarzu było Grand Prix Francji, planowane na 28 czerwca. Najnowsze doniesienia, o których informuje jako pierwsza brytyjska stacja BBC, mówią o przesunięciu francuskiego wyścigu. Co zatem wiemy w obecnej chwili?

Jak informuje BBC, sezon 2020 Formuły 1, według najnowszych ustaleń, zostanie rozpoczęty dopiero od Grand Prix Austrii 5 lipca. Ale żeby nie było tak kolorowo, impreza ma się odbyć bez udziału kibiców, dla zminimalizowania ryzyka zainicjowania ogniska koronawirusa.

Ale to nie koniec, bowiem jak słyszymy, w dalszej kolejności, w ciągu czterech tygodni mają się odbyć aż dwie, a nawet trzy rundy na brytyjskim torze Silverstone (w różnych jego konfiguracjach), co jest planem awaryjnym, mającym na celu rozegranie możliwie jak największej liczby wyścigów w opóźnionym o kilka miesięcy sezonie, ale także maksymalizację oszczędności w sytuacji, kiedy wiele zespołów – na czele z teamem Williamsa – popada w finansowe trudności.

Zobacz także:

Zgodnie z tym, co pisaliśmy wcześniej – patrz poniższa aktualizacja – szefostwo Formuły 1 ma nadzieję na organizację między 15 a 18 wyścigami F1 w tym sezonie. W tym celu odwołano między innymi sierpniową przerwę, a niektóre wyścigi – jak ten na Silverstone – mogą odbywać się podwójnie, a nawet potrójnie.

Lokalizacja wielokrotnych wyścigów na Silverstone ma też tę korzyść, że siedem z 10 teamów ma swoją siedzibę dość niedaleko tego toru (poza Ferrari, Alfa Romeo Racing Orlen oraz Alpha Tauri, która mają siedziby poza Wielką Brytanią).

Aktualizacja 24.03.2020: Szef Formuły 1 Chase Carey jest zdania, że w sezonie 2020 Formuły 1 powinno udać się zorganizować od 15 do 18 wyścigów. Przypomnijmy, że pierwotnie w kalendarzu Formuły 1 na sezon 2020 znajdowały się 22 Grand Prix.

Z powodu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 odwołane zostały do tej pory dwa wyścigi - otwierające sezon Grand Prix Australii oraz legendarne Grand Prix Monako. Kilka kolejnych (póki co sześć) zostało przesuniętych, ale terminy nie są jeszcze ustalone.

Potwierdzają się jednocześnie wcześniejsze przypuszczenia, że letnia przerwa planowana na sierpień może zostać wypełniona wyścigowymi weekendami, a sezon potrwa nawet do grudnia. O tym pisaliśmy już wcześniej - znajdziecie te informacje poniżej, w tym artykule.

Aktualizacja 23.03.2020: Organizatorzy Grand Prix Azerbejdżanu zdecydowali o przełożeniu na jeszcze nieokreślony termin wyścigu, który po serii komunikatów o odwołaniu lub przesunięciu innych Grand Prix miał rozpocząć sezon 2020. Teraz wiemy już, że sezon 2020 Formuły 1 nie odbędzie się 7 czerwca w Baku.

Kolejny wyścig w kolejce to Grand Prix Kanady, który planowany jest na 14 czerwca. Jest jednak wielce prawdopodobne, że i to Grand Prix zostanie przesunięte lub - co bardziej prawdopodobne - odwołane (to tor uliczny, dlatego wymaga większej ilości przygotowań i czasu). Kanadyjczycy już teraz bowiem informują o wycofaniu swojej reprezentacji na Letnie Igrzyska Olimpijskie.

Co zatem pozostaje? Kolejne jest Grand Prix Francji 26-28 czerwca, a po nim Grand Prix Austrii 3-5 lipca. W obecnej sytuacji trudno jest cokolwiek planować, bo też nie wiadomo ile potrwa wygaszanie pandemii, która w tej chwili jest w pełnym rozkwicie.

A teraz wróćmy do materiału, w którym informujemy o innych zmianach w Formule 1, również tych regulaminowych:

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że ze względu na pandemię koronawirusa COVID-19, po burzliwej naradzie, organizatorzy zdecydowali o odwołaniu Grand Prix Australii dosłownie tuż przed pierwszym piątkowym treningiem. Wcześniej u jednego z członków ekipy McLarena wykryto obecność koronawirusa, co skłoniło ten zespół do wycofania się z rywalizacji. Ostatecznie GP Australii odwołano. Co dalej?

Sytuacja zmieniała się dynamicznie. Po odwołaniu GP Australii kolejnym miało być Grand Prix Bahrajnu 20-22 marca, a po nim Grand Prix Wietnamu 3-5 kwietnia. Okazało się, że i one nie odbędą się w pierwotnych terminach, ale zostaną przełożone na inne daty, co z kolei miało spowodować wydłużenie sezonu aż do grudnia. Zwłaszcza że już wcześniej podjęto decyzję o przełożeniu Grand Prix Chin.

To miało oznaczać, że sezon 2020 Formuły 1 rozpocznie się dopiero w Holandii na torze Zandvoort 1-3 maja, ale sporo mówiło się też o tym, że sezon miałby ruszyć dopiero od początku czerwca i Grand Prix Azerbejdżanu. Teraz wiemy już o wiele więcej. Zacznijmy od najważniejszej informacji dnia.

REKLAMA

REKLAMA

Grand Prix Monako odwołane

19 marca 2020 roku to dzień, w którym podjęto wiele bolesnych dla kibiców, ale jedynych słusznych decyzji. Najmocniejszym newsem dnia jest informacja nie tyle o przełożeniu, co podawano na początku, ale całkowitym odwołaniu Grand Prix Monako w sezonie 2020.

Jest to związane z faktem, że tor uliczny w Monako wymaga długich przygotowań, które są dużo wcześniej zaplanowane, a w obecnych okolicznościach, kiedy nowa data jest trudna do ustalenia, to jedyna możliwa decyzja.

Oznacza to, że Grand Prix Formuły 1 na torze ulicznym w Monako nie odbędzie się po raz pierwszy od 66 lat, bowiem w całej swojej historii tego wyścigu nie było tylko w latach 1951-54.

Zobacz także: polecamy książki o Formule 1 na czas kwarantanny

Sezon 2020 Formuły 1 od czerwca i GP Azerbejdżanu

Tak jak pisaliśmy kilka dni temu i co podajemy na początku, dziś podjęte zostały decyzje o przesunięciu terminów rozegrania Grand Prix Holandii oraz Grand Prix Hiszpanii. Na początku mówiono jeszcze o Grand Prix Monako, ale już wiemy, że to jest odwołane.

Dat rozegrania wyścigów w Zandvoort i Barcelonie jeszcze nie znamy, bo też nie do przewidzenia jest obecna sytuacja i rozwój pandemii koronawirusa. Nie wiadomo też jeszcze kiedy odbędą się wyścigi w Bahrajnie i Wietnamie.

Co jeszcze wiadomo? Władze Formuły 1 zdecydowały o przesunięciu przerwy wakacyjnej, a raczej jej zlikwidowaniu, z sierpnia na marzec i kwiecień, kiedy wyścigi i tak się nie odbywają. Pierwotnie F1 miała przerwę od 2 sierpnia po Grand Prix Węgier do 28 sierpnia i Grand Prix Belgii. Daje to miejsce na rozegranie trzech dodatkowych wyścigów. Potem trzeba wcisnąć jeszcze jeden – w połowie września lub początku października – i sezon 2020 liczyć będzie 20 wyścigowych weekendów (bez GP Monako i GP Australii).

Na chwilę obecną oficjalna data rozpoczęcia sezonu 2020 Formuły 1 to Grand Prix Azerbejdżanu 5-7 czerwca, ale nie brakuje głosów, że i ta data jest optymistyczna. Kolejne w kalendarzy jest Grand Prix Kanady 12-14 czerwca, a potem powrót do Europy – Francja 26-28 czerwca i Austria 3-5 lipca.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

REKLAMA

Zmiany w regulaminie Formuły 1

Ostatnia ze zmian ogłoszonych przez władze F1 to kwestie nowych regulaminów, które miały wejść w życie od 2021 roku. W obszarze zmian w regulacjach technicznych zespoły jednogłośnie zgodziły się odroczyć je do sezonu 2022. Natomiast w sezonie 2021 obowiązywać będą zasady z sezonu 2020.

Zespoły zgodziły się też na korzystanie z nadwozi z sezonu 2020 również w sezonie 2021, a kwestia zamrożenia rozwoju nowych części jest już w końcu jasna. W sezonie 2020 i 2021 nastąpi zamrożenie rozwoju wielu elementów, m.in. skrzyni biegów, hydrauliki, kadłuba, zacisków hamulcowych czy układu paliwowego. Zamrożenie nastąpi od pierwszego rozegranego wyścigu lub od 1 września.

Od ósmego wyścigu zamrożony zostanie rozwój takich elementów, jak elementy zawieszenia, DRS, tarcze hamulcowe, elektronika, a także używany przy pit-stopach sprzęt. Od 2020 roku ograniczone zostaną poprawki w silnikach i wprowadzone limity dla testów na hamowni.

Natomiast planowane również od 2021 roku limity budżetowe, które mają pomóc zespołom ze środka i końca stawki w dogonieniu gigantów, jak Mercedes, Ferrari czy Red Bull, wejdą w życie zgodnie z planem, czyli od sezonu 2021. W sezonie 2021 roczny limit wydatków to 145 mln dolarów (dotychczas 175 mln dolarów). W kolejnych sezonach będzie stopniowo spadać - w sezonie 2022 do 140 mln dolarów, a w sezonach 2023-2025 po 135 mln dolarów.

Wiemy też, że wybrane wyścigi w sezonie 2020 będą mogły być otwarte (dla kibiców) lub zamknięte. W tym drugim przypadku obowiązywać będzie limit 80 pracowników obecnych na torze, w tym - tak jak dotychczas - 60 pracujących przy samochodzie.

Ostatnia z nowości - pojawi się opcja testów opon Pirelli, podczas ostatnich 30 minut drugiej sesji treningowej. Będą one obowiązkowe i przeprowadzane według rozkładu ułożonego przez Pirelli.

Wyścig Le Mans we wrześniu

Na koniec jeszcze jedna motorsportowa informacja, niezwiązana z Formułą 1, ale z obecną sytuacją i terminarzem wyścigowym. Otóż dziś dowiedzieliśmy się także, że 24-godzinny wyścig Le Mans, którego 88. edycja miała zostać rozegrana 13-14 czerwca, będzie mieć miejsce dopiero we wrześniu.

Ta zmiana wymusi także modyfikacje kalendarza mistrzostw WEC oraz ELMS. Nowe daty poznamy niebawem.

 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA