Francja: 200 euro za zabranie współpasażera

Francja przeznaczyła 150 milionów euro na wspieranie inicjatyw mających na celu wspólne korzystanie z samochodu. Jeden z pomysłów dać ma nawet 200 euro za regularny carsharing.

Kierowca shutterstock.com
Kierowca

Jak donosi agencja AFP, kierowcy, którzy zechcą regularnie zabierać ze sobą samochodem inne osoby, będą mogli liczyć na wypłatę do 200 euro. Żeby otrzymać pieniądze, kierowcy muszą zarejestrować się na przeznaczonej do tego platformie Karos. Każdy, kto w ciągu trzech miesięcy dziesięć razy zabierze ze sobą innych, otrzyma 100 euro. W wypadku dłuższych podróży będzie to 100 euro za trzykrotne wykonanie takiej usługi.

„To nie tylko dobre dla klimatu, ale też odpowiedź na wyzwanie, jakim jest wzrost kosztów paliwa”, twierdzi minister ds. energii francuskiego rządu, Agnes Pannier-Runacher.

50 milionów wolnych miejsc dziennie

Kierowcy nie otrzymają jednak gotówki, lecz bony o odpowiedniej wartości. Na razie nie wiadomo, czy będzie je można wykorzystywać jedynie do zapłaty za paliwo. Według danych rządowych każdego dnia w samochodach poruszających się po francuskich drogach znajduje się 50 milionów wolnych miejsc, we Francji nie ma też zwyczaju wspólnych dojazdów np. do pracy. Budżetowe wsparcie ma pomóc w zmianie tego stanu. „Najtrudniejszy jest pierwszy raz”, mówi Olivier Binet, dyrektor platformy Karos, około 90 procent kierowców, którzy raz zaoferowali zabranie ze sobą współpasażerów, robiło to potem regularnie.

Liczba tego rodzaju usług ma wzrosnąć we Francji z obecnych 900 000 miesięcznie do trzech milionów. Według danych ministerstwa transportu pozwoli to zmniejszyć roczną emisję dwutlenku węgla o 4,5 miliona ton. Rząd zamierza też w przyszłości wspierać gminy, które wydzielą pasy do przejazdów współdzielonych czy stworzą miejsca spotkań dla osób oferujących i korzystających z takiej formy transportu.

REKLAMA