GITD znów mierzy prędkość. Uwaga na nieoznakowane auta

Nie tylko oznakowany fotoradar czy policjant z laserowym miernikiem, ale i niepozorny samochód, stojący na poboczu, może zmierzyć ci prędkość. Wróciły bowiem kontrole GITD.

Nieoznakowany pojazd GITD z radarem Ramet AD9T źródło: CANARD
Nieoznakowany pojazd GITD z radarem Ramet AD9T

Kilka lat temu często można się było natknąć na stojące na poboczu auto, na którym dopiero z bliska widać było zamontowaną głowicę radaru, a za szybą kamerę. To nieoznakowane pojazdy obsługiwane przez GITD, mierzące prędkość samochodów. Jak donosi operator systemu Yanosik, urządzenia wróciły do użytkowania po tym, jak jeszcze cztery lata temu miały problem z ponowną legalizacją.

REKLAMA

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Chodzi o mobilne urządzenia czeskiej firmy Ramet, o których już dawno wszyscy zapomnieli. Te urządzenia to model AD9C, który jeszcze parę lat temu miał problem z ponowną legalizacją. Mierniki montowano w nieoznakowanych radiowozach, które stały przy drodze i "łapały" kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Na długi czas te samochody zniknęły z naszych dróg, a raczej poboczy, żeby teraz znów siać postrach wśród drogowych piratów.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Te doniesienia potwierdzamy osobiście, bo nie tak dawno temu sami mijaliśmy na drodze z Warszawy do Krakowa, na wjeździe na trasę S7 w okolicy Tarczyna, nieoznakowanego Forda Mondeo, stojącego tuż przy jezdni, z zamontowaną w okolicy grilla głowicą radaru, czym byliśmy nieco zdziwieni. Wygląda jednak na to, że faktycznie, GITD znów z ukrycia mierzy prędkość.

Z naszych informacji wynika, że urządzenia te wróciły do użytkowania. Jest ich aktualnie około 30 i pozostają w aktywnym użyciu GITD. Znajdują się w samochodach marek Ford Focus, Ford Mondeo, Peugeot Partner i Volkswagen Passat. Bardzo łatwo je rozpoznać, ze względu na dużych rozmiarów głowicę wmontowaną w osłonę chłodnicy oraz kamerę, która jest widoczna na podszybiu – komentuje Julia Langa, Yanosik.

Nieoznakowany pojazd GITD z radarem Ramet AD9Tźródło: CANARD
Nieoznakowany pojazd GITD z radarem Ramet AD9T

Dodajmy jeszcze do tego dodatkowe światła błyskowe, konieczne do zrobienia zdjęcia przy słabszym świetle - w starszych autach są one montowane na zderzaku i mocno widoczne, w nowszych - jak Volkswagen Passat widoczny na zdjęciu - lampy błyskowe trafiły za szybę, na wysokości osłon przeciwsłonecznych.

REKLAMA

REKLAMA

Jak działa system pomiaru prędkości AD9?

Wykorzystuje on efekt zmiany częstotliwości promieniowania elektromagnetycznego przy ruchu względnym źródła promieniowania lub obserwatora, wykorzystując zjawisko Dopplera. Oznacza to, że miernik prędkości wysyła ciągły niemodulowany sygnał nośnej częstotliwości w ten sposób, aby napromieniował pojazd, który jest mierzony. Sygnał odbija się od mierzonego pojazdu i jest odbierany wtórnie. Częstotliwość sygnału, który odbija się od poruszającego się auta jest różny od częstotliwości emitowanego sygnału o liczbę Dopplera, która stanowi proporcję do prędkości mierzonego pojazdu.

Przekroczenie prędkości jest rejestrowane w postaci cyfrowego dokumentu. Dokładność tego miernika wynosi 3 km/h do 100 km/h oraz 3 proc. błędu przy prędkościach powyżej 100 km/h.

Wymagana dokładność stacjonarnych mierników prędkości wynosi około 3 km/h przy prędkości do 100 km/h. Przy wyższych prędkościach dopuszczalnym błędem pomiaru jest 3 proc. W ustawie Prawo o ruchu drogowym art. 129h ust. 5 pkt. 3 widnieje zapis o możliwym błędzie kierowcy do 10 km/h włącznie i zgodnie z tym zapisem fotoradary GITD nie rejestrują przekroczenia prędkości, gdy nie wynosi ono powyżej 10 km/h ponad obowiązujący limit – informuje Julia Langa, Yanosik.

Na koniec potwierdzamy, że faktycznie, sprawdzając na stronie CANARD świadectwa legalizacji, naliczyliśmy 28 urządzeń z ważną homologacją. Zamontowane są na wyżej wymienionych samochodach - Ford Focus, Ford Mondeo, Volkswagen Passat i Peugeot Partner.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA