REKLAMA

GMA T.50s Niki Lauda: limitowana torpeda

Gordon Murray Automotive zaprezentował limitowaną serię T.50s Niki Lauda swojego limitowanego hipersamochodu T.50. Auto kosztuje 16 mln zł bez podatku.

GMA T.50s Niki Lauda fot. materiały prasowe
GMA T.50s Niki Lauda

GMA T.50 jest limitowanym do 100 egzemplarzy hipersamochodem stworzonym przez Gordona Murraya, genialnego konstruktora Formuły 1 i twórcy m.in. legendarnego McLarena F1. Jego dzieło, o którym pisaliśmy już w sierpniu 2020 roku, to inżynieryjny majstersztyk. Teraz jednak do gry wchodzi jeszcze bardziej ekstremalna wersja, zbudowana na cześć nieodżałowanego Nikiego Laudy, a zaprezentowana w dniu jego urodzin. Nazywa się GMA T.50s Niki Lauda, powstanie tylko 25 sztuk i co więcej, każda z nich przeznaczona jest wyłącznie na tor.

Pierwsze egzemplarze GMA T.50s Niki Lauda powstaną dopiero po tym, jak zbudowanych zostanie 100 sztuk standardowego T.50, co ma nastąpić w okolicach stycznia 2023 roku. Chętni będą musieli zatem długo czekać, ale wiadomo przecież, że warto. Bo o to, że klientów nie zabraknie, jesteśmy spokojni.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

GMA T.50s Niki Lauda: torowa bestia

GMA T.50s Niki Laudafot. materiały prasowe
GMA T.50s Niki Lauda

Jeżeli GMA T.50 jest najbardziej zaawansowanym technologicznie i najbardziej aerodynamicznie wydajnym pojazdem dopuszczonym do ruchu po drogach publicznych, to co powiedzieć o jego torowej wersji? Waży ona zaledwie… 852 kg, zatem aż o 134 kg mniej niż drogowy T.50. Do jej napędu służy ten sam wolnossący silnik V12 o pojemności 3,9 litra, tyle że przy mniejszej masie generuje on jeszcze więcej mocy, bo aż 725 KM. Do tego jednostka benzynowa kręci się do niebotycznych 12 100 obr./min.

Gordon Murray podkreśla przy tym, że stosunek mocy do masy jest tu lepszy niż w wolnossących prototypach kategorii LMP1, będących najwyższą ligą długodystansowych bolidów i szczytem motorsportu, a prowadzenie, przy niskiej masie i zaawansowanej aerodynamice, zbliżone jest do bolidów Formuły 1. Murray dodaje, że jego zdaniem T.50s Niki Lauda zapewni najwyższy poziom połączenia między kierowcą, samochodem i torem, oferując doświadczenie nieznane dotąd nikomu.

GMA T.50s Niki Laudafot. materiały prasowe
GMA T.50s Niki Lauda

GMA T.50s Niki Lauda jest mocno odchudzony, dodatkowo obniżony, ale najciekawszy element pojazdu drogowego pozostał na swoim miejscu. Mowa o ogromnym, 40-centrymetrowej średnicy wiatraku, generującym dodatkowe pokłady docisku lub przeciwnie, zmniejszającym opory przy jeździe na wprost. Gordon Murray podaje, że T.50s Niki Lauda może wygenerować do 1,5 tony aerodynamicznego docisku i, znając dotychczasowe dokonania Murraya, wierzymy na słowo.

Jeśli chodzi o kabinę, auto przejmuje układ z centralnie umieszczonym fotelem kierowcy, ale dodatkowe miejsce jest tu tylko jedno, a nie dwa jak w wersji drogowej. Przestrzeń owego trzeciego fotela zajmuje tu bowiem system przeciwpożarowy i potężny panel z przyciskami do obsługi wszelkich dostępnych funkcji – od włącznika wycieraczek i oświetlenia, aż po kontrolę trakcji, pompę paliwa czy tryby jazdy.

GMA T.50s Niki Laudafot. materiały prasowe
GMA T.50s Niki Lauda

Jak wspomnieliśmy, każdy z 25 egzemplarzy kosztować będzie około 16 mln złotych netto. Do tego właściciel uzyska spersonalizowaną obsługę, a także pakiet Trackspeed, który zawiera zarówno wsparcie techniczne, jak i pełne wyposażenie potrzebne do jazdy na torze, jak choćby narzędzia do zmiany kół i innych ustawień, a także do tankowania.

A teraz zajrzyjcie do galerii zdjęć i dajcie znać w komentarzach, co sądzicie na temat GMA T.50s Niki Lauda.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA