Gdzie są nowe fotoradary i jak wpływają na ruch?

12 z planowanych 26 nowych fotoradarów działa już na polskich drogach. Ciekawą analizę zachowań kierowców w pobliżu tych urządzeń opublikował serwis Yanosik.

Fotoradar fot. materiały prasowe/Yanosik
Fotoradar

Jak wiemy, projekt rozbudowy systemu kontroli ruchu drogowego przewiduje montaż niemal 360 rejestratorów, w tym 100 urządzeń, które znajdą się w nowych lokalizacjach. Wśród nich jest 26 fotoradarów, 39 urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości, 30 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle, 3 urządzenia rejestrujące nieprzestrzeganie sygnałów na przejazdach kolejowych i wreszcie 11 przenośnych urządzeń rejestrujących. Dodajmy, że jeden fotoradar to koszt 250 tys. złotych, ale ta kwota potrafi się bardzo szybko zwrócić.

REKLAMA

Wspomnieliśmy, że 12 nowych fotoradarów stoi i rejestruje już prędkość kierowców przy polskich drogach. Gdzie można spotkać nowe fotoradary? Jak ich obecność przełożyła się na prędkość jazdy kierowców? Eksperci z Yanosik Autoplac podają interesujące dane.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Gdzie są nowe fotoradary?

Nowe urządzenia można spotkać w miejscowościach:

  • Krapkowice (woj. opolskie),
  • Sianów (woj. zachodniopomorskie),
  • Naściszowa (woj. małopolskie),
  • Tychy (woj. śląskie),
  • Cisiec (woj. śląskie),
  • Boguchwała (woj. podkarpackie),
  • Kraków (woj. małopolskie),
  • Głuszyca Górna (woj. dolnośląskie),
  • Widełka (woj. podkarpackie),
  • Liszki (woj. małopolskie),
  • Brześce (woj. mazowieckie),
  • Grójec (woj. mazowieckie).

 

Jak fotoradary zmieniły zachowania kierowców?

Nie jest tajemnicą, że kierowcy reagują na obecność fotoradaru w dość irracjonalny sposób, z reguły jadąc o wiele za wolno w stosunku do prędkości dozwolonej przepisami i warunkami drogowymi, a po minięciu urządzenia mocno przyspieszając. Te obserwacje potwierdza raport Yanosika, ale ciekawostką jest, że w przypadku wielu nowych fotoradarów, już nawet przed ich zamontowaniem, średnia prędkość rejestrowana przez uruchomione w samochodach aplikacje okazuje się niższa, niż dozwolona przepisami. A mijając fotoradar, kierowcy dodatkowo zwalniają.

– Większość kierowców, otrzymując informację o fotoradarze na trasie, zwalnia już na kilkaset metrów przed nim. Z naszych danych jasno wynika, że średnie prędkości jazdy po zamontowaniu nowych fotoradarów spadły poniżej obowiązującego limitu na danym odcinku. W zestawieniu przyjęliśmy pomiar ruchu w weekendy, w których panuje mniejsze natężenie, ale za to występują większe średnie prędkości jazdy – komentuje Julia Langa, Yanosik Autoplac.

Analizując dane od twórców Yanosik Autoplac widzimy, że wprowadzenie nowych fotoradarów w wymienionych niżej miejscowościach poskutkowało znacznym obniżeniem średniej prędkości jazdy, która przed montażem urządzeń w większości przypadków przekraczała obowiązujący na danym odcinku limit.

W Boguchwale na przykład kierowcy poruszali się ze średnią prędkością 57 km/h na drodze z obowiązkowym limitem do 50 km/h. Po montażu urządzeń kontrolujących prędkość, spadła ona do 45 km/h. W Brześcach, w woj. mazowieckim, na odcinku z fotoradarem limit prędkości wynosi 40 km/h, kierowcy przed montażem miernika poruszali się po drodze ze średnią prędkością 56 km/h, natomiast po uruchomieniu urządzenia, prędkość spadła do 39 km/h. W Tychach zamontowanie nowego fotoradaru zmniejszyło prędkość jazdy z 54 km/h na 48 km/h na trasie z limitem do 50 km/h.

REKLAMA

REKLAMA

Gdzie fotoradary były najbardziej potrzebne?

W Grójcu montaż nowego fotoradaru poskutkował zmniejszeniem średniej prędkości jazdy kierowców z 55 km/h do 43 km/h na drodze z limitem do 50 km/h. O ponad 10 km/h spadła średnia prędkość jazdy w Głuszycy Górnej, po uruchomieniu fotoradaru. Na drodze obowiązkowy limit wynosił 50 km/h, a kierowcy przekraczali go, jadąc o 5 km/h szybciej.

Z kolei w Liszkach w woj. małopolskim, kierowcy przekraczali limit prędkości o 10 km/h. Dopiero montaż fotoradaru zmniejszył średnią prędkość do 44 km/h, przy obowiązującym limicie do 50 km/h. W Naściszowej kierowcom zdarza się przekraczać limit prędkości (60 km/h) o 4 km/h. Montaż urządzenia kontrolującego prędkość, zredukował ją do 54 km/h. W Widełce średnia prędkość jazdy spadła z 64 km/h do 47 km/h na drodze z limitem prędkości do 50 km/h.

W tych lokalizacjach kierowcy jeżdżą przepisowo

Niektóre fotoradary nie zmieniły znacznie zachowań kierowców, którzy nawet przed zamontowaniem miernika jeździli ze średnią prędkością poniżej limitu. W Ciścu obowiązkowy limit prędkości to 50 km/h. Przed pojawieniem się urządzeń kontrolujących prędkość, kierowcy jeździli 41 km/h, a po ich zamontowaniu prędkość spadła do 39 km/h. Podobnie sytuacja prezentuje się w Krakowie, w którym limit na kontrolowanym odcinku wynosi 70 km/h. Kierowcy przed montażem fotoradaru jeździli ze średnią prędkością 58 km/h, natomiast po montażu urządzenia prędkość spadła o 3 km/h.

W Krapkowicach, w woj. opolskim, kierowców obowiązuje limit prędkości do 50 km/h. Przed zamontowaniem fotoradaru jeździli 49 km/h, natomiast po już 45 km/h. Z kolei w Sianowie, w zachodniopomorskim, kierowcy przed zamontowaniem miernika poruszali się z prędkością 45 km/h, po uruchomieniu prędkość spadła do 42 km/h, na odcinku z obowiązkowym limitem prędkości do 50 km/h.

Czego możemy się spodziewać w przyszłości?

Do końca lutego 2022 roku wykonawca ma zamontować łącznie 26 urządzeń kontrolujących prędkość jazdy. Obecnie dwa urządzenia, w Sianowie oraz w Widełce, zostały już włączone w tryb rejestracji naruszeń. Co ciekawe, w Widełce podczas pierwszej doby zarejestrowano aż 28 wykroczeń. Wg informacji CANARD kierowcy w miejscu pomiaru jeżdżą zbyt wolno.

– Może się zdarzyć, że kierowcy zwalniają przed fotoradarem, jadąc nawet o 10 km/h mniej. Jak widać w naszym zestawieniu, w niektórych przypadkach średnie prędkości spadają nawet o 12 km/h. Takie zachowanie niestety również może powodować zagrożenie na drodze. Oczywiście spadek prędkości może być spowodowany warunkami ruchu na drodze, jak zatory drogowe, jednak gdy takie nie występują, kierowca jest zobowiązany tak dostosować prędkość, by nie utrudniać jazdy innym – komentuje ekspertka.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA