Genesis Electrified GV70: kolejny „elektryk” w rodzinie

Genesis to marka, która zapowiedziała wielki powrót, także do Europy. Póki co prezentuje kolejne modele, żeby na starcie oferować szeroką gamę pojazdów. Najnowszym jest elektryczny GV70.

Genesis Electrified GV70 fot. materiały prasowe
Genesis Electrified GV70

Zacznijmy od przypomnienia, jak to w roku 2015 marka Genesis została wydzielona ze struktur Hyundaia i od tego czasu sprzedaje się całkiem nieźle, choćby na rynkach północnoamerykańskich. U nas wciąż jest to egzotyka, a jedynie niektórzy pamiętają limuzynę Hyundai Genesis, która w 2014 roku pojawiła się nawet w Polsce, ale bez sukcesów.

Teraz Genesis organizuje wielki powrót na Stary Kontynent i zapowiada walkę z europejskimi markami segmentu premium. Póki co trwa wyścig zbrojeń i prezentowane są coraz to nowsze modele. Na początek do sprzedaży trafią modele G80, czyli rywal BMW Serii 5 czy Lexusa ES oraz GV80, czyli sporych rozmiarów SUV, konkurujący m.in. z Audi Q7 czy Volvo XC90.

Wkrótce po nich do gamy dołączą modele G70 i GV70 – ten drugi został właśnie pokazany, podczas targów motoryzacyjnych w Guangzhou, w wersji elektrycznej. Mówimy o SUV-ie porównywalnym wielkością do BMW X3 czy Volvo XC60.

Genesis Electrified GV70fot. materiały prasowe
Genesis Electrified GV70

Genesis Electrified GV70 – nowy elektryczny SUV

Genesis pokazał niedawno elektryczny model GV60, który jest konstrukcją bliźniaczą do Hyundaia Ioniq 5 czy Kii EV6. Nowy model Electrified GV70 to konstrukcja większa, oparta na spalinowym modelu o tej samej nazwie, tyle że bez dopisku Electrified. Z zewnątrz elektryczny GV70 różni się od spalinowego w zasadzie detalami, jak brak wycięcia na wydech w tylnym zderzaku czy zaślepiony grill z przodu. Także wnętrze, utrzymane w eleganckim stylu samochodów klasy luxury, przeniesione zostało ze spalinowego wariantu.

Genesis Electrified GV70fot. materiały prasowe
Genesis Electrified GV70

Do napędu Genesisa Electrified GV70 służy para silników elektrycznych, które generują łącznie 490 KM mocy i 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego w trybie Boost, czyli chwilowego „doładowania”. To wystarcza, by katapultować SUV-a od 0 do 100 km/h w tempie 4,5 sekundy.

REKLAMA

Uzupełnianie zapasu energii w akumulatorze trakcyjnym odbywa się z wykorzystaniem tej samej technologii, która z powodzeniem działa już we wspomnianych Hyundaiu Ioniq 5 czy Kii EV6 (a także Genesisie GV60). Mowa o 800-woltowej instalacji, zdolnej przyjąć 350 kW, co pozwala na szybkie ładowanie w tempie 18 minut od poziomu 10 do 80 proc. Zasięg obliczony według koreańskiego cyklu pomiarowego to około 400 km.

Genesis Electrified GV70fot. materiały prasowe
Genesis Electrified GV70

Czekamy na dalsze informacje odnośnie wprowadzania kolejnych modeli Genesis do sprzedaży – w tym także do Polski – a co za tym idzie, na ceny obowiązujące na naszym rynku. Póki co dodajmy, że Genesis planuje być marką, oferującą samochody w pełni elektryczne, a ta pełna elektryfikacja gamy ma nastąpić do roku 2025, kiedy to każdy nowy model, prezentowany po tej dacie, będzie właśnie elektryczny.

Jak na razie Electrified GV70 wypełnia zapowiedzi, które mówiły o trzech elektrycznych modelach do roku 2022 – marka pokazała już sedana Electrified G80, do tego model GV60, czyli bliźniaka Ioniqa 5 i EV6, a dziś dołącza do nich Electrified GV70. Jak myślicie, czy Genesis ma szansę przyjąć się w Europie i powalczyć z markami premium? Jeśli nie niemieckimi, to chociażby z Lexusem czy

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA