Genesis GV60 – elektryczny bliźniak Ioniqa 5 i EV6

Genesis kontynuuje ofensywę modelową przed zapowiadanym szturmem na europejskie rynki. Przed państwem w pełni elektryczny Genesis GV60.

Genesis GV60 fot. materiały prasowe
Genesis GV60

Genesis to luksusowa marka Hyundaia, która kilka lat temu zaliczyła w Europie falstart i na pewien czas wycofała się ze Starego Kontynentu. Teraz przegrupowuje szyki i przygotowuje się do ataku na niemiecki segment premium. Wśród narzędzi do walki o klientów znajdą się zarówno duże modele G80 i GV80, jak i nieco mniejsze G70 i GV70. Do tego dojdzie także bardzo efektownie wyglądający G70 Shooting Brake.

Wszystko to przed nami, ale to też wcale nie koniec. Bo oto teraz Genesis pokazał światu GV60, czyli stosunkowo nieduży, kompaktowy model, zbudowany na bazie ciepło przyjętych bliźniaczych Hyundaia Ioniqa 5 czy Kii EV6. Jest to samochód elektryczny, oparty o platformę E-GMP – podobnie jak oba wymienione wyżej auta. GV60 ma być od nich „bardziej premium” i oferować alternatywę dla zamożnych klientów, znudzonych pojazdami niemieckich marek.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Genesis GV60 – nadwozie i wnętrze

Genesis GV60fot. materiały prasowe
Genesis GV60

Z zewnątrz Genesis GV60 przypomina nieco sylwetką Kię EV6, a można pokusić się o stwierdzenie, że i Teslę Model X.

Kia EV6 GT-Linefot. materiały prasowe
Kia EV6 GT-Line

Tesla Model Xfot. materiały prasowe
Tesla Model X

REKLAMA

Na pierwszy rzut oka wyróżnia się jednak efektownymi, dzielonymi lampami i odważnie narysowanym grillem. Po bokach uwagę zwracają kamery, zastępujące lusterka, a także nisko opadająca linia dachu, zakończona niemałych rozmiarów listwą spoilera. Pozostając w tylnej części, tutaj także widzimy charakterystyczne podwójne klosze lamp.

Genesis GV60fot. materiały prasowe
Genesis GV60

W kabinie panuje futurystyczna atmosfera i na pewno nie można powiedzieć, że jest tu nudno. Dwa duże ekrany zgromadzono w jeden panel z gładką taflą, a konsola środkowa jest „zawieszona w powietrzu”, czy jak kto woli „pływająca”. Daje to efekt większej przestrzeni. Ciekawostką na owej konsoli jest kryształowa kula, która po uruchomieniu napędu obraca się, odsłaniając pokrętło do zmiany trybu jazdy.

Genesis GV60 – napęd

Nie znamy jeszcze detali dotyczących danych technicznych. Spodziewamy się przeniesienia mocniejszych wariantów napędowych Hyundaia Ioniqa 5, a więc maksymalnie 306 KM mocy, przenoszonej na obie osie, z akumulatorem gromadzącym 72,6 kWh energii. Możliwe, że do Genesisa GV60 trafią także słabsze warianty, także z napędem jednej osi i akumulatorem o mniejszej pojemności. Na potwierdzenie musimy jednak zaczekać.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA