Gymkhana to teraz Electrikhana. Dużo dymu i brzmienie odkurzacza

Gymkhana jest elektryczna i choć warczenie silnika zastąpiło świszczenie odkurzacza, emocji nie brakuje. Podobnie jak kłębów gęstego dymu z opon. Oto Ken Block i jego Audi S1 Hoonitron w akcji.

Audi S1 Hoonitron, czyli Electrikhana fot. materiały prasowe
Audi S1 Hoonitron, czyli Electrikhana

Zanim pokażemy wam pierwszy odcinek nowej, elektrycznej Gymkhany, nazwanej błyskotliwie Electrickhaną, w dużym skrócie wyjaśnijmy, o co chodzi. Otóż, jak pisaliśmy już wcześniej, Ken Block porzucił jakiś czas temu Forda, a podkupiło go Audi, chcąc w efektowny sposób promować swoje elektryczne samochody. Tak wymyślono Electrickhanę, która jednak nie istniałaby bez niezwykłego pojazdu. A tym zostało Audi S1 e-tron quattro Hoonitron – własna konstrukcja Audi, nawiązująca nazwą i stylistyką do legendarnego Audi Sport quattro S1.

Audi S1 Hoonitron, czyli Electrikhanafot. materiały prasowe
Audi S1 Hoonitron, czyli Electrikhana

Na nagraniu nowej, elektrycznej Gymkhany widać i niestety również słychać, jak elektryczny Hoonitron przemieszcza się po ulicach, parkingach i kasynach Las Vegas zwinnymi poślizgami. Robi to, rzecz jasna, niezwykle efektownie, w kłębach niebieskawego dymu, którego jest więcej niż kiedykolwiek wcześniej oraz przy akompaniamencie elektrycznego silnika. A to oznacza coś w rodzaju połączenia dźwięku odkurzacza z brzmieniem tramwaju. Zostawmy jednak te akustyczne doznania na boku, bo całość prezentuje się całkiem dobrze. Choć większe wrażenie wywarł na mnie niedawny film z „prawdziwej” Gymkhany, w której Travis Pastrana szalał za kółkiem Subaru.

Jak wspomnieliśmy, na najnowszym filmie w głównej roli pojawia się Audi S1 Hoonitron, skonstruowany i zbudowany przez Audi Sport w Neckarsulm. Audi S1 Hoonitron ma dwa silniki elektryczne, napęd na cztery koła, ogromną moc, podwozie z włókna węglowego i jest w pełni zgodne z normami bezpieczeństwa FIA. Audi Sport opracowało go jako unikalny samochód, wyłącznie dla Kena Blocka. Jego karoseria, za którą odpowiada Audi Design pod kierownictwem Marca Lichte, przywołuje natychmiast wspomnienia legendarnego Audi Sport quattro S1, którym Audi w spektakularny sposób zdobyło szczyt Pikes Peak. Podczas prac konstrukcyjnych nad pojazdem, Audi mogło liczyć na pełne zaangażowanie Kena Blocka i jego zespołu.

Audi S1 Hoonitron, czyli Electrikhanafot. materiały prasowe
Audi S1 Hoonitron, czyli Electrikhana

Gratką dla fanów klasyki jest fakt, że obok S1 Hoonitrona w filmie Electrikhana pojawiają się na krótko gościnnie inne modele ze stajni Audi Tradition:

  • Audi 90 IMSA GTO (1989),
  • Audi 200 Trans Am (1988),
  • Audi Sport quattro S1 Pikes Peak (1987),
  • Audi quattro Gruppe B A2 (1984),
  • a także Audi R8 LMP i Audi R18 e-tron quattro startujące w Le Mans.

A propos Le Mans: Tom Kristensen, dziewięciokrotny zwycięzca kultowego wyścigu długodystansowego, również gościnnie pojawia się w filmie. A teraz, nie przedłużając już, zapraszamy do obejrzenia nagrania. Drift dookoła słynnego łuku triumfalnego obok wieży Eiffla, spektakularny skok na parkingu sąsiedniego hotelu, czy bączki na legendarnym Stripie na oczach legendy Le Mans, Toma Kristensena to nic innego, jak Ken Block i Audi S1 Hoonitron w akcji.

Zobacz również:
REKLAMA