REKLAMA

Hamowanie silnikiem – czy wciąż ma sens?

Na czym polega hamowanie silnikiem i w jakich samochodach można czerpać z tej techniki jazdy korzyści?

Hamowanie na mokrej nawierzchni Hamowanie na mokrej nawierzchni, fot. Continental
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 114 000 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Hamowanie silnikiem straciło w ostatnich latach na aktualności, ponieważ nowoczesne samochody wyręczają kierowców w wielu czynnościach związanych z prowadzeniem. W niektórych samochodach jak choćby Porsche, czy BMW w ustawieniu eco działa tzw. tryb żeglowania. Wtedy podczas zdjęcia nogi z pedału gazu silnik zostaje wyłączony, a samochód toczy się swobodnie oszczędzając paliwo. Coraz więcej samochodów, nie tylko hybryd, ma również tryb odzyskiwania energii kinetycznej więc zamiast zamieniać ją w ciepło, magazynują w akumulatorach, by w odpowiednim momencie wykorzystać przynosząc oszczędności w zużyciu paliwa. Oddzielnym tematem są inteligentnie zarządzające przepływem energii hybrydy, w których hamowanie silnikiem niemal całkowicie traci sens. Poza tym nowoczesne silniki mają znacznie mniejsze opory pracy, więc po zdjęciu nogi z pedału gazu efekt zwalniania jest zdecydowanie mniej odczuwalny, tym samym mniej przydatny. Niemniej jednak wciąż zdarzają się sytuacje kiedy hamowanie silnikiem jest korzystne.
Poza tym, szczególnie w Polsce, mamy wciąż bardzo dużo tradycyjnych konstrukcyjnie samochodów z ręcznym skrzyniami, w których hamowanie silnikiem przynosi duże korzyści. Nie powinniśmy jednak przeceniać tej techniki jazdy, bo nieumiejętne hamowanie silnikiem może spowodować szybsze zniszczenie sprzęgła i innych elementów układu napędowego. Sprawdźmy zatem kiedy warto wykorzystać technikę hamowania silnikiem. 

Skoda Superb iV

Kiedy hamować silnikiem?

Dojeżdżając do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, doganiając wolniej jadące auto lub przed zakrętem czy terenem zabudowanym warto wykorzystać hamowanie silnikiem. Wystarczy odpowiednio wcześnie zdjąć nogę z pedału gazu i wciskać sprzęgło w ostatnim momencie, tak by nie zdławić silnika. Można też zredukować bieg, by wzmocnić efekt hamowania, ale coraz mniej osób zawraca sobie tym głowę podczas jazdy.    

Zalety hamowania silnikiem

Jest ich wiele. Przede wszystkim – wytracając prędkość w ten sposób silnik nie pobiera paliwa. Co więc sprawia, że nie gaśnie? To proste, tłoki poruszane są przez energię obracających się kół. Można to sprawdzić obserwując chwilowe zużycie paliwa na komputerze pokładowym. Jadąc na biegu bez wciskania pedału gazu zużycie wynosi zero, natomiast wrzucając bieg neutralny („jałowy”) przeważnie waha się ono miedzy 1-3 l/100 km.
Kolejną zaletą hamowania silnikiem jest ograniczenie zużycia tarcz i klocków hamulcowych, które częściej „mają wolne”. Oczywiście, kiedy wymaga tego sytuacja na drodze należy korzystać z hamulca.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Chcesz być na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami? Dołącz do naszej grupy na facebooku

Hamowanie silnikiem w górach

Wielu kierowców podczas jazdy w górach, a w szczególności na długich zjazdach, popełnia klasyczny błąd przyhamowując niemal nonstop hamulcem nożnym. Od tego już niedaleka droga do kłopotów w postaci zagotowanego płynu hamulcowego a w efekcie spadku efektywności hamulców, nawet do zera. Receptą na to jest wspomaganie hamowania nożnego (raczej nieuniknionego podczas zjazdów i przed ostrymi zakrętami) właśnie hamowaniem silnikiem. Jadąc na niskim biegu samochód nie będzie tak gwałtownie nabierał prędkości, nawet jadąc z góry.

Hamowanie silnikiem a bezpieczeństwo

Oprócz mniejszego zużycia układ hamulcowego i ograniczenia spalania paliwa hamowanie silnikiem sprawia również, że zwiększamy bezpieczeństwo jazdy. Auto „na luzie” po prostu toczy się bezwładnie i w razie konieczności nie jest gotowe do nagłego przyspieszenia. Hamując silnikiem zawsze mamy wybrany konkretny bieg i kiedy zachodzi taka konieczność można wcisnąć gaz i szybko przyspieszyć.

REKLAMA

REKLAMA

Hamowanie silnikiem – na co uważać?

Redukować biegi należy przed zakrętami, na prostych kołach. Wciśnięcie sprzęgła (tyczy się to głównie jazdy po śniegu) podczas jazdy w zakręcie odciąży tył samochodu i może doprowadzić do poślizgu. W zakręt wjeżdżajmy zatem już na konkretnym biegu. Nagłe wciśnięcie sprzęgła i nieumiejętna redukcja z szarpnięciem może zdestabilizować pojazd nawet na prostej drodze (znów – tyczy się to raczej nawierzchni zaśnieżonych/oblodzonych), dlatego pedałem sprzęgła trzeba operować precyzyjnie.

Na obrotomierzu logo Z06.  

Hamowanie silnikiem w aucie z Dieslem

Z uwagi na to, że silniki Diesla pracują w węższym zakresie obrotów niż jednostki benzynowe hamowanie silnikiem powinno przebiegać jeszcze łagodniej. Podczas redukcji trzeba kontrolować liczbę obrotów na obrotomierzu i nie zmieniać biegu na niższy zbyt wcześnie.

Hamowanie silnikiem z "automatem"

Jest jak najbardziej możliwe, wymaga jednak od kierowcy skorzystania z ręcznego trybu zmiany przełożeń. Większość przekładni automatycznych pozwala na manualną zmianę biegów. Wtedy kierowca może łopatkami lub dźwignią zmiany biegów wybrać konkretne przełożenie i redukować biegu na takiej samej zasadzie jak w autach z przekładnią mechaniczną.

Łopatki zmiany przełożeń zrobiono z litego metalu.

Hamowanie silnikiem w hybrydach

Nowoczesne konstrukcje, np. hybrydowe szanują energię kinetyczną i po zdjęciu nogi z pedału gazu zwykle wyłączają silnik spalinowy i odłączają od napędu, a samochód toczy się swobodnie. W tym wypadku jest to efekt korzystny, ponieważ silnik spalinowy nie pobiera paliwa, a w pierwszej fazie hamowania układ odzyskuje energię i magazynuje ją w akumulatorach, oszczędzając przy tym klocki i tarcze hamulcowe. W hybrydach hamowanie silnikiem spalinowym zwykle traci zastosowanie. Niemniej jednak w większości konstrukcji hybrydowych istnieje możliwość wykorzystania silnika spalinowego do hamowania i ma to sens tylko w skrajnych sytuacjach np. podczas jazdy w górach, kiedy pokonujemy stromy zjazd. Wtedy zdarza się, że układ odzyskiwania energii nie radzi sobie i hamując silnikiem chronimy układ hamulcowy.        

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA