Honda Civic Type R – po raz ostatni bez hybrydy

Nowa Honda Civic Type R ma być ostatnim spalinowym modelem Hondy w Europie, pozbawionym elektrycznego wsparcia. Auto będzie też znacznie spokojniejsze z wyglądu.

Honda Civic Type R 2022 fot. materiały prasowe
Honda Civic Type R 2022
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 93 500 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Honda pokazała pierwsze oficjalne zdjęcia nowej generacji hot-hatcha Civic Type R, opartego na pokazanej niedawno nowej odsłonie kompaktowego modelu. Na fotografiach pojazd wciąż pokryty jest folią maskującą, ale ogólne pojęcie o kształcie samochodu możemy sobie wyrobić już teraz. Fani ostatnich generacji nie będą zadowoleni, bo auto straciło swój agresywny styl przejawiający się obfitym bodykitem z licznymi spoilerami i kanciastymi kształtami.

REKLAMA

Najciekawsze jest jednak to, że nowy Type R ma być ostatnim w pełni spalinowym modelem Hondy, jaki będzie oferowany na rynkach europejskich. Nie żadna hybryda. Tylko i wyłącznie benzyna. I, co lepsze, napęd na przód, przy zwiększonej mocy. To się nazywa fantazja, nieprawdaż?

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Honda Civic Type R – nadwozie

Zamaskowany egzemplarz Civica Type R prezentuje się skromnie, zwłaszcza w porównaniu ze wspomnianymi już poprzednikami. Sportowy charakter został w tym przypadku ujęty w bardzo subtelny sposób, a najmocniejszymi akcentami są potężne skrzydło spoilera z tyłu i charakterystyczne trzy końcówki wydechu. Spod eleganckich czarnych felg wyzierają do tego czerwone zaciski hamulców, zaś opony to Michelin Pilot Sport 4.

Honda Civic Type R 2022fot. materiały prasowe
Honda Civic Type R 2022

Honda Civic Type R – napęd

Na tym etapie nie znamy specyfikacji napędu, ale według ostatnich informacji nowa Honda Civic Type R będzie nie lada gratką dla fanów tej klasycznej, spalinowej motoryzacji. Ma tu bowiem nie być mowy o jakiejkolwiek elektryfikacji, a za napędzanie odpowiadać ma znany dobrze, ale ulepszony silnik o pojemności 2 litrów.

Turbodoładowana czterocylindrowa jednostka ma też dysponować większą niż obecnych 310 KM mocą. Mówi się nawet o 330 KM, i co ciekawe, przenoszonych wciąż na koła przedniej osi. Kto jak kto, ale inżynierowie Hondy dobrze wiedzą, jak przenieść ponad 400 Nm (obecnie równo 400 Nm) momentu obrotowego na dwa koła. Pomoże w tym mechaniczna szpera i zmodyfikowane zawieszenie.

Obecnie trwają testy, a premiera zapowiadana jest na przyszły rok. Zapewne Japończycy pracują nad odzyskaniem tytułu najszybszego przednionapędowego samochodu na Północnej Pętli, bo wiele sesji testowych odbywa się właśnie na Nordschleife. Poczekamy, zobaczymy.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA