[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Hyundai i10 (Frankfurt 2019)

Hyundai i10 debiutuje na salonie samochodowym we Frankfurcie, wraz z usportowioną wersja i10 N Line.

Hyundai i10 (Frankfurt 2019) Hyundai i10 (Frankfurt 2019)

Druga generacja Hyundaia i10 ujrzała światło dzienne na salonie we Frankfurcie w 2013 roku. Mija zatem sześć lat obecności tego malucha na rynku, a wy pewnie zastanawiacie się, jak w ogóle wygląda i10.

Fakt, nie jest to u nas przesadnie popularne auto, a jego stylistyka już dawno przestała zwracać na siebie jakąkolwiek uwagę. To ma się jednak zmienić za sprawą trzeciej odsłony Hyundaia i10, której zdjęcia zostały już wcześniej opublikowane, ale oficjalna premiera odbyła się dziś, podczas salonu samochodowego we Frankfurcie.

Hyundai i10 – nadwozie

Miesiąc temu producent opublikował oficjalny szkic nowego Hyundaia i10, na którym to miejskie auto wyglądało zadziornie i nowocześnie. Wiadomo było, że wersja produkcyjna będzie znacznie mniej efektownie stylizowana, niemniej jednak efekt końcowy prezentuje się świeżo, a na żywo wygląda lepiej niż na fotografiach.

Z przodu uwagę zwracają mocne przetłoczenia na masce, która schodzi nisko na atrapę chłodnicy. Ta jest dwuczęściowa i rozciągnięta na boki, co w parze z dodatkowymi okrągłymi światłami LED do jazdy dziennej i bocznymi wlotami powietrza w zderzaku, optycznie poszerza ten nieduży samochód.

Zobacz także: Targi Frankfurt 2019 - zobacz wszystkie premiery

Hyundai i10 (Frankfurt 2019) Hyundai i10 (Frankfurt 2019)

Hyundai i10 w nowej wersji ma więcej wyrazu niż poprzednik, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że gdzieś już to widzieliśmy. Patrząc od przodu, widzimy Opla Adama w lekko zmodyfikowanej wersji.

A jeśli już przy podobieństwach jesteśmy, to tył Hyundaia i10, zwłaszcza kiedy spojrzeć na niego lekko z boku, nasuwa skojarzenia z Mitsubishi Space Starem.

Hyundai i10 – wnętrze

Spory wyświetlacz na środku deski rozdzielczej nie sterczy ponad powierzchnią jak w wielu innych modelach, sprawiając wrażenie doklejonego na siłę. Tu został on sprytnie przykryty i wizualnie połączony daszkiem z zegarami. Pytanie jak będą wyglądać wersje bazowe i co znajdziemy w miejscu tego dużego ekranu.

Świeżości wnętrzu dodaje również ciekawa faktura tapicerki przed pasażerem i na boczkach drzwi, a także na obudowie dźwigni do zmiany biegów.

Zobacz także: rewolucyjny Volkswagen ID.3 już jest!

Hyundai i10 (Frankfurt 2019) Hyundai i10 (Frankfurt 2019)

Hyundai i10 – wyposażenie

Nowy Hyundai i10 ma oferować wiele najnowszych systemów bezpieczeństwa, komfortu i łączności, w tym choćby system ostrzegania przed kolizjami czołowymi (FCA), który używa przedniego czujnika radarowego do wykrywania nie tylko samochodów, ale także pieszych i rowerzystów.

Samochód standardowo wyposażony będzie też w asystenta utrzymywania pasa ruchu (LKAS) oraz system monitorujący poziom koncentracji uwagi kierowcy (DAA). Kierowcy nowego i10 mogą także dodać jako opcję asystenta świateł drogowych (HBA).

Ale to nie koniec. Nowy Hyundai i10 będzie też wyposażony w szereg rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa oraz łączności. Blue Link, Apple Car Play, Android Auto, bezprzewodowe ładowanie smartfona oraz kamera cofania, jak pisze producent, pozwolą na czerpanie przyjemności z jazdy bez ograniczeń.

Zobacz także: Cupra Formentor - nowy elektryczny SUV

Hyundai i10 (Frankfurt 2019) Hyundai i10 (Frankfurt 2019)

Hyundai i10 – silniki

Do napędu nowego Hyundaia i10 posłużą na początek dwa silniki. Pierwszy z nich to trzycylindrowa maszyna o pojemności 1,0 litra i mocy 67 koni mechanicznych. Wolnossąca jednostka generuje maksymalny moment obrotowy na dość skromnym poziomie 96 niutonometrów.

Nieco mocniejsza będzie odmiana o pojemności 1,2 litra, będąca czterocylindrowym silnikiem o mocy 83 KM i maksymalnym momencie obrotowym równym 118 Nm. Oprócz braku turbodoładowania, obie jednostki dostępne będą z pięciobiegową manualną skrzynią lub przekładnią zautomatyzowaną, również pięciobiegową.

Wiemy też, że w dalszej perspektywie pojawi się trzycylindrowa wersja wyposażona w instalację LPG, co z pewnością przekona wielu klientów w Polsce i wszędzie tam, gdzie to paliwo jest tak popularne. Nie ma mowy o silnikach Diesla ani wersjach hybrydowych.

Zobacz także: Audi RS7 Sportback - mistrz dobrego wrażenia

Hyundai i10 N Line (Frankfurt 2019) Hyundai i10 N Line (Frankfurt 2019)

Hyundai i10 N Line

Na stoisku Hyundaia we Frankfurcie, obok standardowego i10 pojawił się też znacznie bardziej drapieżnie stylizowany model i10 w wersji N Line. Trzeba przyznać, że miejski Hyundai w tej odmianie wygląda bardzo zadziornie. Szkoda tylko, że za wyglądem nie nadążają osiągi.

Tak naprawdę jednak N Line to zasadniczo pakiet stylistyczny, choć w ofercie znajdzie się mocniejszy wariant bazowego silnika. Bo jeśli mowa o jednostkach napędowych, mamy tu 1-litrowy, trzycylindrowy motor T-GDI o mocy 100 KM i momencie obrotowym na poziomie 171 Nm. Przekazuje on napęd na przód poprzez pięciobiegową manualną skrzynię biegów.

Hyundai i10 N Line (Frankfurt 2019) Hyundai i10 N Line (Frankfurt 2019)

100 koni mechanicznych w miejskim samochodzie to wynik powyżej średniej. Jeżeli to dla kogoś za wiele, wybrać można słabszą jednostkę 1,2 MPI o mocy 83 KM i momencie obrotowym 118 Nm, współpracującą z 5-biegowym manualem lub pięciostopniowym automatem.

Jeśli natomiast chodzi o wygląd, to wersji N Line nie da się pomylić z żadną inną. Z przodu uwagę zwracają światła do jazdy dziennej w postaci trzech ukośnych kresek zamiast okrągłych lamp z bazowych wersji, a także nowy zderzak i czerwone akcenty stylistyczne. Z tyłu zmian jest mniej, ale pojawiła się za to podwójna, chromowana końcówka wydechu.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij