REKLAMA

Ineos Grenadier – duch Defendera z silnikiem BMW

Ineos Grenadier to samochód terenowy z prawdziwego zdarzenia, który do złudzenia przypomina emerytowanego już Land Rovera Defendera poprzedniej generacji.

Ineos Grenadier Ineos Grenadier

Land Rover Defender to model znany każdemu miłośnikowi czterech kółek, a już na pewno fanom off-roadu. Klasyczny Defender odszedł jednak niedawno do lamusa, zastąpiony na wskroś nowoczesnym wcieleniem modelu. Jeśli jednak komuś wciąż w oku kręci się łza nostalgii, nic straconego. W przygotowaniu jest bowiem Ineos Grenadier.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

REKLAMA

Terenowy Ineos Grenadier jest na razie w bardzo początkowym stadium projektowym, o czym świadczą oficjalne zdjęcia, będące komputerowymi renderingami. Powodzenie projektu nie jest jednak niczym nieprawdopodobnym, bowiem stojąca za nim firma Ineos jest światowym gigantem przemysłu chemicznego, a pomysłodawcą jest Jim Ratcliffe.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Milioner, kierujący firmą Ineos, czerpał inspirację właśnie ze starego dobrego Defendera, chcąc dać światu kontynuację kanciastej terenówki. Nazwę Grenadier Ratcliffe wziął z kolei od nazwy kultowego londyńskiego pubu.

Wróćmy jednak do samochodu. Ineos Grenadier jest łudząco podobny do Defendera, ma podobne pudełkowate nadwozie o topornych liniach i co więcej, ma oferować wcale nie gorsze możliwości jazdy terenowej. Nadwozie osadzona ma być na solidnej ramie drabinowej, a zawieszeniem i napędem zająć się mają inżynierowie Magna Steyr.

Ciekawostką jest użycie do napędu Grenadiera silników BMW – mowa o 3-litrowym, turbodoładowanym motorze o sześciu cylindrach, współpracującym z 8-stopniową przekładnią produkcji firmy ZF.

Pozostaje kwestia miejsca produkcji. Firma Ineos chciała początkowo odkupić od Land Rovera wyposażenie linii montażowej poprzedniego modelu Defender, ale odpowiedź była odmowna. Teraz na tapecie jest natomiast francuska fabryka, w której obecnie montowany jest Smart, ale która znalazła się na liście zakładów wystawionych na sprzedaż przez Daimlera, chcącego obniżyć koszty działalności.

W najbliższych miesiącach trwać będzie proces opracowania produkcji Grenadiera, który w ramach testów, przed wypuszczeniem do oficjalnej sprzedaży, ma pokonać 1,8 mln kilometrów. Na koniec jeszcze warto wspomnieć o cenie – planowana kwota to 30 tys. dolarów. Mniej więcej tyle, co za Jeepa Wranglera i wyraźnie mniej niż za nowego Land Rovera Defendera.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA