REKLAMA

Innowacje ekologiczne Renault - zdaniem Obrockiego. Cz. III.

Opisana w dwóch poprzednich odcinkach warszawska konferencja ekologicznych nowinek Renault miała też trzecią, zupełnie odmienną część. Był nią związany z ruchem drogowym wielki otwarty konkurs na komunikacyjne ekocentrum przesiadkowe.

Renault Zoe Renault
Renault Zoe

Motoryzacja z wielkiego dobrodzieja ludzkości staje się dla niej coraz większym ciężarem. Każdy, często bez związku z realnymi potrzebami, chce mieć coraz większe, coraz cięższe, dorodne, prestiżowe auto. Ilość samochodów rośnie, przekraczając granice zdrowego rozsądku. W wielu zatkanych pojazdami miastach powierzchnia betonowych parkingów przekracza powierzchnię terenów zielonych. Tych już kupionych aut jednego dnia się nie wyrzuci, ale zmieniając mozolnie świadomość społeczeństwa i proponując w zamian dobre rozwiązania transportu publicznego mamy jeszcze szansę na powstrzymanie zagłady.

Firma Renault organizująca omówioną w poprzednich odcinkach (odcinek pierwszy i odcinek drugi) warszawską konferencję ekologicznej motoryzacji była też współorganizatorem bardzo ciekawego otwartego konkursu renaulteasycity na komunikacyjne centrum przesiadkowe. Konkurs skierowano do studentów i młodych absolwentów wydziałów architektury i wzornictwa. Frekwencja zaskoczyła wszystkich - na organizatorów runęła lawina ciekawych prac i pomysłów. Już ten fakt dobrze świadczy o świadomości i zrozumieniu problemu przez młodych projektantów.

REKLAMA

Konkurs był bardzo otwarty, nie stawiał uczestnikom żadnych ograniczeń, a wręcz przeciwnie nastawiony był na otwarte pomysły w otwartych głowach. Z lawiny bardzo bardzo różnorodnych idei, rozwiązań, koncepcji międzynarodowe jury wybrało pięć prac, które szczegółowo przedstawiono zebranym uczestnikom konferencji Renault. Zadanie sprowadzało się do wymyślenia zupełnie dowolnych centrów przesiadkowych zlokalizowanych przy już istniejącymi na obrzeżach wielkich miast skupiskach pętli tramwajowych, autobusowych, a czasem również położonych obok końcowych stacji metra.

Miasta się rozrastają i coraz intensywniej pojawia się potrzeba rozprowadzenia rozproszonego ruchu z takich końcowych przystanków. Nie ma tu jednej koncepcji. W zależności od lokalnych warunków terenowych, gęstości i przydatności sieci dróg i miejscowych tradycji i zwyczajów rozwiązania muszą być różne. Dotychczas stosowany w wielu miastach prosty system park & ride nie wystarcza, wymaga dużych parkingów, a przy dominacji pojazdów spalinowych ekologicznie jest niekorzystny.

W pięciu finałowych projektach autorzy bardzo zwracali uwagę nie tylko na rozwiązanie problemu funkcjonalnego załatwienia sprawy przesiadek, ale mocno skoncentrowali się na stronie estetycznej tworząc z centrum przesiadkowego minimiasteczka z wygodnym dostępem do różnych usług. Oczywiście nie koncentrowano się na jakimś jednym wybranym środku dalszego transportu, ale na całej palecie uwzględniającej stacje małych i dużych elektrycznych pojazdów autonomicznych, ale też stacje ładowania indywidualnych pojazdów elektrycznych, wypożyczalnie skuterów, rowerów, hulajnóg i wszelkich innych nowych pojawiających się typów pojazdów.

Wszystkie wyróżnione projekty duży nacisk kładły na wykorzystanie pojazdów autonomicznych bez kierowców, dobrze współpracowały z przedstawionymi przez Renault koncepcjami, modelami i projektami rozwoju transportu autonomicznego. Obecni w jury samorządowcy wysoko ocenili kierunki myślenia młodych projektantów. Oczywiście żaden ze zwycięskich projektów nie będzie wdrożony natychmiast. By było to możliwe niezbędne jest wiele działań formalno - prawnych, legislacyjnych, przetargowych. Ale konkurs pokazał, że jest to możliwe. Brawo dla młodych autorów i dla Renault za wsparcie takich nowatorskich działań.

Zobacz także: wizja przyszłości wg BMW

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA