[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.7

Inteligentne reflektory - blask przyszłości

Nowoczesny reflektor składa się nawet ze 128 diod, a do oświetlania drogi wykorzystuje kilkanaście trybów pracy. Jest to możliwe dzięki technice LED, zaawansowanemu oprogramowaniu oraz danym dostarczanym przez kamerę i system nawigacji.

Reflektory LED Reflektory LED

Jeszcze kilka lat temu za nowoczesną uznawano funkcję automatycznego włączania świateł po zmroku. Wiele zmieniło się po wprowadzeniu reflektorów LED, które zapewniły nowe możliwości i szybko stały się popularne. Ich najbardziej rozbudowana forma, czyli reflektory matrycowe, to wciąż nowość, szczególnie w samochodach marek popularnych, np. w Skodzie Superb światła Matrix LED pojawiły się niedawno, ale są oferowane w większości wersji. Dzięki temu, że reflektor matrycowy składa się z dziesiątek diod (od 10 do przeszło 100 ułożonych w rzędach, tak jak w matrycy wyświetlacza), korzysta z kamery umieszczonej na przedniej szybie, łączności GPS i ze sterownika (wykonuje 100 operacji na sekundę!) potrafi wybiórczo i „inteligentnie” oświetlać drogę. Im więcej diod, tym więcej możliwości – już dziś takie światła spełniają kilkanaście funkcji (patrz obok), a jutro będą mogły nawet wyświetlać na drodze różne grafiki, np. wskazówki nawigacji.

ZMIENNY SNOP ŚWIATŁA

Reflektory matrycowe pozwalają na jazdę z włączonymi światłami drogowymi niemal bez przerwy, bo sterownik sam decyduje, kiedy je wyłączyć (np. w mieście) i jak skierować snop światła, aby nie oślepić innych kierowców czy pieszych. Chociaż w reflektorze widać tylko kilka soczewek, kryje się za nimi nawet 128 diod LED, a każda jest niezależnie włączana – pozwala to na tak błyskawiczną zmianę snopu światła, że reflektor nie oślepia nawet kierowców aut jadących z przeciwka.

ZMIENNA JASNOŚĆ

Aby dioda emitowała światło, musi przez nią przepłynąć prąd elektryczny, a im większa moc prądu, tym bardziej jest ono intensywne. Dzięki temu każda dioda może wytwarzać światło w 60 wariantach. Sterownik zwiększa lub zmniejsza jego intensywność według potrzeb, np. „przygasza” je, żeby światło odbite od znaków drogowych nie oślepiało kierowcy. Liczba diod i możliwość zmiany intensywności światła sprawiają, że liczba kombinacji, w jakich reflektor może oświetlać drogę przekracza miliard (!).

Zobacz też: tak działa nowoczesny system audio

SPRAWNIE STEROWANE

O tym, w jaki sposób reflektory oświetlają drogę decydują dane z kamery („widzi” ona inne samochody, pieszych, rowerzystów i rozpoznaje znaki) oraz GPS (system nawigacji „wie”, że wjeżdżamy w teren zabudowany). Rodzaj oświetlenia zależy też od prędkości: do 50 km/h snop światła jest krótki i szeroki, aby kierowca mógł lepiej widzieć chodnik i pieszych; powyżej 100 km/h reflektory świecą wyżej, a snop jest węższy, żeby oświetlić drogę jak najdalej przed samochodem.

DOŚWIETLANIE ZAKRĘTÓW

Dotychczas reflektory oświetlały zakręt dzięki ruchomej soczewce, która zmieniała kąt padania światła, ale dzisiaj nie są już potrzebne ruchome części – wystarczy, że w zakręcie są włączane dodatkowe diody świecące na boki. W niektórych autach włączają się one, kiedy kierowca skręci kierownicą, ale w tych najnowocześniejszych wiedzę o zbliżającym się zakręcie czerpią z nawigacji.

Zobacz też: tak dzisiaj "podkręca" się dźwięk silników

OŚWIETLANIE PIESZYCH

Dzięki temu, że każda dioda może być uruchamiana pojedynczo, możliwe jest wykorzystywanie ich do specyficznych celów. Najbardziej zaawansowane reflektory mają kilka diod, które służą jedynie do oświetlenia pieszych – kiedy kamera (zwykła lub termowizyjna) „zauważy” na jezdni człowieka, reflektor oświetli go kilkakrotnie, wysyłając krótki snop światła. Dzięki temu kierowca dokładnie wie, gdzie znajduje się pieszy.

REKLAMA

Reflektory LED Reflektory LED

Zobacz też: budowa nowoczesnych silników spalinowych

TERMOWIZJA - WIĘCEJ NIŻ OŚWIETLENIE

W droższych samochodach uzupełnieniem reflektorów jest tzw. asystent jazdy nocnej. Są dwa rodzaje systemów typu „night vision”. Pasywne wykorzystują kamerę termowizyjną, która reaguje na promieniowanie cieplne (podczerwień) wytwarzane przez żywe istoty, a aktywne dodatkowo „oświetlają” otoczenie niewidocznym dla człowieka światłem podczerwonym. Efekt działania obu rozwiązań jest taki sam, bo oprogramowanie przetwarza obraz z kamery i wyświetla go na ekranie w samochodzie – zasięg kamery to nawet 300 metrów, a obraz, mimo że czarno-biały, jest bardzo wyraźny. Pozwala to lepiej widzieć drogę w nocy i podczas złej pogody, jednak głównym zadaniem takiego asystenta jest „wyszukiwanie” pieszych oraz zwierząt (do 100-150 metrów przed autem). Możliwe jest nie tylko wskazanie na ekranie obiektu znajdującego się przed samochodem, ale też wyróżnienie go odpowiednim kolorem – oprogramowanie inaczej zaznacza pieszych poruszających się chodnikiem, a inaczej tych, którzy są na linii przejazdu auta. Jeśli zajdzie ryzyko potrącenia pieszego, system alarmuje kierowcę (komunikat wyświetlany jest na ekranie lub na wyświetlaczu przeziernym), a nawet aktywuje systemy bezpieczeństwa, m.in. funkcję automatycznego awaryjnego hamowania.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij